złote myśli o życiu

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: złote myśli o życiu





Temat: moja dusza płacze
Dobrze,że piszesz o tym co czujesz, myślisz i w jakim jesteś stanie.
To ważne by móc wyrażać swoje emocje. I choć to nie jest
pocieszające, to niestety wielu, wielu, wielu ludzi to dotyczy.

Ja ostatnio, mam taką teorię, że jeżeli sama się nie odnajdę w
zyciu - to nikt mi nie pomoze,czyli znalazłam sobie dobrego
terapeutę, codziennie staram się znaleźć w sobie coś dobrego/ładnego
i powtarzam to sobie, by w koncu w to uwierzyć i nabrać siły. Nawet
na scianie zaczęłam sobie wieszać złote mysli,dobre złote mylsi
By miło zaczynać dzień, staram się nie zamykac na ludzi,
rozmawiać,pisać i spotykać. Uczę się dbać o siebie - uczę się nowych
pasji i staram się odnaleźć sens w zyciu....... i Tobie tez to
polecam.
Uwierz mi, że z CHAD da się żyć!!!
Jesteś jeszcze bardzo młoda i napewno spotkasz jeszcze miłość
swojego życia - ja swoją poznałam mając 30 lat )))
Gdybyś chciała popisać, to ja tu jestem i trzymam kciuki za
Ciebie !!!!



Temat: Nasze złote myśli
ewlinp napisała:

> i złota myśl którą powtarza moja mama gdy Jasiek coś
zmajstruje/nabałagani/naro
> bi:P:
> - kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród :D

mój tata też tak mówi :-)

moje złote myśli w sygnaturce w Życiu tylko chwile są piękne a
reszta to kawał g....

a i przypomina mi się jeszcze "Nigdy nie jest na tyle źle żeby nie
mogło być gożej"






Temat: My miałyśmy zeszyty "Złote Myśli"...
Zlote mysli mialam, ale jakos nie przwiazywalam do nich wiekszej wartosci.
Natomiast mam pamietniki, ktore codziennie zapisywalam od 11 do 24 roku
zycia.Kopalnia wiedzy o tamtych czasach i o zyciu nastolatki.



Temat: Złote myśli...
Złote myśli...
Wypisujcie tu sentencje którymi kierujecie sie w Waszym życiu. Piszcie
błyskowtliwe aforyzmy itp. itd. ; ] Pozdrawiam : )



Temat: Złote myśli blondynki cz.1 - czyli...
Złote myśli blondynki cz.1 - czyli...
O tym skąd się bierze jesienna depresja i dlaczego trzeba być w
życiu dobrym rolnikiem


"Kiedy przychodzi jesień, ludzie zaczynają narzekać i są smutni.

Ale smutni są tylko ci, którzy nie zadbali o swoje życie na wiosnę.
Bo w życiu jest tak jak u dobrego rolnika na polu – jeżeli wiosną
zasieje jakieś nasiona, to jesienią będzie zbierał plony. I będzie
szczęśliwy.

Ale jeżeli nic nie posieje, tylko będzie czekał aż mu coś samo cudem
wyrośnie, to jesienią pewnie wpadnie w depresję, bo podczas gdy inni
rolnicy dookoła będą urządzali dożynki, on będzie zwiedzał swoje
ugory.

I dlatego właśnie trzeba być w życiu dobrym rolnikiem. Musisz dbać o
to, żeby ci na życiowym polu coś wyrosło. Trzeba mieć marzenia i
trzeba mieć jakiś plan – choćby niewielki.

Nawet jeśli zasadzisz na swoim polu tylko małe poletko stokrotek, to
nie tylko jesienią zbierzesz plon, ale możesz wtedy nagle odkryć, że
twoje własne stokrotki są sto razy cenniejsze niż czyjeś róże.

Każdy dobry rolnik o tym wie."
/ beata.pawlikowska/

A jakim rolnikiem jesteś TY?




Temat: Lista obecności
mariurzka napisała:

> PS. Może ktoś ma ochotę na kolejne złote myśli maturzystów? Proszę bardzo:
> 1. "Kolejną osobą, która odważyła się zabrać los, była Hanka, która stanowczo
> podniosła się na nogi."
> 2. "Chcąc usiąść na najwyższych podiach Makbet pogrążył sam siebie"
> 3. "Reymont w swoich utworach piał o codziennym życiu".
> )))

Mariuszko, wytrzymaj jakoś te galery, a potem stanowczo podnieś się na nogi,
jak Hanka ) Piejąc o codziennym życiu, myślami jesteśmy z Tobą i tęsknimy




Temat: Ujrzałem dzisiaj człowieka.
A ja dodam za ulubionym Tołstojem, że "człowiekowi dana jest władza
tylko nad samym sobą". Owszem alf, złote myśli zawierają pewien
patetyczny ton, ale gdyby ich autorzy nie wyrażali w taki sposób
swoich poglądów, mądrości życiowych, spostrzeżeń - nie nazywałyby
się złotymi myślami.
Wracając do wątku. No cóż, różnie się w życiu układa. Jeden człowiek
doskonale sobie radzi z problemami i przeciwnościami losu. Walczy.
Inny kompletnie się załamuje. Popada w marazm, depresję, akoholizm
itp.itd. Każdego z nas może to spotkać. Dzisiaj jest pięknie. Jestem
zdrowa, mam pracę, super rodzinę, pieniądze. A gdy się los odmieni?
Dam sobie z tym radę? Nie wiem. Po prostu nie wiem. Kwestia siły
woli, walki, pomocy najbliższych. Gdyby każdy z nas dostrzegał
człowieka w drugim człowieku, również w tym biednym i zagubionym np.
alkoholiku, może nie musielibyśmy liczyć na pomoc państwa. Sami - w
swoim najbliższym otoczeniu - powinniśmy reagować szybko na tego
typu sytuacje. Oczywiście, na miarę naszych możliwości, ale
przynajmniej starać się reagować i pomagać w jakiś sposób. Patos?
Nie! Wartość, którą trudno już dostrzec w naszych
skomercjalizowanych czasach.
Chwała więc scotty, że ujrzałeś człowieka...



Temat: Naukowcy też nie lubią Busha - postscriptum
all2 napisała:

> Gdzieś mam listę złotych myśli Busha popełnionych podczas kampanii wyborczej.
> W wolniejszej chwili wpiszę.

Tez kiedys czytalem w "Gazecie" rozne "zlote mysli" DEBILJU Busha, ale niewiele
juz z tego pamietam, poza pseudonaukowymi twierdzeniami o zyciu na Marsie.
Chetnie wiec poczytam :-)

> Zupełnie nie ustępuje Wałęsie, a nawet pod pewnymi względami go przewyższa.
> Niema się czego wstydzić - równamy do najlepszych.

Skoro Bush wzoruje sie na Walesie, to raczej Amerykanie rownaja do nas w
poziomie zidiocenia swoich przywodcow panstwowych ;-)




Temat: Złote myśli byłego szefa Radia Katowice
Złote myśli byłego szefa Radia Katowice
Szkoda, że Pan Poczachowski nie powiedział słuchaczom Radia Maryja o tym , że
następnego dnia po odwołaniu z funkcji prezesa zachorował na prawie 10
miesięcy pobierając z ZUS-u kosztem emerytów i rencistów bardzo wysoką pensję
( jak pisały gazety ponoć 18 tysięcy miesięcznie).Gdzie tu jest prawo i gdzie
jest społeczna sprawiedliwość???? Tak wiele mówił o chrześcijańskich
wartościach, honorze, patriotyźmie -jaka szkoda, że nie powiedział o swoim
niezgodnym z zasadami Kościoła życiu, swoich kilku już żonach, o tym ,że
posiada niemieckie obywatelstwo, o tym co naprawdę robił przez kilka lat w
Niemczech. Tym razem Radio Maryja pokazała "prawdziwy" wzór cnót wszelkich -
do naśladowania. Ale jaja......czegoś takiego dawno nie było w Radiu Maryja.



Temat: "ZLOTE" MYSLI KLECHOW POLSKICH
'ZLOTE' MYSLI KLECHOW ZYDOWSKICH
Ksiega Wyjscia 21:20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę,
tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby
pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze,
gdyż są jego własnością.
K: A wiec:
1. Czlowiek jest dla chrzescijan tylko rzecza, moze byc nawet
czyjas wlasnoscia.
2. Jesli czlowiek jest czyjas wlasnoscia, to mozna go bezkarnie zabic.
I niech mi teraz ktos powie, ze moralnosc chrzescijanska nie jest
relatywna!
Kagan



Temat: "Miłość według tabloidu"
> ... więc poprawiam: nasze historie są sprzeczne z tym, co teraz mówimy o >>>>
>miłości

To fakt (taka gazeta). Faktem tez jest, ze to sie tyczy wiekszosci ludzi,
niekoniecznie po rozwodach. Coz mowienie o milosci, podobnie, jak pisanie o
niej w tabloidach jest sprawa bardzo prosta. Milosc zawsze pieknie prezentuje
sie na papierze, wystarczy popatrzec na historie literatury albo zlote mysli
zamkniete w okraglych zdaniach. Mnie zawsze rozczula przywolywanie cytatow z
"Malego Ksiecia" (jak to ktos wyzej uczynil) bo z miejsca mi sie przypomina
kontrast pomiedzy fantazja autora a jego zyciem. To pewnie troche nasz syndrom,
z ta roznica, ze talenta pisarskie mniejsze i raczej nie ma co liczyc na
tantiemy i zachwyt tlumow. To jest wlasnie zycie - w teorii kazdy swietnie wie,
jak ma wygladac, a praktyka weryfikuje ta wiedze po swojemu.
I kompletnie mnie nie interesuje, co napisal pan z "faktu", a co pan z "rzepy",
bo napisac mozna wszystko i ze wszystkim sie mozna zgodzic lub nie. Teraz na
forum rozgorzeje dyskusja akademicka - dluga i namietna (uwielbiam osobiscie)
bo bardzo gladko sie rozprawia godzinami o ogolnych systemach wartosci lub o
zyciu innych ludzi czy kryzysie swiata wspolczesnego. Osobiscie moge sie juz
cala oblepic madrosciami z czterech stron swiata, rozpalic kadzidla i napawac
swietnym teoretycznym przygotowaniem do zycia w zwiazku i magicznymi receptami
na pielegnowanie milosci az po grob, paranoja polega tylko na tym, ze taka
madra to juz bylam zyjac z Exem. No i co? No i pstro.




Temat: Wyskoki naszych nauczycieli
ja mialam taka matematyczke, nazywala sie Irena Perkman
stara zmeczona kobieta, rozgoryczona zyciem, nei wierzaca nikomu, nawet wlasnej
rodzinie

jej zlote mysli spisywalam na koncu zeszytu do matematyki:
pamietam jedna szczegolni, reszta wyleciala wraz z wiedza z matematyki:
- otworzcie okno, nei jestescie orlami, nikt z Was nie wyleci

Matma byla mpoim ulubionym przedmiotem, do czasu poznania sorki Irenki.
Potem stala sie koszmerem - glownie z jej powodu. bylam mloda, aktywna
nastolatka, pelna radosci zycia. Po 45 minutowej lekcji z pania Irenka,
wychodzilam jak struta (przez pol godziny byl wyklad o zyciu). Zaczelam wiec
regularnie uciekac z matmy. Final byl taki, ze w drugiej klasie mialam 5
(jedyna w klasie) a w trzeciej tylko 3 (i to ledwo)

Dzisiaj mysle, ze byla w ciezkiej depresji, szkoda, ze zaden z wlodarzy III LO
w Chelmie tego nie zauwazyl...




Temat: Potrzebuje życiowej porady...
Nie byłam w podobnej sytuacji, ale powtarzam sobie to dość często, obojętne
czego te "złote myśli" mogą dotyczyć - pomagają mi w życiu:
-> optymizm:D
-> słowa z piosenki Kosheen "Catch" :"out of my way, i'm running, i'm gonna
catch you if i can" - to mnie podnosi na duchu i zwiększa motywację do
jakiegokolwiek działania
-> staram się widzieć dobre strony różnych sytuacji, gorszym chwilom pozwalam
odejść w niepamięć - nie dręczę się psychicznie
-> a gdy dołek już mnie jakimś sposobem jednak dopadnie to , po parudniach i
tak wiem, że "nigdy nie jest zbyt późno na pozbieranie się" co napawa mnie
entuzjazmem i powoli zaczynam "dochodzić do sibie":)
->"Nie traktuj życia zbyt poważnie, i tak nie wyjdziesz z niego żywy";)
może wykorzystasz w jakiś sposób te pomysły na życie, może znajdziesz w nich
coś co Cię "oświeci" i pomoże w trudnej sprawie - wystarczy je tylko
zinterpretować na swój sposób i zastosować:)))
pzdr



Temat: co mam robic???
Kicia, a gdziez ty wyczytala, ze dziewczyna zyla na garnuszku
rodzicow? Tresci postow czyta sie ze zrozumieniem.
Dziewczyna skonczyla technikum, od kiedy jest ustawowy obowiazek
konczyc studia? Prace miala? Miala. Wiec swoje zlote mysli zachowaj
dla siebie, tez chyba w zyciu popelnilas jakies bledy.
Do autorki: dobrze, ze zdecydowalas sie wyprowadzic i nie zgadzasz
sie na przemoc. Tej mysli sie trzymaj, chocby twoj maz obiecywal ci
gwaizdke z nieba. W takiej sytuacji slowa trzeba puscic mimo uszu i
kierowac sie przede wszystkim dobrem dziecka, ktoremu masz obowiazek
zapewnic spokoj i bezpieczenstwo.




Temat: Na froncie abiogenezy.
Zejman, pogrążasz się.
Wybiorę tylko co bardziej złote myśli z tego jakże uroczego potoku bełkotu,
insynuacji i zmyśleń.

> Przeciez cala "teoria" zawiera mysli Darwina
Darwin nie wystarczy - TE przeszła bardzo długą drogę od pamiętnej podróży
Beagle. Była modyfikowana, zmieniana i uzupełniania w miarę postępu naukowego i
technologicznego.

To, ze ty upatrujesz w Darwinie jakiegoś "bożka", a jego pierwotne koncepcje
jakimś niezmienialnym dogmatem, którego mają się trzymać po wsze czasy jacyś
"ewolucjoniści"[1], jest wyłącznie twoim problemem. Poczytaj sobie trochę o
projekcji w psychologii, fascynująca rzecz.

> Mysli teoretyka nazywasz "podobno przez niego napisana" i jest
> to "BEZWARTOSCIOWY SZMELC".
Nie, zejmanku. I ja, i ty dobrze wiesz, że szmelcem nazwałem twój "argument",
choć to za łaskawe słowo na to, co zaprezentowałeś.

> [...]
Nie podałeś źródła "autobiografii", autora, wydania, roku, tytułu.

Nie odniosłeś się WCALE do mojego pytania postawionego na samym początku. Dla
przypomnienia:

Gdzie w Teorii Ewolucji jest cokolwiek o religii?

I się w życiu nie odniesiesz, bo NIC nie masz do powiedzenia na ten temat. Nic.

Potrafisz jedynie - a raczej usiłujesz - zmieniać temat i prowadzić dyskusję na
inne tory (na temat osobistych poglądów Darwina i "autobiografii", o której
żadnych konkretów jak dotąd nie napisałeś), a i to robisz nader kiepsko.
Mówiłem, nie przejdzie.

[1]Których nikt nie widział na oczy, w przeciwieństwie do takich biologów na
przykład.




Temat: Poprosił abym została jego kochanką-jest żonaty
Kwieto, Ty masz rację. I ona i ja wiem , że masz racje . Dzięki temu wątkowi
na forum w moim zyciu w ciągu dwóch dni wiele sie poprawiło. Wreszcie
usłyszałam głosno to, cco sama sobie mówiłam ale nie chciałam w to wierzyć, bo
myślałam, ze sobie wydumałam, że może daj Boziu sie mylę. Wiem , że to nie mój
wątek ale bardzo mi pomogliście.
jak tylko zaczynam mysleć o moim byłym, odpalam komputer , czytam wasze złote
mysli i na jakiś czas mi przechodzi.Będę musiała sobie chyba coś nad łóżkiem
powiesić.(Alllllllleeeeeeeee śnieg pada!!!!!!!!!!!!!!)



Temat: ...Który widzi i słyszy w ukryciu...
"Będą spisane czyny i rozmowy"
"Będą spisane czyny i rozmowy"
Który skrzywdziłeś człowieka prostego....

1. Świadomość sprawiedliwości przybrała obraz Boga "ktory widzi i słyszy", to
nie o podsłuch tu chodzi, ani o "kontrolę", ale o świadomość sprawiedliwości,
wewnętrzną wartość czynów, ujętą w obraz literacki.
2. Najbardziej bolesne są takie mimochodem wypowiedziane zdanie, gdzie widać,
że nie chodzi o to, że ktoś na odpowiedzialnym, publicznym stanowisku
kombinował, w najlepszym razie uprawiał naciągactwo, w najgorszym korupcję, ale
to, że ktoś to nagrał, podsłuchał. Wszystko byłoby dobrze, gdyby pozostało w
ukryciu.
3. żyjemy w świecie, w którym trudno zachować anonimowość, nawet kwit wydany na
operację w kantorze z godziną i miejscem, może cię wydać gdzie byleś, za krótką
chwilę wyszukają, co pisałeś w internecie. Jeśli chcesz uczestniczyć w życiu
społecznym, musisz odsłonić nieco swoich czynów. A poza tym trzeba żyć tak, aby
nie było co ukrywać... wtedy nie jest interesujące, aby szukać informacji o
tobie, no chyba, że ktoś zechce zebrać "złote myśli Jara", proszę szukać, będę
zadowolony... :o)



Temat: mój blog
mój blog
wszyscy na forumie namawiaja mnie do blogowania...tyle,ze ja nie umiem pisac
na blogach..lubie miec ludzi w okol a nie tak pisac sobie do sciny

ale ostatnio przeczytalam ciekawego bloga (bardzo takie hmmm... nie wiem jak
to nazwac) i nie wiem dlaczego ale pociegnelo mnie to do zalozenia swojego

ale nie wiem gdzie...chcialabym miec ciekawa szate graficzna a nie byle co

ale na razie nie mam nic ciekawego do pisania...znaczy sie mam czasem
przemyslenia takie filozoficzne i musze sie uzewnetrznic..ale tyle ich jest,ze
ciezko by mi bylo

w moim zyciu nie dzieje sie nic takiego co zmuszaloby mnie do pisania o
emocjach itpe..

wiec mogloby byc na niskim poziomie poprostu

ale tak saobie mysle,zeby zalzyc sobie cos i pomyslec nad tym...z czasem moze
sie przekonam i bede pisywac czesciej

tak wiec moze polecicie mi jakies stronki na ktorych mozna zalozyc bardzo
ladne blogi...z ladna/przyjemna do czytania szata graficzna i wieloma
mozliwosciami do ksztaltowania?

a moze poprostu wklejac swoje zlote mysli z foruma co?

co wy na to...pomozcie mi, bo na internetowaniu sie najlepiej sie znacie...




Temat: moja przekleta niemoznosc""
A no wlasnie...
Przy calym szacunku do MM, to faktem jest ze 40-stki nie dozyla...

Moim skromnym zdaniem te wszystkie "zlote mysli" Coco Chanel, Donatelli, Monroe
i innych panius sobie mozna darowac w realnym zyciu, w ktorym wystepuja takie
niespotykane zjawiska jak krzywe chodniki, siaty z zakupami tudziez zarobki
ponizej 10 tysiecy polskich zlotych.




Temat: Jacy ludzie najbardziej was irytują?
mam w pracy taką babkę po 50, bez męża- zna receptę na życie i wszystko wie
najlepiej. uparta jak osioł, przemądrzała i na dodatek jak już zacznie gadać to
pół dnia można zmarnować na słuchaniu. często wtrąca się w rozmowy i narzuca te
swoje złote myśli.
poza tym:
ludzi powolnych
głośnych i takich siejących zamieszanie wszędzie gdzie się pojawią
obrażalskich
facetów w stylu 'wszystkich znam, wszystko wiem i wszystko mi się przydarzyło w
życiu'




Temat: Grupa ITI uruchomi kanał religijny
wszystko fajnie,ale jak kilkunastu powyższych dyskutantów spodziewam się,czy
może raczej oczekuję, że nie będzie to kolejna katolicka tuba ze świętymi
obrazkami typu "Ziarno", "Słowo na niedzielę", "Janek Po.-szoł" czy "Między
niebem a ziemią" albo zideologizowane, wspierane politycznie przez pamperso-
prawicę towarzystwo spod znaku "Christianitas" tudzież "Frondy"na kanapce
pochylone nad Biblią dla ozdoby i z tą nieznośną belferską manierą pouczające
wyniośle nieuświadomiony ludek jak pobożnie żyć albo co gorsza(Tylko nie to!)
instruujące jak głosować w jakichkolwiek wyborach.Niech zaczną mocnym akcentem,
np. filmem "Luter" albo coś o kalwinach.Oczekuję, że pojawią się tam także i to
często, bo przecież nie przede wszystkim(jeśli ma tam być ks.Sowa)
protestanccy, prawosławni, judaistyczni czy islamscy duchowni, dyskutujący,
opowiadający o autentycznym boju wiary, roli sacrum w życiu człowieka czy nawet
(o czym marzę bardzo nieśmiało...)prowadzacy teologiczne dysputy. Bo jeśli ma
to być kolejny kanał z katolicką propagandą, głaskaniem widzów po główkach, to
niewarto poświęcić temu nawet minuty.Lepiej poczytać żywe Słowo-Biblię.
Ale jeśli od początku jest to pomyślane jako dychotomia dla TV Trwam czy
katolickich środowisk radiomaryjnych, konkurencja dla rydzykowego koncernu to
obawiam się, że dużo szumu o nic, że będą to czytane na głos recenzje z
encyklik papieskich i artykułów z Tygodnika Powszechnego", złote myśli JP2 czy
skrypty dla przyszłych seminarzystów.



Temat: BOLI
Oto trzy złote myśli jednego z moich ulubionych autorów.

Pozdrawiam wszystkich i zwracam uwagę na wychodzące słonko z oknem. Będę
próbował utrzymywać się dzisiaj w dobrym nastroju. Jeśli się nie da inaczej -
posunę się nawet do użycia środków niekonwencjonalnych...

"Kobiety to kamienie, których używa się
do budowy domu. Mężczyźni to patyki,
którymi roznieca się ogień i opala dom."

"Niech kochają nas ci, co nas kochają.
A tym, co nas nie kochają niech Bóg
odmieni serce. A jeśli nie odmieni ich
serca to niech im skręci kostkę abyśmy
ich poznali po kulawym chodzie."

"Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć
bez niczego. Pierwszy umiera optymizm,
po nim miłość, na końcu nadzieja.
Mimo to musisz trwać. Jakbyś zapytał
po co, odrzekłbym, że nawet bez tych
fundamentalnych wspaniałych rzeczy,
bez tej gorącej krwi płynącej w arteriach,
zostaje w życiu, w jednym dniu, dostatecznie
wiele, aby uczynić je cennym, ważnym,
pasjonującym."



Temat: Komunia - jaki prezent?
facet of PO w Polsce dawal nam zawsze "zlote mysli" lub jak kto woli, jak w
zyciu sie przysposobic. Jedna z tych mysli dotyczyla chrztu, ale rownie dobrze
moglabyc o komunii. Otoz jak ow facet chrzcil syna, narobili zarcia, rodziny
nazapraszali a i tak rodzina nosem krecila. Jak drugi syn sie urodzil, gosci
wital w progu setka czystej i ogorkiem w morde. Nawet po latach cala rodzina
pamieta jakie wspaniale chrzciny wyprawil drugiemu synowi, a pierwsze to byly,
no...takie sobie, ale te drugie to dopiero super udane!!!



Temat: Bujając w obłokach szlachetnej naiwności....
autorka watku pisze wyraznie o swojej radosci, cieszy sie telefonem i dochodzi
do wniosku

>Fajnie jest spotkać w życiu CZłOWIEKA;)

wiec jakie zlote mysli, jaka teoria?.

Miedzy dawaniem a byciem wykorzystywanym jest zasadnicza roznica.
Ja nie wyobrazam sobie zycia w ktorym nikt nic nie oczekiwalby ode mnie, w
ktorym nie mialbym nic do zaoferowania- jesli nie dla swiata bo trudno to
zrozumiec to dla ludzi ktorzy mi bliscy sa .




Temat: czy PERS UCZY jeszcze w X lo?
Jedno jest pewne-ten facet jest kultowy. Ja się zastanawiałem, czy poprzednie
roczniki też zapisywały sobie jego cytaty i teraz przekonałem się, że tak.
Oczywiście te jego złote myśli powinny być dla każdego ważnymi wskazówkami w
życiu(bo bez "ogólnej i podstawowej" wiedzy chemicznej, to nikt sobie jeszcze w
życiu nie poradził;)Ciekawe co by było gdyby jego zabrakło, gdyby nigdy się nie
urodził, ale jak on sam mówi "Polacy lubią gdybać, a takie gdybanie to wielka
strata czasu:"P



Temat: Samodzielna mama?
Siem poprawie chalsiu!
Ostatnio małomyślace były watki, albo takie problemy, ze nie umiałam pomóc,
więc siedziałam cicho.
No, ale jak czytam takie wątki i "zlote mysli" nie majacych zielonego pojecia o
zyciu bab to mi sie w zyłach zagotowalo i retorycznie zapytałam czy osobnik ów
mysli?
Jednak faktycznie pytanie głupie było, bo owo samo sie przedstawiło...




Temat: Bigi, a zauważyłeś...
Huann już udzielił Ci odpowiedzi.
A tak między nami mówiąc, to czy należy od kogokolwiek oczekiwać, że będzie znał
wszystkie powiedzonka, sentencje, złote myśli albo inne porzekadła? Często gęsto
spotkasz na zapadłej wsi babinę, która niby nie kumata i nie czytata, ale
mądrością życiową bije na łeb szkólonych i uczonych. Wiesz, Wałęsa też się w
swoim czasie chełpił tym, że nie przeczytał w życiu żadnej książki...;)



Temat: Dziwna rozmowa
Doskonale Cię rozumiem. Ja tez wybegam w przyszłosc i zasadniczo "poustawiałam"
juz przyszłośc swojemu dziecku. z jednej strony nie jestem za dawaniem dzieciom
na tacy wszystkiego, bo sie w głowie może przewrócić, ale w zanadrzu mam pewne
wyjscia awaryjne, o których na razie młodemu nie mówię, ale które uruchomie
gdyby sie mu w dorosłym życiu nie za bardzo powiodło.

Jesli Twój chłop tak bardzo martwi się co zostawi dziecku w spadku, to niech
się weźmie za gromadzenie tych dóbr i finał! Jak na razie to kulej z
teraxniejszym zaspokajaniem potrzeb, więc nie rozumiem co go naszło tak
futurystycznie.
A te "złote mysli" sa jak najbardziej powiazane z wizytami tesciów.
To niemoze byc zbieg okolicznosci.
A tak wogóle to nie rozumiem czym sie martwisz. W końcu problem ewentualnej
schedy po nim jest tylko i wyłacznie jego problemem i nie rozumiem jak Ty
oprócz wsparcia w jego staraniach aby zarobic na owa schede mozesz pomóc?



Temat: Lista obecności
O przepraszam, ja ciężko pracowałam cały weekend począwszy od piątkowego
popołudnia! I daltego dziś jestem, ale li jedynie ciałem. Ta matura mnie
wykańcza... Nie żebym się żaliła, ale mimo mojej niezniszczalności (tak o mnie
mówią niektórzy) mam już dosyć. Cały weekend znów sprawdzałam, wczoraj urwałam
się o 16 z powodu spraw nie cierpiących zwłoki, obiecując jednocześnie powrót
ok. godz. 20.30 coby sprawdzać dalej, być może przez pół nocy... Przyjechałam,
a jakże i dowiedziałam się, że sprawdzanie jednak się już skończyło... Nie
muszę mówić, jak się wkurzyłam, tym bardziej że woził mnie prywatny osobisty
kierowca, który dwa razy pokonał trasę Biłgoraj - Józefów (tak pi razy oko
37km). Do domu wróciłam ok 23 a dziś od rana staram się nie zasnąć ze
zmęczenia. Zaraz idę na maturę ustną, więc odmeldowuję się do środy - po
powrocie padam martwym bykiem i nic nie będzie w stanie zmusić mnie do
czegokolwiek poza snem )
Pozdrawiam!

PS. Może ktoś ma ochotę na kolejne złote myśli maturzystów? Proszę bardzo:
1. "Kolejną osobą, która odważyła się zabrać los, była Hanka, która stanowczo
podniosła się na nogi."
2. "Chcąc usiąść na najwyższych podiach Makbet pogrążył sam siebie"
3. "Reymont w swoich utworach piał o codziennym życiu".
)))




Temat: Truł zwierzęta, stanie przed sądem
Gość portalu: Miłośnik porządku napisał(a):

> U mnie na wsi koty się topiło a psy wieszało, potem trzeba
było
> zakopać i był porządek. Każdy pies powinien mieć swoją budę a
> kot stodołę lub strych. W życiu trochę przetrzebiłem populację
> kotów i psów, ale teraz przeprowadziłem się do Warszawy i
widzę,
> że będę miał dużo roboty. Nikt nie reaguje na to jak proszę
aby
> nie wprowadzali psów na trawnik przed moim oknem. Teraz wiem -
> trzeba truć! Mam nadzieję, że nie będę jedynym społecznikiem.

A ty te 'zlote mysli' nadajesz z SGGW, co tam robisz, zamiatasz?




Temat: Wątek Wielbicieli Lajkonikowej Inteligencji
to ja druga....
Ja co prawda nie wiem czy ten wątek nie powinien zostać nazwany wątkiem
wielbicielek Lajkonika, ale co tam...
Najdroższy Lajkoniku....wszak wiesz jak ważną osobą jesteś w zyciu każdego
forumowicza. Ile uśmiechu i łez (szczęścia i ogólnej wesołości)przynosisz nam
każdego dnia. Trwaj z nami a ja ze swej strony obiecuj e czytać z jeszce większą
wnikliwością wszelkie twe porady i złote myśli
A tak już całkiem poważnie
WIELKI DZIęKI ZA WSZYTSKO
Z wyrazami szacunku dla Lajkonika i jego intelektu




Temat: Nie jestescie wyjatkowi!

Rzeczywiście post jest może trochę chaotycznie napisny, ale to jeszcze nie
powód by ironizować i "odwracać kota ogonem".

Autorka postu pisała ;

>Z całym szacunkiem do zawodu lekarza musze stwierdzić, ze czesc z was uwaza
>sie za osoby zupełnie wyjatkowe. Czytajac post o pacjentach wydaje sie ze to
>tylko wy macie przechlapane."
To moim zdaniem znaczy, że macie przerosty ambicjonlne i że nauczyciele też
mają nielekko.

>Ja jestem nauczycielem, kocham moja prace i gdy
>mam do czynienia ze "smierdzacym" nastolatkiem to jest mi go zal."
To, że lubi swoją pracę i trochę o empatii??.

>Ludzie wy dzielicie swiat na Lekarzy i malutkich."
To z kolej o poczuciu Waszej wyższości nad resztą społeczeństwa

>O biedne wasze dzieci - a ucze paru...Zadufane w sobie, egoistyczne..."
Tu Autorka trochę hamletyzuje i przy okazji podważa Wasze zdolności pedagogiczne

>czy w zyciu liczy sie tylko pogon za kasa?"
o!! - a to to personalnie do Ciebie - emigrancie.. :)

>Trzeba było zostac gangsterem"
trochę o elicie kraju.......

>A tak poza tym ludzie cenia tych lekarzy, którzy prócz wiedzy sa dobrymi
>ludzmi i szanyja innych"
Na koniec złote myśli.....

>Porozmawiajcie z maluczkimi..."
i wnioski.....

Przeoczyłem coś?



Temat: Janczary Leppera pojadą do Strasburga
aby kariera..., oby do Strasburga
zaściankowość temu podobnych kmiotów jest jak ocean wielka... Cóż właściwie to
damskie dziecię w biało-czerwonym krawacie chce robić w dalekiej Brukseli?
Odczytywać złote myśli Wielkiego Przywódcy? Czy w ogóle kiedyś była w Belgii?
Co tak bardzo atrakcyjnego jest w służeniu Geniuszowi Klewek, że gotowa jest
spisać z nim cyrograf? Czegoż jej w życiu brakuje? Boże, ratuj...



Temat: Chcialam dla odmiany bardzo podziekowac GW
Mi raczej nie o urode fizyczna chodzi... Troche mnie denerwuje ten klimat
stalinowski, ody i tak dalej... Przy wszystkich negatywach pontyfikatu JP2,
przeciez u licha jednak cos w zyciu zrobil. Nie zasluguje, zeby z jego pogrzebu
ludzie sobie urzadzali parodie pogrzebu Stalina. Z stalinowskich atrybutow jest
juz wlasciwie wszystko, z uroczystymi akademiami wlacznie, jedynie czerwonych
sztandarow z sierpem i mlotem brakuje. Zreszta, po smierci batiuszki tez tak
bylo, ze publikowali "Zlote Mysli Wodza I Jego Przybocznych" bez ladu i skladu z
zamieszczana obok trescia.

A w tym drugim wariancie, kursu na Kaczuchy, to tez jakis happening, daleko
posuniety i zdecydowanie niesmaczny. Nie mowiac juz, ze nieskuteczny, bo raczej
czytelniczki "Gonca Niedzielnego" sie nie przerzuca na czytanie Wysokich
Obcasow, to samo mozna powiedziec o elektoracie Kaczuchow. Szanownej redakcjio
popieprzyla sie linia gazety z linia polityczna. Ta druga mozna dostosowywac do
aktualnie panujacej wladzy, np. jak sie ma firme to mozna sie przerzucic z
lapowkami z ekipy Millera na ekipe Kaczek. Ale podzial rynku czytelniczego?
Straca to co maja a nowego miec nie beda. Tego sie nie zalatwia politycznym dealem.




Temat: Chcialam dla odmiany bardzo podziekowac GW

> Mi raczej nie o urode fizyczna chodzi... Troche mnie denerwuje ten klimat
> stalinowski, ody i tak dalej... Przy wszystkich negatywach pontyfikatu JP2,
> przeciez u licha jednak cos w zyciu zrobil. Nie zasluguje, zeby z jego pogrzebu
> ludzie sobie urzadzali parodie pogrzebu Stalina. Z stalinowskich atrybutow jest
> juz wlasciwie wszystko, z uroczystymi akademiami wlacznie, jedynie czerwonych
> sztandarow z sierpem i mlotem brakuje. Zreszta, po smierci batiuszki tez tak
> bylo, ze publikowali "Zlote Mysli Wodza I Jego Przybocznych" bez ladu i skladu

No tak ale to jest szczere. Czesc pajacuje i owszem ale wiekszosci te wszystkie
okolopogrzebowe dzialania calkiem pasuja. Milony ludzi na mszach, setki tysiecy
na pielgrzymce do Watykanu, marsze, swieczki na ulicach. Skrzyzowanie dozynek z
odpustem. A po za tym moze Papie by sie ta ludycznosc i masowosc calkiem
podobala? Pare osob sobie o kosciele przypomnialo w tych dniach. Na krotko
wprawdzie ale jednak.



Temat: Zamiast osiedla marzeń są tylko kredyty do spła...
No prosze co za Wujek Dobra Rada - z tego wpisu wniskuje, ze szanowny Pan "CZŁONEK MĘSKI" takze w swoim zyciu wyznaje zasade " jak sie ktos prosi to nalezy go oszukac i wykorzystac bo przeciez sam chcial". Tak? Czlowieku! Swoje złote mysli zachowaj dla potomków, którzy tak jak Ty, beda wcielac w czyn te chore idee.I zastanów sie w przyszlosci nad publikacja tak stanowczych sadów zebys sobie sam kiedys " w brode pluc nie musiał"



Temat: WIZYTA DUSZPASTERSKA - zgłoszenia chętnych
> ... twoją metrykę pałko... załap ciemnoto...

na rzecznika mahometan, żydów, protestantów czy ateistów nie za bardzo się
dzieciaczku nadajesz - jeszcze sporo musisz się nauczyć w życiu aby móc
piastować tą funkcję - między innymi tolerancji wobec ludzi z innym
światopoglądem, ale to już zadanie twoich rodziców. Zapytaj tatusia jak należy
rozmawiać z ludźmi o innych poglądach to ci wytłumaczy.

> ... to nie twój biznes...

niuniu, jesli nie chcesz wystawiać się na pośmiewisko i jeśli nie chcesz aby
inni komentowali twoje "złote" myśli to nie wypisuj ich na forum publicznym.

Kończąc tą jakże "owocną" dyskusję, życzę ci twoim rodzicom i wszystkim
forumowiczom Szczęśliwego Nowego Roku.



Temat: Jeszcze o miłości
twoje złote mysli są bardzo ciekawe..ja tam lubie je czytac
sama tez smecilam i posmece pewnie nie raz na temat milosci...ale
im mniej sie zaglebiam a raczej skupiam na zyciu ..tym lepiej mi
jest.. i mojemu partnerowi tez... a swoja droga to po tych waszych
wpisach na temat potwor i otwor to chyba sie przejał bo zaczal mnie
obsypywac komplementami w stylu romantycznym wow!....normalnie jaja
ten jenternet ))



Temat: Bądźmy uważni...Paulo Coelho*
"W życiu istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca"
"Nic na świecie nie zdarza się przypadkiem"
Te i wiele innych cytatów wynotowałam sobie z lektury jego książek. Zaczynałam od "Alchemika", później szukałam innych tytułów "Pielgrzym" " Jedenaście minut" "Być jak płynąca rzeka" "Na brzegu rzeki Piedry..."
Jest to dla mnie przewodnik, jego złote myśli pomogły mi czasami zrozumieć siebie, lub kogoś i rozwiązały jeden problem.




Temat: Gdyby nie forum to... czyli okno na świat :)
Oj tak, gdyby nie to forum to wiele w życiu by mnie ominęło. I tak wiele
mądrości życiowej czerpanej od innych by mnie ominęło. Do dziś bym nie
wiedziała, że np. nie opłaca się pracować za mniej niż 10 000 k zł, albo że
bidet w domu to sprawa podstawowa jak kibelek, albo że tzw "praca w domu"
powinna być opłacana z budżetu państwa. Więcej nie pamiętam, ale co jakiś czas
wracają tu złote myśli niektórych jednostek.
I powtórzę za Tobą: strasznie się "uświatowiłam"

Co nie znaczy, że zmieniłam zdanie w wyżej wymienionych sprawach.




Temat: obok MODLITWY proponuję AFIRMACJĘ
obok MODLITWY proponuję AFIRMACJĘ
Od kilku dni powtarzam sobie takie fajne zdanka. Dostałam je od życzliwej mi
osoby, która zna mój (nas wszystkich) problem.
I wiecie co, to działa! (przynajmniej na razie na psyche).
Oto moja "mantra".
- "Bezgraniczna mądrość podświadomości wyjaśni mi zawsze i wszędzie wszystko,
co powinnam wiedzieć"
- "W dzień i w nocy wszystko mi sprzyja"
- "Powszechna mądrość podświadomości objawi mi właściwe miejsce w życiu"

Jeśli macie jakieś swoje złote myśli, którymi można się nakarmić gdy nam źle,
to podzielcie się nimi.
Pozdrawiam.



Temat: Chcialam dla odmiany bardzo podziekowac GW
pacyniarz napisał:

>
> > Mi raczej nie o urode fizyczna chodzi... Troche mnie denerwuje ten klimat
> > stalinowski, ody i tak dalej... Przy wszystkich negatywach pontyfikatu JP
> 2,
> > przeciez u licha jednak cos w zyciu zrobil. Nie zasluguje, zeby z jego po
> grzebu
> > ludzie sobie urzadzali parodie pogrzebu Stalina. Z stalinowskich atrybuto
> w jest
> > juz wlasciwie wszystko, z uroczystymi akademiami wlacznie, jedynie czerwo
> nych
> > sztandarow z sierpem i mlotem brakuje. Zreszta, po smierci batiuszki tez
> tak
> > bylo, ze publikowali "Zlote Mysli Wodza I Jego Przybocznych" bez ladu i s
> kladu
>
>
>
> No tak ale to jest szczere. Czesc pajacuje i owszem ale wiekszosci te wszystkie
> okolopogrzebowe dzialania calkiem pasuja. Milony ludzi na mszach, setki tysiecy
> na pielgrzymce do Watykanu, marsze, swieczki na ulicach. Skrzyzowanie dozynek z
> odpustem. A po za tym moze Papie by sie ta ludycznosc i masowosc calkiem
> podobala? Pare osob sobie o kosciele przypomnialo w tych dniach. Na krotko
> wprawdzie ale jednak.

najbiedniejsi byli sukienkowcy, tyle wiary stało na mszach, a tu z tacą nie
wypadało latać Niechby nawet w tej stolicy, każdy dał po parę groszy, a
"pierwszy" z "drugim" co nie klęczeli, po stówie, ile kasy by dostali? hehehe Oj
tam serce niejednemu się krajało! A może latali z tacami, a ja sie mylę )))

czarna_owca




Temat: Cenzurujemy się?
To jest TYLKO forum internetowe, i został skasowany jeden krótki i głupi wątek.
Na prośbę autorki. O ile dobrze pamiętam, nie zostały w nim zawarte żadne złote
myśli. Nie będę rozstrzygać, czy stało się dobrze, czy źle, chodzi mi o to, że
rozmiar afery z tym związanej chyba zaczął przekraczać moje granice zrozumienia.
W życiu by mi się nie chciało strzępić klawiatury, żeby się awanturować o coś
takiego.




Temat: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz
Ciąg dalszy pt: Decyzja Ariczka
Piżmancja stała w salonie czekając na przybycie wicehrabiego Teddeusza.
„Tak więc los mój wydaje się być przesądzony ! Cóż, myśli moje nigdy od Ariczka
mego ukochanego nie odbiegną bodaj na chwilę, ale małżeńskie obowiązki spełniać
przykładnie będę. Mateczka mają rację, o potomstwie myśleć przystoi, nie o
miłości !”
Wtem do salonu wszedł wysoki, niezmiernie chudy łysy mężczyzna w zdecydowanie
zaawansowanym wieku. Elegancko ubrany, zagranicznemi materiałami obszyt, złote
guziki lśniły u surduta, hiszpańskie buty miały długie, wypolerowane noski.
Podpierając się laską, kulejąc lekko na lewą nogę, podszedł do Piżmancji.
- Pani pozwoli dłoń swą ucałować...Szczęście wielkie mnie spotkało, duszę
moją pod niebiosa wyniosło gdyś jaśnie pani oświadczyny me zgodziła się
przyjąć. Przyjm me zapewnienie, że nigdy niczego w życiu ci przy mem boku nie
braknie. Usta Pani całować będzie to dla mnie największe w życiu szczęście ...

A tymczasem, w maleńkim pokoiku na mansardzie, w pobliżu starego królewskiego
mostu, młody grajek Ariczek chwycił swą mandolinę i jął wygrywać smętne, tęskne
pieśni. Myślał przy tym: Nie będzie już ona moja nigdy!
I śpiewał :

- Lov, lov, lov lov... lov is stronger den deeeffff….

Wtem myśl przyszła mu niespodziewana ! Zabije wicehrabiego ! Zrozpaczona
Pizmancja, owdowiawszy, rzuci się w jego ramiona, jako że majątek po
nieboszczyku mężu odziedziczy przeogromny, i żyć będą długo i szcześliwie.
Teraz trza tylko plan dobry uknuć i w czyn go
wprowadzic...




Temat: IGNORUJCIE MSKAIQ, OTO PRZYKłAD
>No wiec kocham. Kocham ponad wszystko mojego mlodszego brata i
>wybaczylabym mu wiele. Kocham moja kotke. Kocham nawet moje zlote
>rybki. Kocham czytac ( na tym polegala moja wczesniejsza praca),
>kocham pisac - i robie to, nie tylko na blogu.
> Ponad 2500 zapisanych stron, wszystkie z miloscia.I co dalej?
> Nie mam teraz ani poczucia winy, ani zlosci ani nienawisci.
>jestem, jak podkreslam osoba lagodna i nienawidze swiadomie robioc
>krzywdy komukolwiek.
> Co dalej? powiedz!
Czy wyobrazasz Swoje zycie bez Twoich milosci ? One wypelnia Twoj
czas, przynosza radosc, ulge i wiecej wypelniaja czasu tym mniej w
Tobie strachu, zalu, podejrzliwosci, zazdrosci.
Staram sie wypelniac kazda chwile mojego czasu miloscia. W taki
sposob bronie sie przed negatywnymi emocjami.
Kiedy pracuje kocham to co robie, nie mam wrogow bo mysle o ludziach
tylko dobrze. Na poczatku ludzie bywaja nieufni ale czas jest zawsze
po stronie milosci.
Co dalej. Musisz uwierzyc ze mozesz wrocic do pracy, nie pozwalac
aby Twoje mysli tworzyly urojone swiaty, nieustannie weryfikuj Swoje
mysli z rzeczywistoscia.
Daj sie prowadzic milosci, nie pozwalaj aby prowadzila Ciebie
nienawisc, zlosc, strach, zal, itp bo wtedy w zyciu bedziesz
spotykala wiele nienawisci, zlosci i strachu. Przed Toba normalne
zycie, jesli bedziesz kontrolowala Swoje urojenia.
Serdeczne pozdrowienia.




Temat: Marek Belka o kryzysie, Unii i euro
Marek Belka o kryzysie, Unii i euro
przyjęcie euro po obecnym kursie to GRABIEŻ oszczedności Polaków. Ja
tam wolę zarabiać np. 500 euro niż 300. A konkurencyjność polskiej
gopodarki polega na i tak dużo niższych kosztach pracowniczych.
Nawet po kursie 3 złote za euro mielibyśmy je najwyższe w Europie a
jednocześnie polski pracownik zarabiałby najmniej na godzinę w
Europie.
Trzeba aby polskie spoleczeństwo nie było biedakiem Europy i
zarabialo godnie. W sytuacji kiedy dolar był prawie po 2, euro
po3,3, a funt po4,3 pierwszy raz w życiu mając złotówkę w kieszeni i
będąc na wakacjach czulem się jak Europejczyk a nie ktoś drugiej
kategorii. I DO TEGO NALEŻY ZMIERZAĆ.
a POTRZEBA CIĄĆ KOSZTY PRACY ABY TEN KTO PRACUJE ZARABIAŁ WIĘCEJ A
NIE PŁACIŁ NA MILIONY EMERYTÓW KTORZY MOGĄ PRACOWAĆ W
KAMIENIOLOMACH, MAJĄ PO 35-40 LAT, a mogą dodatkowo pobierać
świadczenia jak policjanci wojskowi, sędxiowie itd /skierowąć ich do
patrolowania ulic, prac przy biurkach i ochrony szkół/ a nie płacić
zdrowym byczkom.
zlikwidować szrą strefę na wsi/ nie placą zus, podatku zdrowotnego,
otrzymują emerytury strukturalne, dopłaty, zarobili krocie na zwyżce
cen gruntówitd/ a każdy dorabia.
takich przykladów można wymieniać dziesiątki
A Panu Belce trzeba przy takim myśleniu przeliczyć pensję po kursie
za euro 200 złotych, podobnie jak Premierowi Pawlakowi , który myśli
podobnie.



Temat: Mistrzostwo świata - jak w dobie mp3 sprzedać więcej CD
Bzdura, bzdura, bzdura... Jeśli ktoś myśli, że obniżenie ceny płyty nastąpi poprzez na przykład wyjęcie z niej książeczki, pisze bzdury. Książeczka kosztuje grosze, a płyta kilkadziesiąt złotych. To jak w reklamie pasty do zębów tańszej o 20% bo nie jest w pudełku. Pracuję w drukarni i jeśli za pudełko do pasty zapłaciłby mi ktoś 1 procent wartości pasty, nic innego w życiu nie chciałbym robić (a swoją drogą, pomimo braku pudełka, pasta ta jest o wiele droższa od innych markowych past). Podobnie jest z podręcznikami. Wydawnictwo ciśnie drukarnię, żeby zrobiła jak najtaniej książkę, a sama sprzedaje ją z taką marżą, że można spaść z krzesła. Książka którą sprzedaje się za 20 zł w drukarni kosztuje pewnie z 2-3 złote, a wydawnictwo zgarnia większą część marży. Ludziom wciska się kit zwykły, odwracając kota ogonem. Wyprodukowanie płyty CD, nawet z książeczką, to zaledwie malutki procent jej ceny. Ludzie są po prostu zbyt pazerni, narzucają absudralnie wysokie marże i stąd mamy takie ceny.



Temat: jestem na to za stara?
Dla mnie strój sportowy to dżinsy, japonki sportowe (mam na myśli np. adidasa, czy cuś w tym stylu, w każdym razie nie złote , żakiet sportowy (czyli krój elegancki, materiał mniej) i sportowa torebka (znowu adidas czy cuś w tym sytlu, w każdym razie nie złota . Ogólnie bardzo lubię mieszać style, ubierać dżinsy, buty na obcasach, T-shirty (tylko oczywiście buty muszą być odpowiednie). Natomiast NIGDY W ŻYCIU nie ubrałabym dresu, nawet w domu.



Temat: Skad on to wie? Pewien cytat.
Jak Helenka była niemowlęciem, to się dziwiłam, czemu ludzie tak narzekają, że
przy małym dziecku na nic nie mają czasu. Ja córkę kładłam na kocyku i mogłam
robić co chciałam. Od czasu do czasu chciała, żeby ją nakarmić. A ile spała! W
życiu nie miałam tyle czasu dla siebie co wtedy. No i jak ktoś mi mówił, że mam
złote dziecko, to sobie myślałam, że to kwestia odpowiedniego wychowania i
podejścia. A potem mściwa matka natura obdarzyła mnie Konstantym i teraz już
wiem, co Ci ludzie mieli na myśli ;-).




Temat: Towar drugiej kategorii...
Towar drugiej kategorii...
Witajcie!
Jestem samotną mamą od samego początku (tatuś nawet nie widział małego),
czytam Was regularnie ale nigdy do tej pory nie odważyłam się na tym forum
napisać.
Niedawno coś się w moim życiu zmieniło, to znaczy poznałam (jak mi się
wydawało)wspaniałego mężczyznę.
No i zaczęły się schody. Mam na mysli głównie jego rodzinę, znajomych oraz
złote rady w stylu "jesteś jeszcze młody (ma 28 lat), ułożysz sobie życie, na
co ci kobieta z dzieckiem, małe dziecko to problemy a cudze małe dziecko to
katastrofa..." itp. Na początku P. nie zwracał na to wszystko uwagi (tak
przynajmniej mówił) ale ostatnio zauważyłam, że jakoś baczniej przygląda się
i mnie i mojemu synkowi, tak jakby z rezerwą...
Tak, wiem, może to jeszcze nie ten, może gdzieś są ci bardziej odpowiedzialni
i wyrozumiali ale mnie zastanawia raczej co innego - czy jako samotna matka
mam się czuć jak towar drugiej kategorii???




Temat: A jednak jest nadzieja!
alunea napisała:
> Paskudny złośliwcu-mój mąż nie pije, zgłosił sie na 6 tygodniową
> terapię w ośrodku dla uzależnionych, poźniej AA, w następnej
> kolejności być może terapia małżeńska. Boli cię, że coś dzieje się
> nie po twojej myśli? A jednak nie okazałeś się jak do tej pory
> nieomylny. Nie tylko tobie udaje się walczyć z nałogiem, nie
jesteś Bogiem, pępkiem świata. Boli cię jak cholera. Nic nie masz do
roboty zamiast siedzenia na forum gazety. Może zacznij haftować 12
kroków AA na płotnie.
_____________________________________________________.
Haftowac na plotno nie bede, dosc juz w pijanym zyciu
sie nahaftowalem...! ;-))
Bogiem tez nie jestem, ale zato jestem trzezwym (juz)
alkoholikiem i wiem w czym rzecz... - Wiem jak sie obiecuje
innym "zlote gory" samemu sie w to wierzy, a potem nie dotrzymuje
sie slowa...! - Dlatego nic Tobie co piszesz nie wierze, (a to
znaczy, ze jemu nic nie wierze), bo (np.) zauwazylem w twym liscie,
ze oprocz tego "zlosliwca" (czyli mnie), wszystko inne dotyczy czasu
przyszlego...! (on sie zglosil, on pojdzie do AA, on zrobi to i
tamto...!) :-((
Byl on chociaz dzisiaj na Mityngu AA, tak jak obiecywal...!?
A...
Ps. To, ze on nie pije wcale nie znaczy ze jest trzezwy...!



Temat: .. znajomi królika ..
Kiedys plywalam po takim cieplym morzu / jeziorze w lodzi ze szklanym dnem...
Wszystko wokol bylo turkusowo - zlote; nawet gory gdzies tam w oddali. Potem na
jawie dostalam taki zalacznik "hilton-bali" gdzie bylo podobnie calkiem.
Dlatego wiec tunczyk lepszy bo jak TU nie zdaze pobyczyc sie pod palemka, to
choc TAM pobujam sie na cieplej fali... Znajac jednak moje szczescie byc moze
wyladuje w Japonii jako Fugu :) To tylko krok od bycia zona eskimosa!!!
... ide pakowac walissssski...
aaaaa.... jak trafie na Twoj talerz... daruj sobie majonez, OK?

enancjo napisał:

> .. jak pucha z tuńczykiem to nad oceanem Cię sypną i to tym
> ciepłym :))
> .. masz wymagania .. nie powiem .. widać zwykły tłusty śledź
> bałtycki lub dorszyk Ci nie wystarczy .. będziesz truć tuńczyki...
> .. teraz przynajmniej wiem dlaczego po niektórych rybkach mój
> procesor ( żoładek )przetwarza różne głupie myśli ... w końcu
> to są bity informacji biologicznej..
> .. ja też się zgodzę na odparowanie płomieniami a resztę niech
> sypną w jedno miejsce co by środowiska nie truć ...
> Enancjo
> OPS : .. a może i masz racje ten tuńczyk chyba lepszy .. bo daje
> szanse na reinkarnacje w cywilizowanym Świecie a nie w śledziowej
> Europie, choć jak w śledziu załapiesz się do ikry .. to możesz
> skończyć jako danie główne na Boże Narodzenie w Japonii...
> .. hmmm ... widać podróże kształcą nawet i po życiu ..:))




Temat: do szczęśliwych Matek
Lilika, wydaje mi sie, ze bycie szczesliwym w zyciu, wyrobienie w sobie tego
stanu to jest cos nad czym trzeba pracowac. Tak jak nad postrzeganiem rzeczy
pozytywnych. Pewnie majac troche jednak toksyczna Matke (nie gniewaj sie),
podswiadomie zaszczepiasz w sobie leki.
Nie wiem, czy problem dziecka jest tu najwazniejszy. Zanim nie osiagniesz
rownowagi, nie pozbedziesz sie lekow zapomnij o dziecku. Ja sie nie czuje na
silach, zeby dawac Ci zlote rady, bo gdy ma sie takie mysli, trzeba pojsc do
psychologa. Zainwestowac sily w poszukanie dobrego specjalisty. Zycze
powodzenia i spokoju ducha i haromonii! Pozdrowienia
Asia



Temat: Czym jest dla Was... luksus?
Dla mnie luksusem jest niezastanawianie się, czy kupić batona za 1,50, tak
jakby była to jedna z najważniejszych w moim życiu spraw. Nie przeżywanie
takiej "burzy myśli" przed takimi banalnymi zakupami. Zakup tego, bo chcę, a
nie tysiąckrotne zastanawianie się... Niestety ja już mam taką barierę, czy aby
dobrze robię, wydając już te 2 złote...




Temat: Znacie jakieś ciekawe sentencje złote myśli
Znacie jakieś ciekawe sentencje złote myśli
którymi kierujecie się w zyciu,bądz które szczególnie wam się podobają?
Podzielcie sie nimi



Temat: Złote myśli ojca Tadeusza
Złote myśli ojca Tadeusza - Rydzyk w operze
"Zanim powstało radio, w Bydgoszczy byłem dwa razy w życiu. Raz w operze, ale
zasnąłem".
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3056579.html



Temat: a może by tak zamknąć forum?
Jestem zdumiony twoim prawdziwym obliczem. Takie żenujące teksty to by mi w
życiu do głowy nie przyszły. Jesteś z tych, którzy atakowani łaskotkami
odpowiadają uderzeniem. Masz w zanadrzu jeszcze jakieś złote myśli?



Temat: co mam robic???
Wiec swoje zlote mysli zachowaj
> dla siebie, tez chyba w zyciu popelnilas jakies bledy.

Popelnilam mnostwo bledow. I wyciagnelam z nich wnioski, ktorymi sie
dziele, by inni nie musiali juz ich popelniac.




Temat: Gdzie oni wszyscy są Ci moi przyjaciele...
..a ja ani słaba, ani mocna ;)

czasem złote myśli nie mają odzwierciedlenia w życiu,
bo są rzeczy, o których się filozofom nie śniło ;)




Temat: Do Ech tam...
Czy...
Twoje (głupio to zabrzmi, ale nie wiem jak to inaczej nazwac) złote myśli
stosujesz w swoim życiu??



Temat: Jak można żądać alimentów od kochanek ???
Gość portalu: Marta napisał(a):

> Nigdy taką nie byłam i nie będę. Nie zdradzam swojego faceta, a gdybym była
> sama nie brałabym się za żonatych i dzieciatych.

ja sie przyczepie tylko do tej czesci wypowiedzi
nie lubie slowa NIGDY. ktorym tak tutaj szafujesz. Nie tak dawno byl taki moj
wpis o mojej kolezance, ktora zostala zostawiona prze faceta
sa w zyciu rozne sytuacje.kolezanka poznala faceta, pochodzili z roznych miast
dosc oddalonych od siebie, zakochali sie w sobie on gral kawalera, ona slepo
wierzyla,poukladala sobie zycie pod niego,zostawila swoj zwiazek w ktorym byla
dla niego i nagle okazalo sie ze on jest zonaty i ma 2 dzieci,on spraszal sie
ze z zona nie mieszka ale nie ma rozwodu i pouklada sobie zycie dla nich...
poswiecila dla niego prawie 6 lat swojego zycia, on nie chcial miec dziecka
wiec czekala, czekala az on sobie wszystkie sprawy pouklada zeby mogli byc
razem, dwa miesiace temu przestal utrzymywac z nia kontakt , tak po prostu,
ona wpadla w depresje, przestala chodzic do pracy, przestala sypiac po nocach
itd, jest niekomunikatywna, przyznam ze boje o nia zeby nie wymyslila
drastyczniejszego rozwiazania
facet znalazl sobie jakas nastepna panienke i karawana idzie dalej
wracajac do tematu ona tez zawsze mowila ze nigdy by z zonatym mezczyzna itd
ale kidy sie poznali i byli dlugo z soba ona nie wiedziala ze on jest zonaty,
czy mam ja za ta potepiac, czy mam psy na niej wieszac ze zakochala sie w kims
kto byl zonaty skoro o tym nie wiedziala?
czy zona tego gogusia powinna zazadac alimentow on niej ?

w zyciu nie ma ani czarnych ani tylko bialych sytuacaji, najczesciej sa szare
i nie powinno sie o tym zapominac rozrzucajac na prawo i lewo zlote mysli
zycia




Temat: Czy znacie jakieś aforyzmy, ciekawe cytaty...
W dzieciństwie ojciec zamiast bajek cytował mi filozofów i łacińskie
powiedzonka, co wykorzystywałam później w walce z nim, bo doskonale wiedział
kogo cytujeJ
I chyba zgodnie z przysłowiem „czym skorupka za młodu.....” cytaty i ‘złote
myśli” towarzyszyły i towarzyszą mi nadal w moim życiu. Jednak w zależności od
etapu tego życia moje motta życiowe i ulubione „złote myśli” zmieniały się i
tak
w okresie adolescencji moim mottem życiowym było „ Jestem taki, bo takim chce
być , a was wszystkich niech diabli wezmą” Nitzche -miałam napisane to szminką
na tremie, co do szału doprowadzało mojego ojca. A gdy tata irytował się na
moje oceny z chemii ( brrrrr to była moja zmora) za Demoktytem zdawałam mu
pytanie: A może lepiej nie starać się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko się
stanie niezrozumiałe? Oraz stwierdzałam „ Być inteligentnym - to bardzo
męczące. „ Henri Bergson
W czasie studiów towarzyszyły mi miedzy innymi:
„Są rzeczy znane i nieznane, a pomiędzy nimi drzwi.”William Blake i „Istnieje
zasada, odporna na wszelkie dane, odporna na wszelkie argumenty, która
niezawodnie utrzymuje człowieka w wiecznej ignorancji. Tą zasadą jest
potępienie, zanim przystąpi się do badania.”Herbert Spencer
„Obecnie staram się pamiętać o poniższych słowach:
Szczęście jest niczym motyl,
im bardziej za nim gonisz, tym szybciej umyka.
Lecz skoro zwrócisz się ku innym sprawom,
Nadejdzie cicho i siądzie na ramieniu”
(nie wiem, kto jest tego autorem )
„Obawiać się trzeba nie tych, co mają inne zdanie, lecz tych,
co mają inne zdanie, lecz sa zbyt tchórzliwi aby je wypowiedzieć.”
Napoleon Bonaparte
„Najniebezpieczniejszy światopogląd mają ludzie,
którzy nigdy nie przyglądali się światu.”
Aleksander von Humboldt
”Przyjaciele to rodzina, którą sami sobie wybieramy.”
Jennifer Aniston w Esquire
‘Niedojrzała miłość mówi: Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję. Dojrzała miłość
mówi: Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham.’ Erich Fromm
a tak w ogóle to moją „biblią” , pełną ciekawych cytatów
jest „Mieć czy być” Froma i stare chińskie przysłowia, jak choćby to :
Jeśli na twoje drodze nie ma marzeń, nie ma miłości, radości i spełnienia,
zmień drogę, bo nie staniesz się nigdy człowiekiem.
Cóż a tak w ogóle to: „Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co
ci się trafi." Forest Gump J




Temat: O. Rydzyk: Unia i Europa - zabijające ciało, du...
Koloratura była uprzejma zadać mi pytanie:

>w czym "Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba" lepszy jest od "jakichś bożków"?

To rzadki przypadek, że koloratura pyta, bo zawsze jest najmądrzejsza na forum i pod każdym artykułem wkleja swoje złote myśli, które merytorycznie nijak się mają do treści artykułu. No, ale skoro dziś pyta, może to dowodzi siły modlitwy ludzi zgromadzonych na Jasnej Górze.

Zatem do rzeczy. Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba objawił się naszym pra-pradziadom. Tych „pra” powinno być kilkadziesiąt, ale zaciemniłabym opis. Abraham żył nad Eufratem, był hodowcą owiec, wiedział, gdzie są dobre pastwiska. Mówiąc współczesnym językiem, już się urządził. Kiedy Bóg wezwał go, aby zostawił to wszystko i szedł w nieznane a w nagrodę za posłuszeństwo otrzyma nową ziemię i zostanie ojcem wielkiego narodu, Abraham w pierwszej chwili zwątpił w sens takiej zmiany w życiu. Żył już wiele lat w małżeństwie i nie miał dzieci, więc to ojcostwo biologiczne na starość zakrawało na żart. A jednak zaufał Bogu i wyruszył.

Izaakowi (synowi Abrahama) było łatwiej uwierzyć, bo znał dobrze doświadczenia ojca. Podobnie Jakubowi, który był synem Izaaka. I tak z pokolenia na pokolenie była przekazywana wiara Izraelitów w jednego Boga. Po wielu wiekach od śmierci protoplastów (Abrahama, Izaaka i Jakuba) Bóg dał Mojżeszowi dekalog, czyli 10 przykazań wyrytych na kamiennych tablicach. Pierwsze i najważniejsze było to: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie”. Izraelici przyjęli dekalog, bo wierzyli, że to jest ich Bóg, który wywiódł ich z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

I to by było na tyle, ale ponieważ masz ładny nick, to jeszcze zacytuję psalm o Bogu i o bożkach:

(1) Nie nam, Panie, daj chwałę, nie nam, lecz imieniu Twojemu za to, żeś dobry i wierny.
(2) Dlaczego pytać mają narody: A gdzież jest ten ich Pan Bóg?
(3) Nasz Bóg jest na niebiosach i czyni wszystko według swojej woli.
(4) A bogowie pogan - to srebro i złoto, to tylko dzieło rąk ledwie człowieka.
(5) Mają wprawdzie usta, ale nie mówią, i oczy mają, ale nic nie widzą.
(6) Uszy też mają, ale nic nie słyszą, i nos mają, lecz nie czują zapachów.
(7) Niczego wziąć nie mogą w ręce, nogi nie służą im do chodzenia, żaden głos nie dobędzie się z ich gardła.
(8) Do bogów podobni są ci, co ich czynili, i wszyscy, którzy tym bogom ufają.
(9) Lecz ty, Izraelu, zaufaj Panu, bo On będzie ci zawsze i osłoną i tarczą.

(fragment psalmu 115, cyt. za Biblią Warszawsko-Praską).

Serdecznie pozdrawiam

Weronika




Temat: Jak można żądać alimentów od kochanek ???
tralalumpek napisała:

> Gość portalu: Marta napisał(a):
>
> > Nigdy taką nie byłam i nie będę. Nie zdradzam swojego faceta, a gdybym był
> a
> > sama nie brałabym się za żonatych i dzieciatych.
>
>
> ja sie przyczepie tylko do tej czesci wypowiedzi
> nie lubie slowa NIGDY. ktorym tak tutaj szafujesz. Nie tak dawno byl taki moj
> wpis o mojej kolezance, ktora zostala zostawiona prze faceta
> sa w zyciu rozne sytuacje.kolezanka poznala faceta, pochodzili z roznych
miast
> dosc oddalonych od siebie, zakochali sie w sobie on gral kawalera, ona slepo
> wierzyla,poukladala sobie zycie pod niego,zostawila swoj zwiazek w ktorym
byla
> dla niego i nagle okazalo sie ze on jest zonaty i ma 2 dzieci,on spraszal sie
> ze z zona nie mieszka ale nie ma rozwodu i pouklada sobie zycie dla nich...
> poswiecila dla niego prawie 6 lat swojego zycia, on nie chcial miec dziecka
> wiec czekala, czekala az on sobie wszystkie sprawy pouklada zeby mogli byc
> razem, dwa miesiace temu przestal utrzymywac z nia kontakt , tak po prostu,
> ona wpadla w depresje, przestala chodzic do pracy, przestala sypiac po nocach
> itd, jest niekomunikatywna, przyznam ze boje o nia zeby nie wymyslila
> drastyczniejszego rozwiazania
> facet znalazl sobie jakas nastepna panienke i karawana idzie dalej
> wracajac do tematu ona tez zawsze mowila ze nigdy by z zonatym mezczyzna itd
> ale kidy sie poznali i byli dlugo z soba ona nie wiedziala ze on jest zonaty,
> czy mam ja za ta potepiac, czy mam psy na niej wieszac ze zakochala sie w
kims
> kto byl zonaty skoro o tym nie wiedziala?
> czy zona tego gogusia powinna zazadac alimentow on niej ?
>
> w zyciu nie ma ani czarnych ani tylko bialych sytuacaji, najczesciej sa szare
> i nie powinno sie o tym zapominac rozrzucajac na prawo i lewo zlote mysli
> zycia
>
>
>
Przez 6 lat to nie wyszło? A święta gdzie spędzał ? Sylwester? Ani razu nie
było żadnego podejrzanego telefonu? nie zapraszał jej do siebie ? Wiesz co ?
Miałaś bardzo głupią koleżankę która przez 6 lat się nie skapnęła, żonę i
dzieci cięzko ukryć, albo głupia albo ślepa.



Temat: to forum jak każde inne a myślałam
1) czyta się/odpowiada na wątki zabawne,interesujące, lekkie i
przyjemne -> czyli, co komu akurat do szczęścia potrzeba a na
nudne się nie odpisuje albo na takie specjalistyczne ( ski team
aśki iwony) na które nie wiadomo, co napisać A, że akurat są
określeni autorzy, których styl wypowiedzi bardziej leży niż innych -
no takie życie, jak z autorami książek -jednych czyta się chętniej,
innych mniej. Ja akurat lubię formę wypowiedzi asiiwony
(taka pokrewna duszyczka), cudka (fajne, zabawne, wesołe
wątki), matysiaka (jak u cudka), hellik (uwielbiam jej
poczucie humoru), deeli ( zawsze mnie rozbraja
bezpośredniością), dlani (jak deela), babowej (jak
poprzedniczki plus świetne złote myśli), mathioli...,
pszczolaasia
imponuje mi swoją siłą zyciową. Mało jest
takich "osób" które źle mi się czyta... Ale są takie. Poza
wymienionymi wyżej jest też wiele (których już wymieniać nie będę )
które uwielbiam czytać, ale mniejszy mam z nimi kontakt z racji
pewnie innych godzin "nadawania" Czy to znaczy, że kogoś
faworyzuję??? No, jak w zyciu, nie można kochać wszystkich ponadto
odsyłam do koncepcji efektu ekspozycji
www.zgapa.pl/zgapedia/Efekt_czystej_ekspozycji.html
2) poruszamy tematy na jakie akurat jest zapotrzebowanie, a jesli
nie są wątki przenoszone, to widać, kto ma jakie potrzeby ( dlaczgeo
mam nie gadać o stopach??? czy to gorszy temat niż np.
rodzaj/kolor/konsystencja kupy dziecka??? czy stroju dziecka na
komunię??? Przecież właśnie ilość wypowiedzi pod watkiem świadczy o
tym, co kogo interesuje, o czym chce pogadać. To takie tematy
lajtowe. Skoro w życiu, z przyjaciółkami gadamy o "głupotach" ( typu
właśnie "fajne/niefajne stopy" i inne tym podobne) to dlaczego nie
na maglu??? Gdzie maglujemy wszystkie tematy, o których my chcemy
pogadać i ludzie z nami

Zatem, gdzie miała rację pinky?




Temat: Kosztunica nie chce umowy z UE
Uprzejmie sie ustosunkowuje po polsku
Nie uwazam sie za speca od historii Balkanow, choc mysle ze pewna ogolna wiedze
posiadam. Nie zauwazylem zebym plul dziko na Serbow.

kroliklesny napisał:

> Nie rozumiem tylko, dlaczego osoby pojecia nie majace o wyobrazeniu
> w sprawie Balkan wypowiadaja zlote mysli na temat wojny domowej w
> bylej Jugoslawii. Przez 20 lat sledzenia rozwijajacego sie konfliktu na
Balkanach do dzisiaj w kontaktach ze wszystkimi stronami tychze konfliktow nie
spotkalem ani jednego obywatela bylej Jugoslawii, ktory by sie cieszyl z jej
rozpadu. Wszyscy przyznaja, ze za czasow Tity zylo sie im dobrze.
>

Skoro bylo tak dobrze, czemu zrobilo sie tak zle? Czemu doszlo do rozpadu
jugoslowianskiego raju?
A ze Chorwacja musi spelnic okreslone wymogi zanim stanie sie czlonkiem UE jest
dla mnie jasne. Co do statusu BiH to faktycznie w swietle kosowskiego precedensu
jest on niejasny. To miedzy innymi dlatego wskazywalem ze Kosowo moze
zapoczatkowac cala reakcje lancuchowa konfliktow na Balkanach.

> A Tito- jakim byl, takim byl, ale napewno Zagorzaninem z ojcem
> Chorwatem i matka Slowenka. Sam mowil dziwnym i ciezkim do
> zrozumienia dialektem jugoslowianskim i byl wg wlasnej deklaracji
> Jugoslowianinem. A o rzekomej serbskiej dominacji wypowiadaja sie co
poniektorzy rzekomi eksperci z tego forum, wychowani na sp. Zyciu
> Warszawy, pozniej Polsacie i CNN. O serbskiej dominacji mozna
> uslyszec jedynie od chorwackich faszystow, ktorzy by chetnie sami
> podominowali.

Piszac o serbskiej dominacji mialem m. in. na mysli poczatki Krolestwo SHS.
Czarnogora zdaje sie zostala anektowana, Macedonczykami rzad w Belgradzie za
bardzo sie nie przejmowal (nie bylo ich nawet w nazwie panstwa), autonomia
Chorwacji byla mocno ograniczana przez Belgrad.
Tak, wiem o ludobojstwie na narodzie serbskim podczas IIWS, dokonanym glownie
przez Chorwatow, ale chodzi mi o to jak to bylo na poczatku.

> SFRJ chwala nie tylko slowianscy jej mieszkancy, ale i Albanczycy i
> WSZYSCY placza przed portretem Tity!

Slowency, Chorwaci, Macedonczycy, Czarnogorcy? To po kiego *** te panstwa
oglaszaly niepodleglosc?




Temat: Oblewają za bagnet?
Oblewają za bagnet?
Ja zdawałem prawie dwa lata temu i udało się za pierwszym razem choć moja jazda
nie była wcale perfekcyjna. Po dojechaniu do ośrodka pogodziłem się z myślą, że
nie zdam a jednak, egzaminator trochę pogadał (pomarudził) i zaliczył egzamin.
Nie było koperty, nawet nie brałem takiej ewentualności pod uwagę. Czemu
zdałem? Myślę, że ze względu na podejście do egzaminu, skromnie, bez
cwaniactwa, jak popełnilem błąd nie kłuciłem się, że mam rację. Rady dla
egzaminowanych: skromny ubiór (mam na myśli złote łańcuch na szyi, sygnety,
dres itp. odpadają), skromne zachowanie (bez jaki to ja nie jestem figo-fago i
wszystko potrafię albo jeżdżę już od lat tylko mi się na egzamin nie chciało
iść), jak się popełni błąd oczywisty i banalny to lepiej nic nie mówić niż się
głupio tłumaczyć bo można conajwyżej egzaminatora zdenerwować swoją głupotą,
jak błąd nie jest oczywisty a raczej złożony wynikający z sytuacji na drodze
można zapytać jak się powinno zachować w tej sytuacji oczywiście gdy
egzaminator wogóle będzie skłonny do rozmowy i powie że to czy owo było nie tak
jak trzeba (jak się nie zatrzymasz przed stopem to nie pytaj co powinieneś był
zrobić :) itp.) i należy pytać tak żeby egzaminator nie walnął że to egzamin a
nie kurs. Trzeba trochę psychologicznie podejść do sprawy. To, że egzaminator
inaczej traktuje kogoś w koszuli niż w dresie(albo babkę w mini i z dużym
dekoldem niż w dżinach i golfie :) nie jest ok ale takie jest życie i wszystko
trzeba umieć wykorzystać. Egzaminator jest tylko czlowiekiem a nawet
najspokojniejszego człowieka można wkurzyć i zamiast rzeczowo oceniać będzie
się kierować emocjami.
Nie oznacza to, że nie umiałem jeżdzić a zdałem. Do pewnego momentu szło super
aż do głupiej wpadki (egzaminator kazał w lewo a ja w prawo) no i stres zrobił
swoje.
Jeżeli można oblać za to, że się czegoś nie nazwie tak jak trzeba to też nie
jest fer ale nauczyciel jest od tego żeby o takich niuansach egzaminu wiedzieć
i do niego przygotować, tak, nauczyciel jazdy poza techniką jazdy ma uczyć jak
zdać egzamin bo chyba każdy kto ma prawko wie, że poruszć w ruchu ulicznym uczy
się w życiu a nie na kursie i egzaminatorzy taż to wiedzą.
Mój brat zdał za 2 podejściem kilka dni przedemną i on też nie pojechał
perfekcyjnie.
Nie oszukujmy się, większość przystępujących do egzaminu g....o umie i
faktycznie są podstawy do tego żeby ich oblać (tak jak u mnie).

Przepraszam znudonych czytaniem mojego wywodu.



Temat: historia w filmach Barei
Alternatywy 4
Najciekawsze wątki polityczne i społeczne w Alternatywach:
1.Władza wykonawcza, czyli bezpośredni aparat ucisku obywateli w PRL-u -
Stanisław Anioł i jego postępowanie z lokatorami.
2.Ludzie z najwyższych szczytów władzy - Jan Winnicki i jego luksusowy styl
życia kosztem głodzonych obywateli.
3.Opozycja w PRL-u - profesor Dąb-Rozwadowski i jego zebrania konspiracyjne.
4.Sztuczny konflikt między klasą robotniczą a inteligencją - dźwigowy Kotek
plus lekarz Kołek i ich kłótnia o mieszkanie skończona sojuszem przeciwko
władzy Anioła.
5.Ludzie podlizujący się PRL-owskiej władzy za cenę wygodnego życia - Furman i
jego donosicielstwo.
6.Drobni kombinatorzy PRL-owscy - Siemion, który wynajął jeden pokój Murzynowi
oficjalnie, a dwa pozostałe pokątnie oraz facet chodzący po bloku i pobierający
jakieś fikcyjne opłaty.
7.Ucisk Polski przez Związek Radziecki - ciągłe powoływanie się Anioła
na "złote myśli" Sofronowa.
8.Łapówkarstwo w PRL-u - prezes spółdzielni mieszkaniowej i jego słynna szafa.
9.Kontrola korespondencji, inwigilacja obywateli - podsłuchiwanie profesora
przez bezpiekę, przeglądanie cudzych listów przez Aniołów.
10.Bunt gnębionych obywateli - spisek lokatorów zakończony zmianą gospodarza
domu.
11.Stosunek do pracy w PRL-u - dwaj robotnicy ciągle się wylegujący pod blokiem.
12.Trudny do okiełznania przez każdą władzę margines społeczny - Balcerek i
jego kompani.
13.Niewydolność gospodarki socjalistycznej - 20 stopień zasilania plus kolejka
przed sklepem mięsnym.
14.Fałszowanie historii w PRL-u - pokątne rozmowy Majewskiego z profesorem.
15.Władza jedno mówi, a drugie robi - przemówienie Winnickiego w przerwie meczu
plus grzanie się Jana w ciepłej willi podczas gdy pozostali lokatorzy marzną.
16.Zmuszanie przez władze obywateli do uczestnictwa w życiu społecznym -
sprzątanie pod blokiem, próby kabaretu i chóru.
17.Samodzielne inicjatywy obywateli widziane niechętnie przez władze - akcja z
dogrzewaniem mieszkań podczas kryzysu energetycznego.
18.Walka o stanowiska w PRL-u - system podwieszania się pod kogoś prominentnego
oraz obawy Winnickiego przed wysłaniem go do egzotycznego kraju.
19.Przewidywany koniec systemu komunistycznego - brud, smród i ubóstwo jakie
zastali zagraniczni goście zwiedzający blok.
20.Nowy system polityczny po komuniźmie - lokatorzy, którzy nareszcie mają
kontrolę nad gospodarzem domu.



Temat: Uderzył mnie ... :(((- sprostowanie
"

Starzy cię utrzymują, bo to ich psi obowiązek a nie łaska pańska!
Jak sobie ktoś spłodzi dziecko to ma obowiązek utrzymywać je dopóki
się nie usamodzielni -BEZWARUNKOWO."

Ech Bertrada, zanim zaczniesz snuć złote myśli zapoznaj sie z kodeksem Rodzinnym
i Opiekuńczym oraz z orzecznictwem sądów, bo mimo dobrych intencji dziewczynie
krzywdę zrobisz.

Cyt;
Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie
jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku
dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Oznacza to
m .in., że na dziecko trzeba płacić alimenty nawet gdy już jest pełnoletnie ale
np. jeszcze się uczy (oczywiście dziecko nie ma prawa tu nadużywać swego prawa
np. poprzez tzw. "wieczne studia"). Trzeba też pamiętać, że obowiązek płacenia
alimentów może utrzymać się nawet do śmierci dziecka, gdy nigdy się nie
usamodzielni (np. na skutek choroby) albo gdy straci zdolność swego utrzymania
(np. na skutek jakiegoś wypadku).

Innym słowy oznacza to że jezeli sie uczy to do wieku 26 lat istnieje obowiązek
alimentacyjny, ale warunkowy, czyli jeśli ojciec wykaże ze np; Julita ma
możliwości utrzymania sie a tego po prostu z wygody nie chce jego obowiązek wygasa.
Jedyna "szansa" Julity byłaby tu choroba lub kalectwo.
W chwili obecnej jej prawa alimentacyjne tez sa watpliwe, jezeli uczy sie
zaocznie lub wieczorowo albo nawet dziennie ale ma malo godzin ojciec moze
dochodzic zwolnienia z obowiazku alimentacyjnego i znam takie przypadki.

"Jakby ojciec nie chciał cię utrzymywać to masz prawo
> wystąpić o alimenty"

Ma prawo, ciezar dowodu ze jej sie naleza spoczywa na niej.
I sad nie patrzy na to czy tatus ma duzo kasy a ona malo ale na to czy
obiektywnie przy istnieniu checi moglaby sama sie utrzymac.

"Przemoc ekonomiczna (czyli myślenie, że skoro
> ja cię utrzymuję to ty jesteś moim psem i masz robić co ci każę) też
> jest przestępstwem. "

Prosze o paragraf.Niewolnictwo dawno sie skonczyło.

"Nie słuchaj głupich pseudoporad i biegnij na
> policję, bo następnym razem was pozabija. Jak nie wierzysz to
> poszukaj w internecie obiektywnych stron o przemocy w rodzinie."

Po co zaraz szukać, ja mysle ze Ty zaproś ja do siebie.Popłacisz za jej studia,
posprzątasz jej i upierzesz.Na koniec pokornie zniesiesz to ze twoje majtki i
rajstopy wyfrunęły za okno bo Julita nie znosi brudnych ciuchów na pralce.

Strasznie malo wiesz o zyciu Bertrada, tak jak powiedzialam masz dobre intencje
ale gadasz jak potłuczona.




Temat: Co jesteśmy winni Żydom
Autor: ella.1 22.09.08, 14:48Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz cytującOdpowiedz

do mokradlo5 i do innych podobnie piszacych:
-juz czytac i sluchac nie mozna takich wypocin z resztek mozgowych-
szlag mnie trafia jak czytam te 'zlote mysli'.
Czy nie mozna podyskutowac powaznie,konstruktywnie na dany temat -
tylko od razu robi sie zadyma i sypia sie wyzwiska.
To tez jest terror i to jeszcze gorszy bo bezdennej glupoty,
szowinizmu, nacjonalizmu, braku humanizmu.
Nie trzeba daleko siegac wstecz,zeby przyppomniec sobie - do czego
to prowadzi- my Wielcy, Mądrzy, Bogobojni Polacy - tez jestesmy
podłą, pogardzaną, wyśmiewaną nacją w innych krajach. I co?
W wielu krajach mają nas serdecznie dosc- a pchamy sie tam na siłe.
Ci wszyscy co mienią sie Polakami, bogobojnymi katolikami - to
najczesciej maluczcy ludzie .
Nie trzeba miec nikczemnej postury jak mawial bodajze Zagłoba o
ludziach niskiego wzrostu zeby miec prawdziwie nikczemna dusze.
Ci żydozercy i inni narodowcy to najczesciej pospolite, prymitywne
karzełki intelektualne, ktore dowartościowują sie takimi
pokrzykiwaniami i podskakiwaniami na róznych forach.
I w naszym zyciu publicznycm, politycznym na ich brak - niestety
nie mozemy narzekac.Wystarczy posłuchac obrad sejmowych i wielkich
tyrad co niektorych.
Obysmy nie obudzili sie z reką w nocniku.
Niniejszym oswiadczam, iz jestem Polką, katoliczką - i napewno
w moich zylach nie ma kropli krwi naszych starszych braci.
Swoj rodowód po kądzieli jak i po mieczu mam udokumentowany od
XXVIIw - wiec niech nikt nie wysyla mnie do Izraela jak juz sie
zdarzalo moim adwersarzom w innych dyskusjach.
Choc nikt nigdy nie jest pewien w 100% swojego pochodzenia.
Radzilabym tym krzykaczom, nadętym pseudopolakom i pseudokatolikom
zweryfikowac swoje pochodzenie. Rózne są przpadki w zyciu -
najwazniejsze to byc CZLOWIEKIEM czego zycze im zycze.
Poza tym nie jestem tez wyslanniczką i agentem Gazety Wyborczej, do
bylej partii socjalistyczenj tez nie nalezalam
Na obrazliwe posty- nie odpowiadam.
Wole pogadac z kims mądrym , nawet o innym swiatopogladzie niz
uzerac sie z cymbalami, pieniaczami.
Pozdrawiam wszystkich zdrowomyslacych, ktorym nie przeszkadza ani
kolor skory czy wyznanie innych ludzi.




Temat: Co jesteśmy winni Żydom
do mokradlo5 i do innych podobnie piszacych:
-juz czytac i sluchac nie mozna takich wypocin z resztek mozgowych-
szlag mnie trafia jak czytam te 'zlote mysli'.
Czy nie mozna podyskutowac powaznie,konstruktywnie na dany temat -
tylko od razu robi sie zadyma i sypia sie wyzwiska.
To tez jest terror i to jeszcze gorszy bo bezdennej glupoty,
szowinizmu, nacjonalizmu, braku humanizmu.
Nie trzeba daleko siegac wstecz,zeby przyppomniec sobie - do czego
to prowadzi- my Wielcy, Mądrzy, Bogobojni Polacy - tez jestesmy
podłą, pogardzaną, wyśmiewaną nacją w innych krajach. I co?
W wielu krajach mają nas serdecznie dosc- a pchamy sie tam na siłe.
Ci wszyscy co mienią sie Polakami, bogobojnymi katolikami - to
najczesciej maluczcy ludzie .
Nie trzeba miec nikczemnej postury jak mawial bodajze Zagłoba o
ludziach niskiego wzrostu zeby miec prawdziwie nikczemna dusze.
Ci żydozercy i inni narodowcy to najczesciej pospolite, prymitywne
karzełki intelektualne, ktore dowartościowują sie takimi
pokrzykiwaniami i podskakiwaniami na róznych forach.
I w naszym zyciu publicznycm, politycznym na ich brak - niestety
nie mozemy narzekac.Wystarczy posłuchac obrad sejmowych i wielkich
tyrad co niektorych.
Obysmy nie obudzili sie z reką w nocniku.
Niniejszym oswiadczam, iz jestem Polką, katoliczką - i napewno
w moich zylach nie ma kropli krwi naszych starszych braci.
Swoj rodowód po kądzieli jak i po mieczu mam udokumentowany od
XXVIIw - wiec niech nikt nie wysyla mnie do Izraela jak juz sie
zdarzalo moim adwersarzom w innych dyskusjach.
Choc nikt nigdy nie jest pewien w 100% swojego pochodzenia.
Radzilabym tym krzykaczom, nadętym pseudopolakom i pseudokatolikom
zweryfikowac swoje pochodzenie. Rózne są przpadki w zyciu -
najwazniejsze to byc CZLOWIEKIEM czego zycze im zycze.
Poza tym nie jestem tez wyslanniczką i agentem Gazety Wyborczej, do
bylej partii socjalistyczenj tez nie nalezalam
Na obrazliwe posty- nie odpowiadam.
Wole pogadac z kims mądrym , nawet o innym swiatopogladzie niz
uzerac sie z cymbalami, pieniaczami.
Pozdrawiam wszystkich zdrowomyslacych, ktorym nie przeszkadza ani
kolor skory czy wyznanie innych ludzi.



Temat: Zdradziła i nie chce odejść
Teraz też już nie chcę, żeby było "po domowemu" :) Ta zdrada, te
romansowanie, orzeźwiło mnie. Odmładzam się, co polega na tym, że
cofnąłem się w rozwoju o 3-4 lata i zachowuję jak nastolatek.
Słucham muzyki, mam ochotę wyjść z kimś na piwo, na koncert, zacząć
żyć dla siebie. Może to głupie, ale tak jest. Dopóki żyłem w
nieświadomości, to było nudno, ale dobrze czułem się w tej nudzie.

Niestety, nie podzielę się z Tobą na priva historią mojego życia, bo
nie to było celem mojego pisania. Nie chodzi o licytowanie się, ale
chciałem przedstawić jakiś kontekst. Po 21 latach życia jestem
wypalony. Zniszczyli mnie źli ludzie. Dlatego w ogólnikach napiszę
tutaj.

Moja dziewczyna poznała mnie jako artystę. Kochała oglądać moje
zdjęcia i czytać moją prozę. Z czasem jednak zaczęliśmy bawić się w
dom, zaczęło robić się nudno. W tym samym czasie przeżyłem kilka
wstrząsów. Moich bliskich skopano w życiu zawodowym, wywalono z
pracy, bo przeszkadzali władzy. Śmierć najkochańszej babci. Afera
korupcyjna. Przeszukania, przesłuchiwania. Niewinny i ukochany
Ojciec w gazecie ukazany jako przestępca.

Zamknąłem się w sobie i straciłem ochotę do kontaktów z ludźmi.
Straciłem pewność siebie. Dzisiaj moja eks mówi: "Kiedyś byłeś taki
pewny siebie". Poznała mnie jako złotego chłopaka, zakochanego w
słońcu, tworzącego piękne rzeczy, cieszącego się dniem i będącego
duszą towarzystwa. Odeszła od wypalonego studenta prawa, który
jedynie siedzi w kodeksach, drży o przyszłość swojej rodziny, nie
ufa nikomu, nie chce rozmawiać już o literaturze [choć drukowano
mnie nieraz i jestem znany w "środowisku"], nie chce już robić zdjęć
[bo go nie stać i nie ma czasu], nie opowiada i nie tłumaczy
ciekawych historyjek [ponieważ w liceum był historykiem, a teraz
jego świat sprowadza się do kodeksów i paragrafów, gdyż myśli o tym,
żeby mieć godną pracę w przyszłości], nie uprawia sportu jak kiedyś,
gdy zdobywał złote medale.

Tylko czyja to wina?
Moja, bo stałem się taki inny?
Czy jej, bo nie wspierała mnie w trudnych chwilach?

Dziękuję, że mnie cierpliwie wysłuchujesz i nawet już nie jesteś
złośliwa w sprawie frazeologii.




Temat: Forumowa Telenowela (odcinki)
Decyzja Ariczka - Aislinn
Piżmancja stała w salonie czekając na przybycie wicehrabiego Teddeusza.
„Tak więc los mój wydaje się być przesądzony ! Cóż, myśli moje nigdy od Ariczka
mego ukochanego nie odbiegną bodaj na chwilę, ale małżeńskie obowiązki spełniać
przykładnie będę. Mateczka mają rację, o potomstwie myśleć przystoi, nie o
miłości !”
Wtem do salonu wszedł wysoki, niezmiernie chudy łysy mężczyzna w zdecydowanie
zaawansowanym wieku. Elegancko ubrany, zagranicznemi materiałami obszyt, złote
guziki lśniły u surduta, hiszpańskie buty miały długie, wypolerowane noski.
Podpierając się laską, kulejąc lekko na lewą nogę, podszedł do Piżmancji.
- Pani pozwoli dłoń swą ucałować...Szczęście wielkie mnie spotkało, duszę
moją pod niebiosa wyniosło gdyś jaśnie pani oświadczyny me zgodziła się
przyjąć. Przyjm me zapewnienie, że nigdy niczego w życiu ci przy mem boku nie
braknie. Usta Pani całować będzie to dla mnie największe w życiu szczęście ...

A tymczasem, w maleńkim pokoiku na mansardzie, w pobliżu starego królewskiego
mostu, młody grajek Ariczek chwycił swą mandolinę i jął wygrywać smętne, tęskne
pieśni. Myślał przy tym: Nie będzie już ona moja nigdy!
I śpiewał :

- Lov, lov, lov lov... lov is stronger den deeeffff….

Wtem myśl przyszła mu niespodziewana ! Zabije wicehrabiego ! Zrozpaczona
Pizmancja, owdowiawszy, rzuci się w jego ramiona, jako że majątek po
nieboszczyku mężu odziedziczy przeogromny, i żyć będą długo i szcześliwie.
Teraz trza tylko plan dobry uknuć i w czyn go
wprowadzic...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=5579981&a=5586897




Temat: tokofobia- jestem załamana
Jak najmniej myśleć i gadać o tym z kim popadło. Ludzie potrafią być głupi lub
okrutni i straszyć oraz wyśmiewać każdego w którym wyczuwają słabość. Rozmawiaj
o tym tylko z zaufanymi osobami i przede wszystkim z mężem bo jego to dotyczy,
to wasz problem a nie tylko Twój.
Jeśli chcesz skorzystać z pomocy psychologa to uzbrój się w cierpliwość. To
wyprawa po złote runo to znaczy ze sporym ryzykiem niepowodzenia. Ja bym Ci
radziła za wiele nie oczekiwać i szukać długo tego właściwego... Jesli masz
silne stany lękowe to też psychiatra żeby wypisać jakieś leki przeciwlękowe.
Znajdź dobrego ginekologa, który rozumie problem i ci nie powie "wszystkie się
boją" ale znajdzie jakieś rozwiązanie.
Tak naprawdę nie ból jest dla Ciebie największym problemem. Poród nie jest
jedyną sytuacją kiedy człowieka coś boli. Chyba chodzisz do dentysty - a to
przecież też boli? Czasem bierzesz zastrzyki, jakieś inne zabiegi?
Może praca z psychologiem pomogłaby ustalić o co tak naprawdę chodzi, moze samoa
to już wiesz tylko nie chesz pisać na forum albo nawet sama do siebie nie
dopuszczasz tej myśli...
Moze twoja relacja z matką jest tutaj problemem?
Kiedy myślisz o dziecku to jakie to myśli? Może boisz się braku akceptacji i
konfliktów z dzieckiem, odrzucenia, pustki emocjonalnej? Może żyjesz z jakims
poczuciem winy które przeszkadza ci zbudować pozytywną relację z dzieckiem,
przynajmniej tak to sobie wyobrazasz?
Może coś stało się w życiu takiego że cię to zniechćeiło do dzieci, znałam osobę
która nie chciała mieć dzieci bo w młodości była świadkiem wypadku drogowego z
udziałem dziecka.
Pokaż mężowi artykuły o tokofobii, wytłumacz co czujesz, że sobie z tym nie
możesz poradzić. Musicie razem to jakoś rozwiązać. Dajcie sobie dużo czasu. Może
rok, może kilka? On też powinien konsultować sie z psychologiem.



Temat: Fizjoterapeuta
Zgadzam się że studia są drogie, ale jedyna słuszna inwestycja w życiu to inwestycja w swoją wiedzę. Dzisiejsza sytuacja w zawodzie fizjoterapeuty jest fatalna ponieważ nie ma ustawy o tym zawodzie, nie ma żadnych związków zawodowych, nie wspominając już o izbach tak jak to ma miejsce w przypadku kolegów lekarzy. Problem zaczyna się już podczas procesu edukacji gdyż wiele szkół oszukuje swoich studentów(czy uczniów) obiecując złote góry nie dając szansy poprzez odpowiednie zaplecze naukowe mam na myśli wykładowców. Niestety studia na kierunku fizjoterapia podlegają pod komisję akredytacyjną ale nie medyczną tylko sportową gdzie od wielu lat zasiada Pan Prof. Kiwierski któremu nie jest na rękę podniesienie kwalifikacji i umiejętności fizjoterapeutów gdyż on jest lekarzem rehabilitacji. Myślę że każdy kto ma do czynienia z fizjoterapią wie o co chodzi nie ubliżając lekarzom rehabilitacji. Ktoś pytał o stawkę za godzinę pracy przy użyciu metod specjalnych .... stawki są różne ale warto porównać nas fizjoterapeutów do dentystów (nazwa stomatolog jest nie unijna) wybór należy do pacjenta czy chce taniego czy drogiego czy chce lepszy sprzęt i markę. Zgadza się że summa summarum koszt doprowadzenia do funkcjonalności życiowej i zawodowej (niestety nie zawsze jest taka opcja) wymaga dużej ilości pieniędzy lecz nie każdy pacjent stosuje się do naszych zaleceń myśląc że jeżeli my pomachamy nóżką przez godzinę to ON będzie zdrowy. Tak nie jest to co pacjent osiągnie zależy od niego i motywacji rodziny. My jesteśmy tylko osobami które pokażą jak to osiągnąć. Tak więc kończąc ten mój wywód apeluje do wszystkich fizjoterpeutów z każdym wykształceniem stwórzmy związek zawodowy i izbę.



Temat: Najgorszy bank na Polskim rynku
Najgorszy bank na Polskim rynku
Witam wszystkich jestem pracownikiem kredyt banku .Podjęcie pracy w tym zafajdanym interesie było najgorszym błędem w moim życiu Mam serdecznie dość niekompetencji moich szefów , totalnego bałaganu ,starego zużytego sprzętu i pracy ponad siły .Czarę goryczy przelewa fakt,że parę lat temu zwolnili połowę załogi tzw.redukcja etatów i obiecywali nam po tym fakcie złote góry i podwyżki konkretne w 2007 roku a tymczasem większość z nas rąbie po najmniej 10 11 godzin dziennie za 1300 zł .Dla naszych pracodawców najważniejszy jest SWS ,TABELKI DUPERELKI telemarketing (tylko kiedy dzwonić do tych klientów?)Te ich abstrakcyjne plany w pozyskiwaniu nowych klientów sprzedaży sprzedaż kont , kart są wizją abstrakcjonistów.Po jaką cholerę otwierać nowe konta jak CI CO IM JUż otworzyliśmy są wiecznie niezadowoleni ( mają rację) bo czekają po godzinie na obsługę przy 3 osobowej obsadzie!!! A pieniądze w banku tzw. żywa gotówka nikt z przełożonych o nich nie myśli! Ludzie nadal wpłacają w kasie (prowadzonej zazwyczaj jednoosobowo) setki tysięcy złotych .Centralka narobiła sobie podsystemów m.in. do księgowania wpłat zamkniętych ale na filii czy w oddziale w razie pomyłki nikt nam nie pomoże bo warszawka najwyżej zablokuje nam zlecenie bo muszą iść wypocząć do domku innych mają w d....NAWIąZUJąC DO 10-GODZINNEGO DNIA PRACY to nie wiem jaki jełop to wymyślił bo życzę mu żeby czasami przez 10 godzin nie żarł albo nie siusiał a potem musiał iść do domu na tzw II etat (my w większości mamy dzieci a niestety nie mamy nimi kiedy się zajmować bo po prostu padamy ze zmęczenia. Gdzie do jasnej cholery w Polsce jest ta polityka prorodzinna ? wszystkim jełopiastym prezesom managerom i innym którzy zarabiają w KREDYT BANKU 300,000.00 NA MIESIąC(CO OFICJALNIE BYłO PODANE W MEDIACH życzę mimo wszystko WESOłYCH SWIąT I żYCIA W PRZYSZłOśCI ZA 1300 pln pa!!!Ja już znalazłam nową pracę za godziwe w dzisiejszych czasach wynagrodzenie czego Wam KOLEDZY I KOLEżANKI żYCZę!!!!



Temat: KOMUNA WRÓCIŁA...
A ja mam pytanie - na jakiej podstawie uważasz że ci się należy? Jeżeli piszesz
od państwa to masz na myśli nas wszyskich, bo wbrew temu co niektórym się wydaje
państwo to my wszyscy. I z mojego punktu widzenia to nie ty inwestujesz w
siebie, ale właśnie państwo, dając ci możliwość kształcenia (może i nie taką jak
byś oczekiwała, ale taką na jaką ją stać). Teraz twoja kolej - wykorzystaj to, a
nie żądaj dalszych inwestycji. A jak wierzysz w obietnice wyborcze to już jest
to twój problem.

Do liperusa - wydatki socjalne to my mamy takie że jeszcze nasze wnuki będą je
spłacać. I co z tego wynika - nic. Całe enklawy żyjące z zasiłków, które nie
chcą pracować. I nie pisz że pensje są za niskie - prawda jest taka że jak któś
nie chce pracować za 500 (aby zdobyć doświadczenie, jakiekolwiek) to za 2500 też
pracować nie będzie. Wyjazdy na zachód dotyczą w większości tych którzy chcą
pracować - tych którzy tu pracowali za te przysłowiowe 500, zdobyli
doświadczenie, nie znależli lepszej pracy i wyjechali. A o tych co tu nie
pracowali i wyjechali "zarobić złote góry" to słyszymy z reportarzy z przytułków
dla bezdomych.
Zgadzam się z jednym z wcześniejszych postów: państwo ma zapewnić bezpieczeństwo
i przestrzeganie prawa - im mniej Państwa w codziennym życiu tym większe
możliwości mają pojedyncze osoby, również w pomaganiu tym którzy sobie nie
radzą. Państwo może tylko w tym przeszkadzać (ostatni kazus piekarza który
zbankrutował, bo zamiast wyrzucać chleb dawał go potrzebującym - jak mu dowalili
podatek, to sam jest potrzebujący)
Stare polskie powiedzenie mówi: Umiesz liczyć - licz na siebie.
Pozdrawiam



Temat: Trzylatek zaczął być agresywny w przeszkolu....
W życiu mojej rodziny właściwie nic nowego się nie dzieje.
Dla mnie jest zbyt monotonne (gdyby pominąć radość, jaką niesie nasze dziecko).
Więc tutaj raczej się nie dopatruję przyczyny agresji. Nie bijemy jej z mężem w
ramach wychowywania - jedyne kary jakie dostaje to zakaz oglądania bajek czy
siedzenie samej w zakmniętym pokoju, gdy coś nabroji. Ale to tez nie odbywa się
z wykorzystaniem przemocy. Wie, że zrobiła źle i bawi się sama w pokoju, aż jej
przejdą wyrzuty sumienia.

Panie w przedszkolu ograniczają się tylko do poinformowania mnie, że powinnam
wytłumaczyć córce, że "takie zachowanie jest niewłaściwe". Ostatnio córka
powiedziałą mi, że za to, że się biją w przedszkolu, dostaje "klapy po pupie".
A dochodzi tam do regularnych bójek, ciągle jest podrapana, ostatnio nawet
zwalili w grupie choinkę. Pani mi się żali, że wszystkie dzieci zaczęły się
zachowywać jak moja córka (tzn. agresywnie, są nieposłuszne, itp). Ale chyba już
sama zaczynam rozumieć - któraś z tych pań widocznie nie potrafi konsekwentnie i
ze spokojem podchodzić do zachowań dzieci i wcale nie mam tu na myśli "dawania
klapów". A znowu, kiedy pani jest z nią sama (ostatnio odbierałam ją jako
ostatnie dziecko w grupie), to twierdzi, że to złote dziecko - posłuszne, miłe i
zupełnie inne niż w ciągu dnia z pozostałymi dziećmi.
Ręce mi już opadają i nie bardzo wiem co w takiej sytuacji zrobić. Córka już nie
bardzo chce wchodzić do grupy (do przedszkola idzie ochoczo, ale trzeba wejśc do
grupy to ucieka, biega po szatni i dopiero prośby powodują, że wchodzi do sali).
Niech mi ktoś wyjaśni o co tu chodzi i jak tą sytuacje ugryźć, bo ja może zbyt
subiektywnie podchodze do sprawy. A może to tylko okres przejściowy w tym wieku
(skończone 3 lata).

Help!!!



Temat: "...i nie wódź nas na pokuszenie"
pocoo napisała:

> Zastanawia mnie dlaczego do tej pory(najczęściej od Rosji i Niemiec)żąda się zr
> abowanych dzieł sztuki?
> A Boskie przykazanie "nie kradnij" ich nie dotyczyło? Bardzo ciekawa interpreta
> cja.A co na to Wszechpotężny Bóg?

A, co ma do tego Wszechpotężny Bóg ?
Każdy człowiek jest grzeszny i każdy w swoim życiu coś ukradł, jestem pewien że ty również. Gdyby ludzie nie kradli, przykazanie "nie kradnij" nie miałoby sensu.
Zrabowanych dzieł sztuki żąda się zazwyczaj od tego, od kogo jest szansa je uzyskać - nic nie słyszałem aby ktoś wysuwał takie żądania od Rosji (ale mogę się mylić).

> Prawo wojny sobie i Prawo Boskie sobie?
> Wzorem Bibijnego Jerycha , tak.W imię Boga i z jego nakazu wyrżnięto wszystkich
> (oprócz szpiega) od niemowlęcia po starca(kobiety ciężarne też)zabrano naczynia
> złote , srebrne i miedziane.

Tak, musiało minąć tysiące lat aby ludzie zrozumieli, że nauka Chrystusa jest ponadczasowa.
Wojna zawsze rządzi się innymi prawami i tam prawa pokoju nie obowiązują. Dlatego Amerykanie i ich koalicjanci poniosą klęskę nie tylko w Iraku ale i Afganistanie, dopóki stosować się będą do "praw pokojowego, demokratycznego państwa".

> W historii nie ma mowy o tym , aby łupy wojenne były całkowicie poświęcane Bogu

A, dlaczego miałyby nie być, skoro ofiarodawca myśli, że jest to słuszne ? Człowiek jest istotą grzeszną i rozumuje różnie. Nasze ziemie zachodnie i północne również zostały zrabowane przez Rosjan Niemcom i "ofiarowane" Polsce, czy uważasz że stało się źle ??? Nic nie jest takie jednoznaczne, jak ci się wydaje.