złomowanie samochodów ceny

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: złomowanie samochodów ceny





Temat: Sejm zajmie się podatkiem ekologicznym od aut
Ja proponuję, żeby zawodowi posłowie i senatorowie, jeśli chcą mieć własne auto,
musieli kupić takie na które podatek mieści jest najwyższy w stosunku do jego
wartości. Podobnie ze sprzętem AGD i RTV i innymi rzeczami.
Ogólnie pomysł pod tytułem: obniżyć akcyzę na Mercedesa 500SL DZIESIĘCIOKROTNIE
ale podnieść na Golfa '91 tak aby stanowiła 500% jego wartości to jest
degresywna skala podatkowa. To nawet nie jest podatek liniowy! Jak mi któryś z
komuchów/socjalistów wyskoczy kiedyś ze sprawiedliwością społeczną to mu to pod
nos podetknę.

Popieram też głosy mówiące o lobbigu prowadzonym przez dziennikarzy. Najlepiej
to widać za każdym razem gdy w artykule o sprowadzanych samochodach pojawiają
się słowa "grat", "złom", "w złym stanie technicznym", jako synonim
sprowadzonego auta. To jest nieuczciwość dziennikarska. Nie wmówi mi nikt, że to
nie jest interesowne. O ile w przypadku komputerów (komputer==Windows) można
lekko odpuścić, to w tym wypaku taki synonim już złą wolą jest w sposób ewidentny.

Wstyd i hańba! Zabójstwo wolnego rynku! Skoro dealerzy mogą poobniżać ceny aut o
5000zł i nadal zarabiać, to obrona ich interesów jest nieuzasadniona.




Temat: VW PHATEON - czyli wrażenia z ...
Powtórka z historii (?)
Michal, zobaczymy jak czy ten Phaeton Volkswagenowi wyjdzie (albo nie wyjdzie)
na zdrowie...

Pamiętasz Fiata 130?
(Pewnie jakiegoś złomowałeś w latach 80. ;-)

Gablota całkiem całkiem, na tamte czasy bardzo nowoczesna, może trochę zbyt
amerykańska z wyglądu, ale silnik niczego sobie (V6), automatyczna skrzynia
(żeby się Niemcom podobało; opcjonalnej skrzyni 4-biegowej + overdrive prawie
nikt nie wybierał), zawieszenie zaawansowane, świetne hamulce, komfort jak w
RR. Nie było się do czego przyczepić.

Ech, tylko ten paskudny znaczek "FIAT" na masce...
(Samochód plebejskiej marki w cenie Mercedesa, toż to nie uchodziło!)

I tak FIAT połamał sobie pazury na klasie luksusowej!
Męczył model 130 przez 7 lat. Natłukł ledwie 15 tys. sztuk (w tym śladowe
ilości pięknego coupe).

(Japońce tego samego błędu już nie zrobili - dzięki temu mamy Lexusy).





Temat: czy kupic malucha czy jeździc autobusem i zbierać?
kupowac, ale z glowa
1. KUPOWAC ale tylko eleganta i to jak najmlodszego [rocznik 98 lub 99, cena
max 2 tys] i koniecznie oswoic sie z mysla ze za 2 lata odjedzisz nim na zlom,
i juz
2. pamietac o niebezpieczenstwie jazdy malcem, zwlaszcza zima [latwo mozna
piekne baczki krecic-czasem malec sam z siebie chce sie bawic, czesto w
nieprzewidywalnych miejscach i okolicznosciach]
3. poznac jakiegos pana kazia z warsztatem i pojeciem o malcach -
unikac "nowoczesnych" warsztatow bo zepsuja bardziej i zedra duza kase.
4. koszty - malec pali tyle co wspolczesny kompaktowy samochod, pamietaj o
kosztach ubezpieczenia - taniej wyjdzie autobus...ale z drugiej strony
posiadanie malca to PRZYGODA, nowe doswiadczenia i umiejetnosci.

PS
...milo wspominam mojego malca, cztery lata mi dzielnie sluzyl dzien w dzien...



Temat: lipne ubezpieczenie w link4
Jeżeli mam przepłacać gdzie indziej za samo OC to wiadomo że pójde do LINK4. I
tam też wykupiłem OC na swojego śmiecia. OC nie jest ubezpieczeniem dla mnie
więc mi to zwisa. Jednak niezaprzeczalnym faktem jest to, że polisy AC w życiu
bym tam nie wykupił, jeszcze nie teraz. Pod tym względem OWU zawiera zbyt
wiele kruczków które są nie do wyłapania przez zwykłego użytkownika samochodu.

PS. czytając wypowiedź poszkodowanego i ripostę LINK4 nasunęła mi się taka
refleksja, że jeżeli faktycznie na tym BMW było dużo kitu, i na elementach
konstrukcyjnych włącznie, to właściciel nich się cieszy że mu auta nie
przetrzepali rzeczoznawcy w poszukiwaniu wad i uszkodzeń powstałych przed
wypadkiem a naprawionych niezgodnie z technologia naprawy, co więcej może auto
nie powinno wogóle być dopuszczone do ruchu ? W końcu określenie "złom
użytkowy" też o czymś świadczy. Może wreszcie czas skończyć z naciąganiem
firm ubezpieczeniowych na wysokie odszkodowania za zniszczone auta, które sa
jeżdżącym złomem kilkakrotnie rozbitym, naprawianym na kit i drut. Niektórzy
żyją z takich "wypadków", a zwykli użytkownicy płacą za wyłudzane
odszkodowania coraz większymi stawkami ubezpieczenia. Z drugiej strony niska
cena OC (bo niestety OC jest najtańsze) muszą się skądś brać. I tu wchodzą
wszelkiego rodzaju kruczki prawne z OWU. Coś za coś.
No cóż prawda pewnie leży gdzieś po środku.



Temat: ZŁOMOWISKO POLSKA
przyklad mercedesa (jak najbardziej prawdziwy a nie wydumany) dlatego ze
wlasnie przyklady takich aut podawali moi przedmowcy z cenami 5 - 7 tys euro.
Chce tylko zaznaczyc ze nie zdaja sobie sprawy ze zakup takiego samochodu to
nie koniec wydatkow a poczatek. Co do przepisow a przedewszystkim co do ich
egzekwowania jak najbardziej TAK i jak napisalem na poczatku poprzedniej
wypowiedzi tyczy sie to wszystkich pojazdow. naprawde powinny zniknac z drog
rozlatujace sie maluch i polonezy ale takze golfy i kadety dlamnie to ten sam
zlom a porownanie 10 letni maluch i 10 letni golf to blad. bo za 10 letniego
malucha mozna kupic pewnie 25 letniego golfa i niestety bedzie tak samo
niebezpieczny i szkodliwy dla srodowiska i innych na drodze.



Temat: Maluch ,czy to dobry pomysł?
Są tacy co jeżdżą maluchami , bo lubią to auto, albo nie mają innego. Ja bym
nigdy nie jeździł maluchem ...Z powodów wymienionych przez przedpiśców. Facet
który chce , żeby jego kobieta ryzykowała i niepotrzebnie się stresowała , bo
jego wychuchane auto mogłoby odnieść szkodę, budzi we mnie b. nieprzyjazne
uczucia. Auta są po to, żeby je używać, a potem zużyte oddać na złom. To , że
czasem pogniecie się blacha i porysuje lakier to niczemu nie szkodzi. A zamiast
tego nowego auta , na które Twój mąż tak ciężko pracował , trzeba było kupić 10
letni duży, bezpieczny samochód za 25% ceny nowego i drugi mały dla Ciebie.
Nowe samomochody są dla tych co b.b.dużo jeżdżą i dla tych , których stać na
ewentualną ich utratę bez zbędnych emocji...



Temat: Czym cofa sie liczniki ???
licznik
Ten problem Szwecja rozwiazala genialnie.Co roku jest zapis w papierach ile
przejechal samochod kontrolowany.Mozna rok po roku przesledzic jakie byly
przebiegi.Wystarczy zadzwonic do Bilregistru i zapytac o ostania
kontrole.Wlasciciel w takim wypadku moze Ciebie nabic na roczny przebieg ,ale
nie wiecej.
Moj znajomy szwed za sciagniecie licznika BMW o 60kkm w stracil licenje na
prowadzenie sprzedazy aut.Mial sprawe, roznice w cenie auta musial zwrocic
klientowi.
Ten zapis rocznego stanu licznika jest na komputerze i ciagnie sie do momentu
zlomowania auta.
Pzdr.Michal



Temat: Mam tak samo jak ty
furby napisała:

> > Fakt jest faktem, ze Skoda to samochod dla prostaka. A
> > zwlaszcza Fabia. Jezdzisz moze tym zlomem?
> >
>
> Tak? jak do tej pory, najwiekszych prostakow widzialam za kierownica bmw i
> wielkich mercow.

Nie przecze, ze to prostaki, ale kierowcy fabii to buraki do kwadratu.
Kto w ogole kupuje taki zlom majac do dyspozycji 10 lepszych aut za ta sama
cene.
Jak widze fabie, to wiem ze jedzie nia burak i nieudacznik zyciowy.
Po prostu wstyd tym jezdzic.




Temat: Szukam Derducha
Porównaj te samochody po przejechaniu 200 tys/km to zrozumiesz.
A części są te same, ale nie takie same, niestety. Zobacz np. trwałość łozysk w
Skodzie i Audi, elementów gumowych czy felg (niby pasują, a jednak z całkiem
innego materiału).
Ja w żadnym wypadku nie twierdzę że Skoda to odpad i złom, absolutnie, w
ogromnej mierze to Skoda ,Seat, VW i Audi są do siebie podobne i wiele części
mają wspólnych, co jest logiczne z punktu widzenia koncernu. Jednak są znaczne
różnice. Dla tego bez wachania za tą samą cene brałbym Audi a nie Skode czy Seata.




Temat: W czerwcu sprowadziliśmy aż 113 tys. starych aut!
Sprawa jest prosta jak nasze zarobki beda na poziomie UE to bedziemy mogli
dyskutowac nad problemem nowych pojazdów w tej chwili dla Polaka Problemem jest
wygospodarowac kwote potrzebna na zakup pojazdu uzywanego w sensownym wieku i
stanie. Ceny podstawowych artykułów i usług zblizają sie do unijnych problem w
tym iz nasze dochody to 30 - 40% przecietnych dochodów Niemca, Austryjaka czy
Francuza pracujacego na podobnym stanowisku. "Poza tym u nas mamy kapitalizm
a'la 2 połowa XIX wieku a nie XXI wiek z tad taka a nie inna sytuacja. Z tad
złom jeżdzący na polskich drogach bo czesto gesto i tak jest lepszy niz
zdezelowany maluch czy Polonez. Gdyby Polaka było stac na samochód z
prawdziwego zdarzena to by go kupil a jak go niestac to mamy to co mamy.



Temat: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce
Wiem,ze mozna sie nie zgodzic na odliczenie ceny wraka i zabranie go ze soba.
Jak dla mnie to jest tworzenie dodatkowej szarej strefy, bo wiadomo ze taka
bude kupi handlarz, potem ktos komus ukradnie na zamowienie samochod pod
papiery a potem bedziemy mieli pieknego przebijaka. I wszystko sie nakreca.
Moim zdaniem ubezpieczyciele powinni przejmowac wraki i dla bezpieczenstwa
klientow oddawac je na zlom.
Ja bym raczej sie nie zgodzila na oddanie wraka, bo nie chce napedzac szarej
strefy.

Penelopa.



Temat: potrzebuje literartury
Kiedys traubi stal na Ruminskiego , ale pewnieto on trafil na
Joselewicza . Widzialem tez jednego combi , ktory mial wymontowane
tylne siedzenia i facet wiozl na Zagorzynek przez przejazd z
rogatka beczke 200l z zaprawa jakas na budowe . Sporo samochodow
trafia na zlom np w Opatowku na ul.Ludowa (kolo stacji
waskotorowki ) ,gdzie mozna sobie kupic samemu wymontowane czesci .
Oczywiscie nie po cenie skupu zlomu :) .



Temat: Czy ciągle jest 1 kwietnia ?
Kto na tym zyska?
podatki.wp.pl/kat,70556,wid,11049371,raportwiadomosc.html
Znikną stare auta ale wątpię aby w ich miejsce pojawiły się nowe technologicznie
pojazdy.
Będzie wyglądać to pewnie tak (to moje przemyślenia):
Ludzie masowo będą złomować stare auta (bo wyrejestrować ot tak się nie da, a
płacić trzeba choćby OC), wielu nie kupi nic nowego. Spadnie zapotrzebowanie na
paliwo co doprowadzi do wzrostu jego cen. Co znów spowoduję że część osób
ograniczy jazdę samochodem lub się go pozbędzie :(
Oby tak nie było.




Temat: Najlepszy kompakt to Skoda Fabia
Gość portalu: Stanisław Polemski napisał(a):

> Przecież to to samo co Golf, tylko w lepszym bo czeskim wykonaniu i za lepszą
> cene. Chociaż moja akurat Fabka to nie jest jak Golf tylko odpowiednikem Bory
> bo jest to sedan. Silnik 1.2 HTP jest rewelacyjny, mało pali (założyłem
> instalacje LPG), osiągi ma doskonałe i w zupełności wystarczajace, jest tak
> elastyczny że na V biegu da się jeździć po mieście 50, a w trasie bez poblemu
> osiąga 90 czy 110 (więcej nie próbowałem bo przepisy) Wykończenia wnętrza też
> jest miłe.
> Polecam wszystkim to auto. W tej klasie to jaki macie wybór? Corolla? To
> japoniec, z częściami kłopot, Astra? Model zbyt nowy i ma pewnie jeszcze sporo
> braków, Megane? To francuz, więc też kiepski, Fiat? No to Skoda przecież
> bardziej jest prestizowa.
> Ci co krytykujecie Skody sami pewnie nie macie samochodów, albo macie jakieś
> powypadkowe 20 letnie złom

ale o co chodzi z tym kompaktem? Mówisz o płycie kompaktowej?




Temat: grupa docelowa kapelusznika dizla za 154 tys zl ??
sarkofag
> chyba ze musisz miec kombi i 6cyl dizel

kombi koniecznie, 6cyl - chetnie

> to kup vectre kombi 3.0cdti -wyglada jak sarkofag ale ma 6cyl)

prawdopodobnie kupie vectre ale 1,9 cdti z filtrem czasteczek
(silnik z alfy ;) ) 3,0 opla to niewypal, tak samo jak ten zlom 1,7 cdti od
isuzu
jedynie w vectrze otrzymasz w tej klasie samochodu
- ids aktywne amortyzatory
- afl (reflektory skrecaja)
- asystent parkowania z przodu i z tylu

> a najlepiej zaczekaj bo wkrotce bedzie P 407 Break z silnikiem 2.7HDI

i nawet filtrem, ale niestety 407 SW (break to u cytryny) ma o prawie
75 litrow mniejszy bagaznik od poprzednika 406 a o ponad 100l od vectry
pozatym potrwa jeszcze troche zanim peugeot dostnanie zezwolenie od jaguara
(jaguar/ford maja wylacznosc na ten silnik chyba jeszcze caly przyszly rok)
ceny 407 SW 135 FAP sa bardzo przystepne, szczegolnie biorac pod uwage
wyposazenie

pozdrawiam
myfirstalfa




Temat: W czerwcu sprowadziliśmy aż 113 tys. starych aut!
dokładnie tak i mam nadzieję, dla ich własnego dobra (Min. Fin.), że uwiną sie
z tym szybko, bo zwrot nienależnie pobranego podatku (cła) kilkuset tysiącom
obywateli to będzie nie lada zadyma - z dugiej strony można taką akcyzę
potraktować jako nieźle oprocentowaną lokatę, o trochę większym poziomie ryzyka
niż ta zwyczajna bankowa. Problem z tym że odsetki będziemy płacic wszyscy, a
nie tylko j.p. Min Fin. i jego gang.
Z drugiej strony od jakiegoś czasu śledze ogłoszenia dot używanych sam. w
Niemczech i za cenę nowego Focusa (np 1.6 5 dr.) można kupić 4-letnie audi A6
2,5 TDi, czy BMW 5'kę też diesla, z przebiegiem mniej niż 80 tys. - taki
samochód to chyba nie jest złom i wytrzyma dłużej niż dwa nowe Ford'y, Seat'y,
Citroen'y i inne tego typu wynalazki, że o komforcie i bezpieczeństwie
podróżowania nie wspomnę.
I co, Niemiec zapłaci za takie auto 13 - 15K Euro, a my do tego jeszcze ponad
60% cła, no to ja się potam: to jest ten swobodny przepływ kapitału czy nie,
jest wspólny obszar celny czy nie?



Temat: jak sprzedać ukochany "wrak" ?
undercover_brother napisał:

> Gdzie trafi tam trafi - nie nalezy wybrzydzac :). Ja wiem jak z moim Escortem
b
> ylo - 5 miesiecy stal zanim poszedl. Czasem sie nim przejechalem, zeby olej
sob
> ie troche popompowal. W koncu zostal sprzedany za smieszna kwote i cieszylem
si
> e, ze w ogole klient sie znalazl, bo juz zaczynalem myslec o oddaniu go na
zlom
> . A gosc sobie teraz jezdzi i nawet dzwonil raz, zeby powiedziec jakie to
fajne
> autko :). Fakt faktem, ze moj byl dwa razy starszy i to jest troche inna
sytua
> cja, ale nie zmienia to stanu rzeczy - nielatwo teraz sprzedac samochod.
Zawsze
> mozna opchnac jakiemus handlarzowi, ale ceny sa wtedy mocno zanizone.
>

Święta racja ! Moge się podpisać pod Twym postem, bo sensowny i na temat;
jednak jakoś smutno mi i żal d(-) ściska. Jak mi zaeskaluje - to zepchnę do
Wisły i wtedy.... RiP ( niech spoczywa w pokoju )
P.S. :))




Temat: Import używanych aut znów rośnie
Nie myślisz logicznie!
Opłaty w proponowanej formie zlikwidują opłacalnosć przywożenia aut starszych,
już 6-7 letnich. Młodsze auta są na zachodzie w podobnych cenach jak u nas lub
droższe. W związku z tym będzie się przywozić auta młode, za to głównie rozbite
lub z duzymi (ale cofanymi :D ) przebiegami. Samochody starsze po poważnych
wypadkach trafiają na zachodzie na złom (części!!!) i tak naprawdę wraki to te
młode roczniki. Zresztą nic nie stoi na przeszkodzie by odkupić zmasakrowane
auto od rodzimego ubezpieczyciela (prawie nówka,1 właściciel,serwisowany!). Im
większe zapory, tym gorsze (nie mylić ze "starsze"!) auta przyjeżdżają i są na
drogach, to praktyka ostatnich 16 lat. Poza tym, dlaczego opłaty zależne od
pojemności i rocznika?? Dlaczego takie wysokie?? Dlaczego auta w Polsce muszą
być droższe niż na zachodzie?? Jest o czym myśleć, prawda??



Temat: Czy używane auta stanieją po wejściu do UE
Masz absolutnie rację. Nie ma nic za darmo. Ja mam inny sposób na kupowanie
aut. Jak mi się coś podoba, to podchodzę do właściciela (nie do handlarza) i
pytam, czy przypadkiem nie chce sprzedać. Kupiłem w ten sposób już drugi
samochód, o jakieś 15-20% taniej, niż na giełdzie lub od handlarza. A wiesz
dlaczego? Bo nawet jak nie nosisz się z zamiarem sprzedaży, a jest chętny, to
większość sprzedaje nie znając średnich cen. Oczywiście może też powiedzieć za
dużo, ale wtedy mówię, że auto nadal mi się podoba, ale jest dla mnie za
drogie. Podziękuję i idę szukać dalej. Nigdy nie kupuję od handlarzy: albo się
przepłaci albo się kupi złom.



Temat: avensis, galant czy accord
Jezeli kupisz Avensis to chyba bedziesz mial bez awartyjne jezdzenie no i
Galant rowniez.Samochodu nie kupujesz po to aby z zyskiem sprzedac tylko do
jezdzenia.Co zostanie to sprzedajesz lub zlomujesz.Tak trzeba liczyc.Zreszta
aut u Was coraz wiecej i bedzie niedlugo ta zasada obowiazywala.Nawet merce
paroletnie leca z cena na pysk.Sa gorzej wykonane jak ich dawni poprzednicy i
nie klaruja juz tych przebiegow co dawniej.Zreszta dzisiaj zadnemu producentowi
na tym nie zalezy oprocz dwoch marek Mercedes i Toyota.
Mam na ten tenmat ciekawy artykol i chyba przetlumacze i pokaze tutaj na forum.
pzdr.Michal



Temat: Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk...
Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk..
ogolna zasada handlu nie zmienia sie od wiekow. tanio kupuj, drogo sprzedaj. byl
czas taniego kupowania i tanich kredytow w 2005r, w 2006 i 2007 byl czas
drogiego sprzedawania i drogich kredytow. za kilka lat ceny mieszkan znow spadna
wiec wtedy trzeba znow zaczac kupowac. warto zaryzykowac, ale nie teraz.kredyt
hipoteczny mimo wszystko i tak jest najtanszy na rynku. mieszkanie to nie
samochod, ktory po kilkunastu latach zamienia sie w zlom. mieszkanie zawsze
bedzie mialo swoja wartosc. zawsze tez mozna je przedac, oczywiscie oddajac dlug
bankowi, lub wynajac. kogo nie stac na warszawe, bo tu rzeczywiscie jest drogo,
moze taniej kupic w miejcowosciach podwarszawskich( konstancin, piaseczno
,pruszkow to ok 5k/m2. ale radze jeszcze poczekac bo bedzie jeszcze taniej.
deweloperzy buduja na potege, tylko klientow brakuje. a kredyty pobrane i trzeba
splacac. pojada po kosztach, by tylko cos sprzedac. ostatnio widzialem oferte za
3800 w piasecznie w nowym bloku. cierpliwosci



Temat: Lanos 1.5 SE '99 47kkm - czy warto za około 8tys.?
Jak hippolin-nie za tą cenę!
Jest cokolwiek podejrzana. A tak poza tym, to Lanosy wedle mojej wiedzy są mało
awaryjne, z częściami i serwisem nie ma absolutnie żadnych problemów, a i
znikanie z rynku nie jest prawdą. Że niby co?? Właściciele złomują te auta, czy
jak?? Sprzedaż nowych jest mała, ale np. Golfów II zerowa i jakoś nie można
powiedzieć, żeby z rynku znikały. Ogólnie Lanos to zupełnie przyzwoite auto,
jeśli nie był katowany powinien dobrze służyć. Spalanie w trasie (1,5 8V) przy
normalnej jeździe, tak do 130km/h max ok, 6,5 litra, w mieście na krótkich
trasach ok. 10. Samochody D-U to dobry wybór dla osób poszukujących
niekłopotliwych i relatywnie tanich w zakupie środków lokomocji, a Ci, co
twierdzą inaczej, po prostu nimi nie jeździli.



Temat: jak sprzedać ukochany "wrak" ?
Gdzie trafi tam trafi - nie nalezy wybrzydzac :). Ja wiem jak z moim Escortem bylo - 5 miesiecy stal zanim poszedl. Czasem sie nim przejechalem, zeby olej sobie troche popompowal. W koncu zostal sprzedany za smieszna kwote i cieszylem sie, ze w ogole klient sie znalazl, bo juz zaczynalem myslec o oddaniu go na zlom. A gosc sobie teraz jezdzi i nawet dzwonil raz, zeby powiedziec jakie to fajne autko :). Fakt faktem, ze moj byl dwa razy starszy i to jest troche inna sytuacja, ale nie zmienia to stanu rzeczy - nielatwo teraz sprzedac samochod. Zawsze mozna opchnac jakiemus handlarzowi, ale ceny sa wtedy mocno zanizone.




Temat: Tanieją używane auta
Zgadzam sie w 100%, że powinno zabronić się handlu złomem czyli samochodami
uszkodzonymi po wypadkach, w których orzeczona została kasacja pojazdu i to
nieważne czy auto uległo uszkodzeniu w Polsce czy za granicą. Przeciwny jestem
natomiast blokowaniu wolnego handlu używanymi sprawnymi autami co usilnie
lansuje ostatnio pan. red. Kublik w GW nazwyając wszystkie sprowadzane auta
gratami i złomem. Wg mnie p. Kublik nie ma żadnych podstaw merytorycznych aby
twierdzić, że te wszystkie auta to złom i graty gdyż wątpie aby widział je
wszystkie i zbadał stan techniczny każdego z nich.
Sprzedaż salonówek spadła mocno jeszcze przed 1 Maja zanim ruszyła fala importu
używanych aut z zagranicy i wg mnie w całym tym szumie chodzi tylko o jedno -
lobbing producentów i dilerów. Import jest zawsze wygodną wymówką na słabą
sprzedaż, która raczej nie wynika z zalewu rynku używanymi autami lecz wysokimi
cenami i proporcjonalnie niskimi zarobkami obywateli tego dziwnego kraju. Mamy
bądź co bądź jeszcze wolny rynek gdzie popyt i podaż powinne same się regulować
wg rynku a nie wprowadzając sztuczne ograniczenia przepisami. Już to
przerabialiśmy na wielką skalę przed 1989 rokiem i co z tego wyszło? NIC - po
prostu upadek chorego systemu.



Temat: "Mityczna" bezawaryjnosc aut VW w testach Auto Swi
.
wiekszosc posiadaczy volkswagenow za wszelka cene stara sie bronic swojej
marki, praktycznie nikt z nich nie powie o niej zlego slowa, zawsze mozna
poczytac wylacznie pochwaly. natomiast wlasciciele aut innych marek,
francuskich czy wloskich nie maja juz takich oporow mowiac o niedoskonalosci
swoich samochodow. widac to chociazby na tym forum, a nawt w tym watku, ktos
juz zaczyna bronic vw :)mysle, ze w duzej mierze wynika to ze stereotypu -
wloskie i francuskie auta to zlom, niemieckie niezniszczalne. nie ma sie co
dziwic, ze niemieckie gazety wychwalaja produkty wlasnej motoryzacji to calkiem
naturalne.



Temat: Rząd ułatwia import używanych aut z Włoch i Aus...
Wlasnie, bo drzewek zabraknie ;-) Tak sie sklada, ze mieszkam niedaleko granicy
i dosyc czesto bywam za miedza wiec widze jakie tam auta jezdza. Tam jezdza
takie same auta jak u nas czyli 10, 15 letnie VW, Ople, Audi, Fordy - prawie
niczym nie roznia sie od tych jezdzacych po polskich drogach może z wyjatkiem
tego, ze sa lepiej utrzymane i nie maja wytluczonego zawieszenia bo w Niemczech
nawet drogi lokalne sa w duzo lepszym stanie niz nasze szumnie zwane
miedzynarodowymi.
W jednej kwestii Anka masz racje "obecnie standard samochodów się wyrównał." i
oby tak dalej. A jesli chodzi o zbieranie samego zlomu to zlom jest teraz w
cenie gdyz na rynkach swiatowych jest deficyt stali.




Temat: dyr Cichowski o nowelizacji ustawy o akcyzie
Karte pojazdu wystawiana jest tylko raz - przy pierwszej rejestracji w kraju
a nie przy kazdej zmianie wlasciciela na terenie kraju

Od eliminowania zlomu jest przeglad techniczny a nie sztuczne zawyzanie cen aut
uzywanych.

Tak na marginesie
moj 12-letni "zlom" dostal w ubieglym tygodniu niemiecki TÜV na nastepne 2 lat-
co oznacza ze jest tak samo bezpieczny jak nowy samochod.



Temat: >>>stop plastikowym torebkom<<<
Najwiecej jest plastykowych opakowan na napoje.Piwa juz tez zaczynaja byc w plastykach.Ale butelki plastikowe sa na kaucje i sie je oddaje.
W Niemczech zmuszono ludzi do sortowania smieci,bo podniesiono ceny za odwoz kublow ze smieciami.Ale sortowane smieci w zoltych workach sa odwozone za darmo.Wiec i oproznianie kubla ze smieciami odbywa sie rzadziej.Czyli na to samo wlascicielowi kubla wychodzi.A plastiki sa przerabiane i robi sie z tego znow jakies inne produkty.Torby plastikowe sa jeszcze w Niemczech,ale dzisiejsze tworzywo sztuczne jest tego typu,ze przy spalaniu w spalarniach smieci nie zatruwa srodowiska,jak niegdys PVC lub td.W ogole,to w Niemczech w ostatnich latach powstala prawdziwa galaz gospodarki tzw Recycling.Jest tych firm bardzo duzo.Co pozatym w Niemczech jest swietne,to to,ze wywoza ci graty z piwnicy czy stare meble za darmo i to 3 razy w roku.U nas na telefon,daja termin,znosisz graty przed dom i jutro przyjezdza auto i bierze.Dalej,zlom,elektronika,pralki lodowki ,resztki farb,rozpuszczalniki i inne chemikali odbierane sa za darmo!!W tzw Umladestationach ktore sa w kazdym miasteczku.Za opone placi sie 3 euro,za inne odpady np.stare meble wg.cennika,do parenascie euro za samochod.(wg.wagi)Mimo to widac byle gdzie pozucony tapcza,stary telewizor czy lodowke.To robia w 99% Ausslendry,ktorzy czesto grzebia w tzw.wystawkach czyli Sperrmüllu, czyli tym,co ludzie wystawiaja do odwiezienia lub nie wiedza(biara,sprawdzaja ,nie dziala no to do lasu z tym) albo nie chce im sie wozic pralki do stacji przeladowczej.Sa nawet specjalne ekipy przy urzedach miejskich,ktore szukaja wlascicieli tego typu smieci.I czasem uda sie im
wlasciciela znalezc.



Temat: Jadą rzęchy, niestety:(
"zlom"
Nie widze zwiazku pomiedzy wywozem starych samochodow do PL a kupnem nowych
przez Niemcow.
1. Nie tylko nowe kraje UE sa zainteresowane uzywanymi samochodami
tak samo sa nimi zainteresowni mieszkancy Afryki i to nawet bardzo skoro oplaca
sie handlarzowi z Afryki posiadac wlasne statki do przewozu tych aut.
2. Nie kazdego mieszkanca Niemiec stac na nowy samochod a wiec zwiekszony popyt
na uzywane jest dla wiekszosci niekorzystny bo ceny na nie rosna
3. Starsze auta to nie tylko zlom ale rowniez oldtimer (30 lat) albo jungtimer
(20 lat) - wlasciciele takich aut mogdy nie zamieniliby je na nowki z salonu.

Od ponad 20 lat jezdze 10-letnim - w Niemczech - "zlomem" tzn. zawsze kupuje
ok. 10-letnie auta z nowym TÜV bo jest to najtansze - zaden nowy samochod nie
ma tak malej utraty wartosci w ciagu 2 lat jak cena ktora zaplacilam za 10-cio
letni



Temat: Sprowadzamy samochody z krajow wspolnoty
Czy samochod za 100 E jest cos warty ( ford fiesta)?
> Jak patrzyc na oferty z cena 1- 10 E, czy tam sa jakies ukryte ceny, czy moze
> jest to całkowity złom?

W D oddanie samochodu na zlom kosztuje a wiec auto ktore nie oplaca sie w
warsztacie doprowadzac do stanu zadowalajacego TÜV trzeba sie pozbyc chociazby
za 1 Euro - komus co sam majsterkuje przy autach moze sie oplacac taki pojazd
przygotowac tak aby dostal TÜV.




Temat: JAKI SAMOCHOD DO OK. 1000 EURO?
W tej ceniesamochody których na zachodzie nawet na złom nie chcą przyjąć
bez zapłaty za złomowanie.



Temat: Sprowadzamy samochody z krajow wspolnoty
Czy samochody sprowadzacie sami czy przez firmy? Jak sie porozumiewacie z
niemieckimi urzednikami? Czy samochod za 100 E jest cos warty ( ford fiesta)?
Jak patrzyc na oferty z cena 1- 10 E, czy tam sa jakies ukryte ceny, czy moze
jest to całkowity złom?



Temat: auto-złom sprowadzony US oszukany -będzie kara
auto-złom sprowadzony US oszukany -będzie kara
kto zanizył kilkakrotnie cenę sprowadzonego samochodu zdrowo dostanie po kieszeni. I tak być powinno w państwie prawa.howgh



Temat: Interia.pl - Polska krajem badziewiakow!
Jedni sa drugim potrzebni. Bez badziewiakow amatorzy nowych samochodow nie
mogliby czesto sobie pozwolic na nowke, po 2 lub 3 latach auto musiliby oddac
na zlom. A tak wezma 75-80% ceny nowego. Im wiecej badziewiakow tym wyzszy
popyt na uzywane i wyzsza cena jaka mozna uzyskac.



Temat: Rząd szykuje nowy podatek od aut osobowych i do...
Popieram.I mają jak najbardziej racje ! jak tu wyżyć z autohandlu jak samochody
sie nie sprzedają, ceny lecą na łeb i na szyje, a oprócz tego drobne leszcze
sprowadzają złom i zarabiają po 100zł na aucie i to wszystko bez podatku



Temat: Astra I czy Seicento
Raczej zamierzam kupić auto nabyte w Polsce. Niby jest mnóstwo ofert samochodów
sprowadzonych z zachodu w dobrych cenach, ale skąd mam mieć pewność, że to nie
złom?



Temat: Prawdziwa historia z mechanikami
Z OPISU PODZESPOŁÓW AUTA WNIOSKUJĘ ŻE TWÓJ SAMOCHÓD NADAJE SIĘ NA ZŁOM !
Więc radzę się pospieszyć ,gdyż ceny metali wciąz stoją wysoko:))



Temat: Opel Vectra
Ludzie czym wy sie podniecacie, Oplem? Przecież to najgorszy
złom Made in Germany. A opinie dobrego samochodu, ma chyba tylko
w Polsce, bo już ruscy ich nawet nie kupują. Poza tym cena opli
to jakieś nieporozumienie.



Temat: KUPIE - SPRZEDAM - ZAMIENIE
Cena grubo przesadzona! Samochod z takim stazem to juz zlom.
Zapominasz chyba ze nowa Astra3 kosztuje teraz 36 tys?



Temat: Sprzatanie swiata; motoryzacyjna niekonsekwencja
ernest_pinch napisał:

> Fajnie ze w ludziach probuje sie zaszczepic ekologiczne odruchy. Może ta
> Polska stajnia Augiasza kiedyś będzie w miarę czysta.
> Tymczasem, znów właściwe ministerstwa nie robią nic - dzieki czemu - jadą
> wozy kolorowe z Zachodu do Polski, różnej maści graciska.

Niestety masz rację, Erneście...

> Żeby było śmieszniej, ktoś to będzie musiał niedługo poddać recyklingowi.
> Podobno w cenie samochodu na zachodzie zawarta jest opłata za przyszły
> recykling. Rzeczą oczywistą jest, że ta forsa nie przechodzi z samochodem do
> Polski.

I nie tylko w cenie. Na zachodzie nie opłaca się złomować samochodów, bo
oddając samochód na złom nie tylko nie dostaniesz za niego kasy, ale wręcze
musisz do niego dopłacić. To wyjaśnia, dlaczego stare samochody są na Zachodzie
takie tanie. Właściciel woli go sprzedać nawet za 1 euro niż wybulić 200 euro
opłaty przy oddawaniu go na złom. Tyle, że gdyby u nas wprowadzić takie opłaty,
to obawiam się, że po lasach walałoby się mnóstwo wraków. Polak potrafi
zadbać... o własny interes. Szkoda, że zwykle jest to interes ekonomiczny, a
nie ekologiczny. :(

> Nie wiem czy dysponujemy zakladami poddajacymi recyklingowi pojazdy
> (takimi z prawdziwego zdarzenia, bo stacje demontazu a i owszem są).

Zapewne nie.

> Jak zwykle przez jakiś ministerialnych łosi praca u podstaw musi być
> okaleczona pracą na górze.

Ale te łosie z "góry" pracują już nad przepisami, które mają ten napływ starych
samochodów z Zachodu zahamować. Oby się tylko znowu nie okazało, że te przepisy
będą miały jakiś feler. Jak dotąd sprawdza się bowiem stara zasada, że Polak
nie ma czasu zrobić czegoś porządnie, ale za to ma czas, żeby to potem ciągle
poprawiać.




Temat: Czy od przyszłego roku rejestrując samochód będ...
Gość portalu: Łukasz napisał(a):

> Gość portalu: Bucek napisał(a):
>
> > > Ale korzystasz z komunikacji publicznej. Powinienes wiec placic
> > > za zlomowanie wagonow i autobusow...
> >
> > Skąd wiesz, że korzystam?
> >
> > Ale powiedzmy, że korzystam - płacę za złomowanie w biletach. Poza tym efe
> ktywn
> > ość transportowa tramwaju jest 1000 razy większa niż samochodu - zanim tra
> mwaj
> > pójdzie na złom przewiezie ok. 1000 razy więcej osób × kilometr niż samoch
> ód.
>
> Drogi Bucku, jako były posiadacz samochodu płaciłem bardzo wysokie podatki (ukr
> yte sprytnie jako opłata za przeglądy okresowe, obowiązkowe ubezpieczenie OC, 8
> 0 proc. ceny benzyny). Myślę, że spokojnie możnaby koszy złomowania opłacić wła
> śnie z tych pieniędzy.
>
> Teraz nie mam już problemu, ponieważ pozbyłem się samochodu. Ceny benzyny i OC
> już były dla mnie bardzo wysokie, teraz kiedy dojdą winiety i obowiązkowo tanko
> wane biopaliwa, na samochód po prostu nie będzie mnie stać. Będę teraz musiał j
> eździć autobusem w towarzystwie niedomytych ekologów :-(

Czasy socjalizmu, kiedy każdemu się należało minęły. Jakie były efekty rabunkowej gospodarki dla środowiska naturalnego sporo młodszych czytelników wybiórczej pewnie nawet nie wie.
Obecnie jeżeli chcesz z czegoś korzystać musisz płacić. Srodowisko naturalne to nie darmowy smietnik.
Piszesz "ukrytym podatku" w ubezpieczeniu - czy uważasz, że ubezpieczenie powinno być darmowe? Ciekawe z czego wypłacano by odszkowowania. Przeglądy techniczne - myślisz, że pracownicy stacji chcieli by pracować za darmo? Maszyny do badania pojazdów itp. zostały przekazane jako darowizna przez producentów? Budynki stacji powstały w czynie społecznym? Mentalność roszczeniowa jak za komunizmu.



Temat: dlaczego nie lubimy Doki'ego
> Podobnie moge Ci powiedziec zebys odlaczyl sie od pradu z sieci, kupil sobie
> wlasny generator i podlaczyl go do Zony pioracej na tarze. Tak na pewno bedzie
> taniej, ekologicznie no i chyba nie zuzywasz az tak wielkich ilosci pradu.

Nie bedzie bardziej ekologicznie. Centralne generowanie pradu, z centralnymi
instalacjami oczyszczania spalin sa bardziej ekologiczne. Dlatego m.in.
trolejbus jest bardziej "ekologiczny" od autobusu.
> Co cie to obchodzi czy cos sie komus oplaca czy nie. To jego sprawa.

Masz racje. Jesli jednak dyskutujemy o tym jaka polityke nalezy prowadzic, to
moje zdanie jest takie, ze polityka powinna powodowac, zeby nie kazdemu sie
oplacalo. Bez administracyjnych zakazow, talonow itp. Po prostu uczynic samochod
za drogim dla tych, ktorzy go mniej potrzebuja. Bo to wlasnie oni moga z
powodzeniem obejsc sie bez auta. I MF to robi. Z jednej strony bardziej utrudnia
nabycie grata niz nowego. Z drugiej strony cena nowego czesciowo blokuje mniej
zamoznych klientow. I to jest OK.

> A sprawdza ktos czy stosuje sie proszki z fosforanami czy bez?

A po co sprawdzac? Nie ma w sprzedazy proszkow z fosforanami, to jak je stosowac?

> BTW - czy deszczówka w Belgii nie jest deko zanieczyszczona przez francuskie
> elektrownie atomowe?

Po pierwsze, Belgia ma wlasne elektrownie atomowe, najblizsza 15 km od mojego
domu. Po drugie, elektrownie atomowe nie zanieczyszczaja deszczowki.

> Producent ma obowiazek zrecyklowac pralke o ile nie zbankrutuje w ciagu
> kilkunastu lat dzialania tej pralki. Ciekawe, czy Grundig recykluje stare
> magnetofony?

Powiem Ci cos jeszcze fajniejszego. Przygotowana do implementacji dyrektywa
unijna bedzie zobowiazywac sprzedawce do bezplatnego odbierania
wyeksploatowanych samochodow nawet jesli nie kupujesz juz nowego. Juz teraz do
ceny nowych produktow doliczany jest podatek od recyklowania. Dla samochodow to
moze byc nawet kilkaset euro. Ciekawe jak to sie skonczy w Polsce: jak dealerzy
zostana za pare lat zalani starymi wrakami...
Czy Grundig recykluje sam? Nie wiem. Mysle, ze ma umowy z firmami, ktore sie tym
zajmuja, jak wszyscy, ktorzy chca sprzedawac swoje produkty na tutejszym rynku.
Aha, w Belgii sredni wiek zlomowanego samochodu to 13 lat. Owszem, ta srednia
nie wszystko mowi. Zlomuje sie nawet roczne i dwuletnie po wiekszym dzwonie. A
Ty chcesz, zeby po Polsce jezdzily 15- letnie cacka?



Temat: Sprzedaż używanych aut do Polski mogła pomóc Ni...
Do Red.Kublika
Artykół wyglada mi na kolejne wielkie dzieło redaktora Kublika.
Jesli pan to czyta to chciałbym żebyś Pan wiedział że marny z Pana
Dziennikarzyna Panie Kublik,na pewno nie mozna powiedziec że jesteś Pan
dziennikarzem niezależnym,a to pozwala mi sadzić ześ jest Pan Reliktem starego
systemu który dyktował ludziom jak życ w zgodzie z interesem Władzy.Mało
tego,powiem Panu że marny z Pana Polak Panie Kublik,skoro za marne gratyfikacje
od przedstwicieli koncernów samochodowych gotowy jesteś pan pisac bzdury które
jako tandetna propaganda szkodza społeczeństwu-zatem moge stwierdzić-jako
jednostka aspołeczna i sprzedajna marny z Pana człowiek Panie Kublik.Jak mozna
krytykowac ludzi że kupuja tańsze auta z Zachodu nie kupując nowych z
salonów.Przeciez juz prosta logika wskazuje że tanśze rzeczy kupują ludzie mniej
zamożni a jak zapewne Panu wiadomo-Polska krajem bogatym nie jest,rząd nie
pomoaga ludziom się bogacic,a wręcz powiedziałbym-uczciwym ludziom wprost
przeszkadza.Czy wobec pana złomem z zachodu sa 10 letnie samochody,te które
dotychczas nie osiagalne były dla posuiadaczy polonezów,wartburgów i starszych
konstrukcji z poczatku lat 80 produkcj zachodniej.Uważając 10 -cio letniego
Forda Mondeo za złom musi pan chyba czuc się jako szlachta Europy skoro po
naszych drogach jezdza samochody o fatalnych,wprost nieporównywalnych do
powyzszego wasnosciach trakcyjnych.I niech Pan się tak "pozornie" nie przejmuje
problemem złomowania samochodów w przyszłości,puki co metal u nas w cenie i
kłopotów realnych nie ma.Na Nowy rok życze panu choć drobiny
obiektywnosci,szczerości i uczciwości na jaką przystaje dziennikarzowi.



Temat: Nawigacja GPS
jocek1 napisał:

> Nie zanosi się na walkę pomiędzy gps-owymi producentami. Raczej odpuszczaja
> sobie ten rynek, by obudzic sie z ręką w nocniku (pewnie).

Nie wiem, czy jednym z powodów niechęci nie-europejskich producentów
odbiorników, do polskiego (i szerzej, europejskiego) rynku, nie jest wizja
nadchodzącego Galileo...:)) Wtedy ich sprzęt to być może, będzie złom (w
Europie), więc po co inwestować?

> Jedyna nadzieją jest
>
> blaupunkt i siemens i ich zapowiadane mapy. Myślę, że wraz z pojawieniem sie
> ich map spadna też ceny samochodowych odbiorników navi, co oczywiście
pociągnie
>
> za soba spadek cen odbiorników gps-owych (albo zostaną z towarem). Myślę, że
> przyszły rok będzie rokiem nawigacji samochodowej, bo pojawia się mapy i
zaczna
>
> sie promocje a la klima czy zimówki.

Zgadzam się, że przyszły rok będzie rokiem intensywnej promocji GPS w Polsce,
ale na razie w klasie E, pewnie również D w niektórych markach... A docelowo
również w C i później B to będzie standardowe wyposażenie. Ciekaw jestem, jak
będzie wyglądał ruch w Warszawie, gdy 100'000 samochodów na Wisłostradzie
otrzyma o 8:40 komunikat "Wypadek na Czerniakowskiej w kierunku Pn, na wys. ul.
Tamka. Zalecany objazd przez Pragę" i 100'000 GPSów (lub GALILEOsów) skieruje
ich właścicieli na mosty :))))

> Barierą psychologiczną może być haracz za
> update'y, ale to także się przyjmie. Jeżeli proste radio z navi będzie
> kosztowało ok. 1-1,5k PLN (bez mapy), to cena takiego Questa czy 320 będzie
> musiała być podobna. Na razie garmin i palmtopowcy mogą harcować do woli ;-(

Strategia WYJĄTKOWOŚCI :) Nic na to nie poradzisz.
Updaty w przyszłości będą pewnie traktowane jak AC - kto chce, ten płacze i
płaci, kto nie chce ten nie płaci... i płacze po fakcie :))

Pzdr.
Gal




Temat: polska paranoja
polska paranoja
1. 70 proc. Rządu i Parlamentu RP (w tym co drugi minister) nie mówi w żadnym
obcym języku.
2. Polak, jak żaden Europejczyk, może należeć jednocześnie do kilkunastu
partii, z lewa i prawa; – posłowie z tego wszystkiego czasem głupieją,
skaczą, tupią i okupują mównicę w Sejmie.
3. co piąty dorosły Polak chciałby urodzić się w innym państwie (90 proc.
spośród nich w USA), ale co dziesiąty nigdy nie opuścił granic swojego
województwa, a co czwarty nie wyjechał z kraju.
4. w „spożyciu” mydła na głowę (4–5 kostek na rok) przewyższamy tylko Grecję
i Albanię.
5. Za to magnetowidów maja polacy(zaraz po Włochach) najwięcej w Europie. Są
to jednak siłą rzeczy modele dość proste, gdyż zaledwie jeden na pięciu
rodaków rozumie instrukcję obsługi pilota do telewizora; – Polska ma dwa razy
więcej studentów niż Francja.
6. co dziewiąty polak żyje za mniej niż 70 groszy dziennie.
7. cena samochodu to przeciętnie 3-letnie zarobki, ale o miejsce na
parkingach trudno.
8. na złom, oprócz anten, odstawiaja polacy ciepłe jeszcze szyny kolejowe i
przewody wysokiego napięcia.
9. polską specjalnością jest picie na przemian denaturatu i „świętej wody” z
sanktuaryjnych źródełek, z braku kasy na lekarstwa.
10. z Polakami lepiej nie pić. Pewien wrocławianin osiągnął rekord świata:
14,8 promila (śmiertelna dawka 3,5 promila nie dotyczy Polaków!); – ...nie
ćwiczyć, bo do Polaka kulturysty należy inny rekord: 500 razy przekroczona
norma testosteronu; – ...i nie palić: chorzy na raka opatentowali sposób
palenia papierosów przez rurkę w tchawicy.
11. Jeśli już musicie polske, drodzy Bracia Europejczycy, odwiedzać, to
uważajcie na drogach. Część samochodów bardzo dymi – to kolejny polski
wynalazek: jazda na oleju opałowym.
12. amen

c.d.n



Temat: Samochod na Ebay-u???
marekatlanta71 napisał:

> Zauwaz ze samochodu sie zwykle na eBay'u nie "kupuje" a wylacznie zglasza chec
> zakupu. Sama transakcja odbywa sie juz normalnie, bez posrednictwa eBay'a. I
> mozesz wtedy obejrzec samochod, nawet zaplacic za sprawdzenie go przez mechanik
> a
> i zdecyodwac sie czy go chcesz czy nie.
>
> Ja bym sprobowal inaczej - znalazlbym odpowiedni model na eBay'u i z wydrukiem
> pojezdzilbym po dealerach - najczesciej sa oni w stanie zaproponowac ta sama
> cene a przynajmniej kupuje sie samochod ze znanego zrodla. Innym miejscem z
> rozsadnymi cenami jest www.autotrader.com - mozna znalezc tam wiecej
> pojazdow niz na eBay'u. Mozesz tez sprobowac <a
href="www.carsdirect.com" target="_blank">www.carsdirect.com</a> - poza
> nowymi samochodami maja uzywane.
>
> Nie boj sie kupowac uzywanego - za dwulatka z malym przebiegiem zaplacisz
> 70%-60% ceny nowego a jak zdecydujesz sie na amerykanca to mozna i nawet za pol
> ceny go wytargowac. Nowy warto kupwac wylacznie jezli chcesz miec pewnosc ze
> samochod nie mial zadnych problemow i jezeli zamierzasz jezdzic nim az sie
> rozpadnie. W takim wypadku nie kupuj Acury/Hondy lub Toyoty/Lexusa bo bydlaki
> nie chca sie wcale rozpadac - moj znajomy ma 16'sto letnia Acure i od 5 lat
> planuje kupic nowy jak sie ta Acura rozpadnie. A ona jezdzi jak nowy samochod,
> spelnia wymogi emisji, nie zuzywa oleju, kilma chlodzi jak w nowym pojezdzie i
> generalnie jest niezniszczalna. Nissan jest lepszy - po 10 latach bedzie po nim
> .
> Najlepsze sa amerykance - 6-7 letni Pontiac to niestety zlom...

Marku,

dlaczego wedlug Ciebie kupuje sie nowy samochod tylko jesli ma sie zamiar
jezdzic nim "az sie rozpadnie"? Znam osoby, ktore kupuja nowy samochod, jezdza
nim 3-4 lata i kupuja nastepny nowy. Nie sa to bynajmniej milionerzy. Nie
spotkalam sie z sytuacja aby ktos kupowal nowy samochod z zalozeniem, ze bedzie
nim jezdzil 10 czy 15 lat.



Temat: Polskie auta w Norwegii nielegalnie
Polskie auta w Norwegii nielegalnie
Polskie auta w Norwegii nielegalnie?
06.06.2006 00:00
Norweski Urząd celny rozpoczął akcję kontroli samochodów Polaków pracujących
w Norwegii. Zdaniem norweskich celników wielu Polaków używa swoich samochodów
niezgodnie z prawem, ponieważ ich nie ocliło.

Przepisy celne są w Norwegii bardzo rygorystyczne ze względu na bardzo wysoki
podatek importowy - ponad 100 procent wartości, poza Danią najwyższy w
Europie. Z tego powodu import używanych samochodów praktycznie nie istnieje.

Aby przywieźć samochód jako mienie przesiedleńcze bez cła Norweg musi
przebywać za granicą pięć lat. Z powodu wysokich cen średni wiek samochodu w
Norwegii wynosi 11 lat, a oddawanego na złom - 19,5 roku
„Obecnie prowadzimy 16 spraw obywateli polskich, a ośmiu Polaków musi
zapłacić podatek importowy za samochody wprowadzone na norweski obszar
celny” -powiedziała kierownik regionu celnego Oslo, Lise Fugli. Podkreśliła,
że podatek importowy w tych kilku przypadkach jest bardzo wysoki i może
wynieść nawet 200.000 koron (100.000 złotych).

Według norweskich przepisów obcokrajowiec może używać samochodu
zarejestrowanego za granicą przez rok. Istnieje możliwość przedłużenia tego
terminu o jeszcze jeden rok, ale dopiero po złożeniu odpowiedniego podania. W
przypadku stwierdzenia, że pojazd przebywa w Norwegii zbyt długo, jest
rekwirowany, a właściciel musi zapłacić podatek wyrównawczy bez względu na
to, czy auto zostanie mu oddane. W przypadku pobytu trwającego ponad rok nie
wolno poruszać się samochodem z obcymi numerami rejestracyjnymi, sprzedać go
ani nawet oddać na złom bez oclenia.

Norweski Urząd celny podkreśla też, że niedozwolone jest wykorzystywanie
zarejestrowanego za granicą samochodu w działalności
gospodarczej. „Zauważyliśmy wiele samochodów polskich firm z norweskimi
reklamami swoich usług na karoserii. Te pojazdy będą kontrolowane w pierwszej
kolejności” - zapowiedział Urząd Celny.

Urząd zwraca jednak uwagę, że na razie zostanie przeprowadzona kampania
informacyjna, skierowana do Polaków i obywateli państw
bałtyckich. „Zdecydowaliśmy się wydać specjalną broszurę w sześciu językach,
by właściciele mieli czas na uregulowanie swoich spraw i przerejestrowanie
samochodów lub ich wywóz. Liczymy, że większość z nich będzie chciała
uregulować swoje sprawy zanim rozpoczniemy akcję kontroli i wymierzymy
wysokie kary” - powiedziała Fugli norweskiej agencji ANB

motoryzacja.interia.pl/news?inf=756478




Temat: tama na złom z zachodu
Michał zza Bałtyku ma świętą rację.

Będzie złom na naszych drogach, dopóki sito stacji diagnostycznych będzie go
przepuszczać! Przegląd w typowej stacji diagnostycznej w Polsce, w porównaniu
do badania niezbędnego do uzyskania TUV w Niemczech, to jest mały pikuś!

A polskie przepisy określające opłaty za samochody sprowadzane zza granicy są
kretyńsko skonstruowane. Naliczanie akcyzy od wartości pojazdu preferuje
samochody najtańsze, najniższej wartości - czyli małe lub (i) w relatywnie
kiepskim stanie, czyli niezbyt bezpieczne. Naprawdę zadbane, większe
(bezpieczniejsze), idealnie utrzymane samochody do Polski nie trafiają, bo nie
opłaca się ich kupować!

Kusił mnie niedawno neoklasyk do jeżdżenia.
BMW 320i E30 z maja 1990 roku, udokumentowany przebieg 29 tys. km. Takie cacka
czasem się trafiają... Cena była odpowiednia, 4900 euro. Założę się, że dwu-
trzylatki jeżdżące od nowości po naszych bezdrożach mają podwozia w gorszej
kondycji.

A czy "złom" zatruwa powietrze i jest nieokiełznany na szosie, zależy tylko od
właściciela. Niektóre salonowe pięciolatki w złych rękach stanowią zdecydowanie
większe zagrożenie dla otoczenia niż starannie serwisowane, zadbane 15-letnie
Mercedesy, Volvo, itp. samochody robione w starym dobrym stylu.

Moje BMW 316i z kwietnia 1989 r. przeszło przegląd pod koniec czerwca gładko.
Hamulce i podwozie bez zarzutów, badanie składu spalin wykazało poziom toksyn
jak u kilkulatka.

To nie przypadek. Po prostu nie mam zwyczaju sztukować samochodu po kosztach,
co robią nawet (o zgrozo!) naprawdę zamożni ludzie. Naprawiam, jeśli wymaga,
używając nowych części. (Skorzystam z okazji i "pięknie podziękuję" dyrektorom
zarządów dróg, bo większość pieniędzy na serwis pochłania utrzymywanie podwozia
w dobrej kondycji). W Polsce przyjęło się za wszelką cenę oszczędzać na
serwisowaniu samochodu. Kto wyłamuje się z tej zasady, uchodzi za wyrzucającego
pieniądze w błoto!

Znajomy montuje Tigery w Poznaniu (repliki Lotusa 7), zwykle używając
wyremontowanych podzespołów Forda. Powiedział kiedyś:
- W Polsce mogę kupić Sierrę na części za 2500-3000 zł. Ale wolę stracić trochę
czasu, pojechać na zachód i przywieźć Sierrę za 300-400 euro. Bo wiem, że
podzespoły z tamtego samochodu będą co najmniej w dobrym stanie, gdyż podlegały
regularnemu serwisowi. Egzemplarze jeżdżące po Polsce to w trzech czwartych
złomy. U nas samochodów się nie eksploatuje, tylko zajeżdża.



Temat: tama na złom z zachodu
"sytuacja" hehe
Gość portalu: andrut napisał(a):

> siedzisz za granicą i nic nie kumasz z tego z tego co się w kraju dzieje, więc
> się nie wypowiadaj

A niby dlaczego? To publiczne forum, a ludzie prezentuja tu nawet cudaczne
poglady. Twoj na przyklad jest bardzo ograniczony. Poza tym rozumiem calkiem
niezle co sie w kraju dzieje. Pozar w burdelu.

jeśli zaostrzą wymagania dla samochodów na badaniach
> technicznych to te złomy które u nas jeżdżą będą wyeliminowane, te co są
> przywożone przejdą je bez problemu

Bez problemu? Chyba zartujesz. Przeciez te auta juz raz nie przeszly kontrtoli
technicznej po wypadku. To sa zwykle rupiecie, kupowane po cenie zlomu. Chyba
jednak ja lepiej od Ciebie wiem co sie dzieja na zachodniej granicy Polski.
A to, ze ten zlom, ktory juz jezdzi po Polsce, zostanie wyeliminowany, moze
tylko cieszyc. Ale trzeba duzo zlej woli, zeby twierdzic, ze Audi czy VW z
polowy lat 80-tych, powypadkowy i byle jak naprawiony to nie trup, tylko
samochod wart tego, zeby go rejestrowac.

> a że ludzi nie stać u nas na nowe samochody
> to już inna kwestia. nie będą przecież jeździć wozami drabiniastymi.

Moze to jest wlasnie rozwiazanie. Sytuacja w kraju jest taka, ze w Polsce dochod
narodowy na mieszkanca jest duzo mniejszy niz w ktorymkolwiek kraju Unii, wiec
nie ma co przejmowac modelu motoryzacji takiego jak w Niemczech. Polski po
prostu na to nie stac. Ty twierdzisz, ze lepiej, zeby po Polsce jezdzily
jakiekolwiek samochody niz zeby ich jezdzilo mniej, ale lepszych. Ja sie z tym
nie zgadzam. Do kazdego poziomu w rozwoju spoleczenstwa potrzebny jest najpierw
pewien poziom materialny. Nie ma co przesiadac sie do samochodow, jak nie ma za
co ich utrzymac, a koszt utrzymania to nie tylko to, co placi wlasciciel, ale
takze to, co cierpi srodowisko chociazby. Gdyby te posrednie koszty przerzucic
na wlascicieli aut (a powinno sie! I takie proby juz sa w Unii- chociazby
podatek od dwutlenku wegla), to samochodow ubyloby znacznie w Polsce i nawet
troche w Unii. I bardzo dobrze, bo samochodow jest za duzo.
Chiny wybraly lepsza droge. To tez biedny kraj, totez ludzie jezdza na rowerach
i stopniowo przesiadaja sie do samochodow, ale do nowych. Ty i Twoi rowiesnicy
powinni zapracowac na to, zeby samochodami moze mogly pojezdzic Twoje dzieci.
Takie sa po prostu skutki zapoznienia cywilizacyjnego, ktore funduja krajom
(Polsce, Chinom, Kubie, Korei) komunisci.




Temat: Najgorsze samochody
ertes napisał:

> Viper w tego typu raportach nie chodzi o to zeby udowodnic ze Merc to zlom a
> Toyota to cud techniki. Pokazuja tylko ogolna jakosc danej marki. To wcale nie
> znaczy ze twoj ma sie psuc co 100 km.
> Kiedys ogolnie sie uwazalo ze najgorsze sa samochody rodzimej produkcji. A
> ludzie kupowali, jezdzili itp. Ja zaraz jak tylko przyjechalem do Kanady
kupile
> m
> samochod. Zaledwie 2 tygodnie, bez zadnej znajomosci rynku, wybor padl na
jedno
> z dziel Chryslera. Kazdy kto to zobaczyl przez nastepny rok prawie sie pukal w
> glowe i twierdzil ze to byl najgorszy wybor. A ja nim jezdzilem, jezdzilem i
> jezdzilem cale 7 lat. Bez wiekszych problemow. A marki amerykanskie nadal byly
> uwazane za zlom.
> Co taki raport natomiast pokazuje to jakie masz szanse kupujac Merca czy co
> innego zeby ci sie zepsul w porownaniu w Toyota na ten przyklad. Co wcale nie
> oznacza ze jak ty upisz merca a sasiad leksusa to jemu sie nigdy nie zepsuje.
>
> Jesli chodzi o Acure TL, ale to jeden z brzydszych pomyslow Hondy. I pewnie
> dlatego malo popularny.

ja wiem o czym piszesz ertes... wiem na czym polegaja te opinie..
co do acury nowej oczywiscie to tutaj jest przebojem w NYC, i mnie sioe to
podoba, nawet mimo przedniego napedu, no i cena jest atrakcyjna tez, poza tym
obliczylem ze ten samochod w Polsce kosztowal mnie mniej wiecej 185 tys zl
(razem z przesylka taxami itd) za te pieniadze nie moge kupic nic co moze byc
takiej klasy ja ten samochod ... no i robi w Polsce niezle wrazenie, choc nie
powiem ale i maxima (poprzednia) robila wrazenie, i smiac mi sie chcialo z tych
superturbo diesli (roznej masci/marki) jak nie mogli mnie doganiac...hehehe
teraz ci ujezdzacze panstwowych samochodow typu merc e320 czy audi a6 nie moga
sie nadziwic ze tak ladnie im odjezdzam...
przyznaje sie ze nadal we mnie jest troche chlopca lubie jazde szybka
samochodem.



Temat: Jak sprowadzić auto z USA?
Z tymi cenami aut w USA nie jest tak rozowo jak na pierwszy rzut oka. Jest
taniej ale bez przesady. Ceny bazowe sa wszedzie podobne. Co rozni Europe i USA
to sa wszystkie dodatkowe oplaty i podatki ktore podwyzszaja koszty.
Polecam dwie strony internetowe gdzie mozna pobawic sie wyborem samochodu
nowego lub uzywanego: www.cars.com i www.autotrader.com
Jesli ktos mysli o kupnie samochodu w okolicach NY to mozna wpisac np. zip code
11797 co umiesci centrum poszukiwan wlasnie tam.
W przypadku samochodow uzywanych mozecie oczekiwac ze im nizsza cena tym wyzszy
przebieg co nie jest odkrywcze ale czasami sprzedajacy podaje w opisie "low
miles" co oznacza ok 60,000 - 70,000 mil na liczniku. Poza tym jesli myslicie
ze w USA nie sprzedaje sie aut powypadkowych to jestescie w duzym bledzie.
Wrecz przeciwnie ciezko jest trafic samochod uzywany ktory nie byl robiony.
Pozytywna rzecza jest to ze jakosc takich napraw jest marna i mozna rozpnac
rozbitka golym okiem. Dla tych co maja pociag do hazardu polecam licytacje na
www.ebay.com I tutaj uwaga - mimo zapewnien i gwarancji sprzedajacych o
swietnym stanie samochodu w praktyce czesto okazuje sie ze sprzedawany jest
zlom. Ale i tak zakupu raczej nie dokonacie bo sprzedajacy preferuja transakcje
lokalne.
Z pewnoscia tak jak wszedzie w USA jest duzo super okazji. Tylko zeby je trafic
trzeba byc w USA i miec duzo czasu na poszukiwania. I jeszcze jedno. Koszt
utrzymania samochodu ktory nie ma swojego odpowiednika w Polsce jest naprawde
wysoki tym bardziej ze awaryjnosc szczegolnie tych aut ktore maja wiecej niz 4 -
5 lat jest nadspodziewanie duza.

Pozostaje mi zyczyc milej zabawy w czasie poszukiwan i udanych zakupow.




Temat: Samochody używane: BMW 5 (seria E-34)
Ten artykuł to totalne dno, czytając mamy wrażenie że są to wypociny
niezakceptowanego "dresa" który mści się po prostu na grupie innych - bardziej
inteligentnych :)) dresów - wypisując takie głupoty, poza tym autor widać nie
zna się na samochodach marki BMW a juz tym bardziej nie zna ludzi którzy są
posiadaczmi tej marki.
Artykuł nawiązuje do tzw.: "dresów i umcy, umcy", czyli do marginesu
społecznego którego tak naprawdę nie stać na dobry samochód, na dobry jaki
kolwiek samochód nie mówiąc już o BMW. Każde auto kupowane jako używane może
być w b.dobrym, dobrym, złym lub b.złym stanie technicznym i dotyczy to
wsyskich samochodów, także BMW. Jednak większość tych samochodów ma się
świetnie w porównaniu do innych aut po przejściach dlatego że cena jego jest
wyższa a kupowane są częściej po to by nimi się poruszać a nie na tzw.: handel.
A "dresy" są w Polsce i będą.
Skąd u autora taka niechęć i agresja w stosunku do BMW. Nie obrażając nikogo
auta takie jak Audi, VW, peugeot, Opel, czy inne są tak samo sprowadzane do
naszego kraju jako uszkodzone, i są jeszcze mocniej uszkodzone i tańsze i jest
ich jeszcze więcej, i co z tego, nikt nic z tym nie robi a nasze Państwo na to
pozwala. Dlatego mamy to co mamy - złom z zagranicy i tylko część z tych aut
nadaje się do naprawy i bezpiecznego poruszania się nimi. Jak p.Autor chce
napisać ambitny artykuł o sprowadzaniu aut powypadkowych, o stanie technicznym
samochodów i o przepisach celnych to niech się przejedzie na granicę i zobaczy
jak to wygląda to sprowadzanie, ile "łapówki" trzeba dać celnikowi żeby się nie
czepiał i robił tylko to co musi i nic ponad, i niech popatrzy się jakie auta
po Polsce się poruszają - albo nowe albo ruiny, a BMW do nich w większości nie
należy bo nie każdego na nie stać.
Inna sprawa - może p.Autor poczyta sobie forum uzytkowników BMW z cytowanej
w artykule strony www.bmw-klub.pl, oficjalnej strony BMW, i wówczas wyciągnie
wnioski do czego służy ten samochód - a na pewno nie do transportu zwłok - jaki
jest klimat tego forum a przede wszystkim jaki poziom reprezentują właściciele
popularnych BeeMek.
KG.



Temat: Nowy podatek od aut - 1 zł za 1 cm sześc. pojem...
nie.banalny mimo prostackiego i faszystowskiego wyrazu twoich wcześniejszych
postów postanowiłem Ci odpisać, choć i tak pewnie żadnej refleksji to nie
wzbudzi. Otóż zaporowe przepisy nie wyeliminują z ruchu starych i zużytych
samochodów.Wręcz przeciwnie-doprowadzą do wzrostu cen, a ten ociągnie za sobą
wydłużenie okresu eksloatacji pojazdów. Dodatkowo utrzymywać się będzie popyt
na części zamienne do tych aut, a podaż będzie nikła-wszak nie będą złomowane
(jak ma to miejsce w cywilizowanych krajach), a naprawiane w nieskończoność(z
uwagi na stosunkowo dużą wartość).Import starych aut faktycznie zostanie
zahamowany, ale i tak wiele już jest w kraju-ich to nie zatrzyma, za to podroży
lub zgoła uniemożliwi ich wymianę na nowsze za rok, dwa, trzy. Kolejna rzecz:
jeśli jakiś samochód jest dla Ciebie i podobnie myślących złomem, struclem,
rzęchem itp. tylko dlatego, że ma 10 czy 15 lat, a "co gorsza"
jest "wypierdziane przez Niemca" to gratuluje wiedzy motoryzacyjnej! No i
jeszcze jedno: zwracam uwagę, iż w projekcie przyjmuje się, ze auta w danym
wieku spełniają dane normy. A to oznacza, że np. auto z 92-ego roku będzie
obciążone opłatą wg. stawki dla Euro-1, mimo iż może spełniać normę E-2, czy
nawet E-3. Dla tojej wiedzy-czystosć spalin zależy od stanu silnika i typu
zamontowanych układów oczyszczania spalin, a nie od wieku. Nie jest to ani
sprawiedliwe, ani logiczne. Za to bardzo dobre dla fiskusa. I o to tak naprawdę
w tym wszystkim chodzi. Dobrze, że bardziej opłacać się będzie przywóz aut
nowszych, bo rodzimy rynek samochodów nowych nie jest w stanie zasilić w pełni
rynku aut z drugiej ręki, ale pzepisy w takim kształcie jak omawiane doprowadzą
do wzrostu patologii (typu przeszczepianie numerów),wzrostu cen starszych
wozów, a ponadto nie powstrzymają obrotu samochodami powypadkowymi. Piszę o
obrocie, bo dotyczy to nie tylko aut sprowadzanych, ale również tych
sprzedawanych przez ubezpieczalnie czy dotychczasowych właścicieli. Reasumując-
projekt jest dalece niedoskonały, da pole do popisu kombinatorom, i w pewnym
stopniu utrudni wymianę parku samochodowego na nowszy na skutek wzrostu cen.Dla
dealerów też nie będzie szczególnie korzystny, bo dopiero teraz poczują presję
importu samochodów o wartości zbliżonej do najpopularniejszych aut w salonach.



Temat: IMPORT SAMOCHODÓW OD 1 MAJA 2004 - ARTYKUŁ
To jest miara polskiego absurdu. Mam rodzinę na Północy kraju, widać jak TIR-y
ciągną na Litwę i Łotwę całkiem sprawne, paroletnie i na oko nieprzesadnie
wyeksploatowane samochody z Zachodu, a w polskich autokomisach taki szajs że
strach tam zaglądać. Litwini i Łotysze pojeżdżą sobie VW, Audi i Mazdami, a dla
głupich Polaczków – seicento, matizy i polonezy. Nóż się otwiera w kieszeni.

U nas najważniejszy jest interes lobbies, producentów a to rzepaku, a to
gównianego spirytusu, którego Polmosy nie kupią, bo nie spełnia kryteriów
jakościowych, więc bach, wleje się go obowiązkowo do paliwa, i gorzelnicy nie
stracą, a jeszcze zarobią. A że zapłaci konsument, za wyższe ceny paliwa i
rozwalony silnik, no to chu_.

Podobnie z samochodami używanymi, wściekła nagonka medialna na używane
samochody, które bezczelnie nazwano złomem (wyłapywaniem rzeczywistego złomu
powinna się zająć diagnostyka). Gdy po wypadku w Polsce jakiś
blacharz "wyklepie" wraka i taki żywy trup wyjeżdża z powrotem na drogę, to
jest OK. Ale gdybyś chciał ściągnąć z Zachodu 2-letni samochód z błotnikiem do
wymiany, to jest to ZŁOM.

Znam osobiście 2 przypadki :
- kumpel cieżko rozwalił się w rocznej 206. Samochód do kasacji, otrzymał
ubezpieczenie. Okazało się, że wraka ktoś odkupił, i po wyklepaniu ma, a jakże,
zamiar z powrotem wpuścić go na rynek. Oczywiście, na pewno jako bezwypadkowy
lub "po lekkiej stłuczce". I na taki bandytyzm nie ma paragrafu ani
urzędniczego przepisu.

- kuzyn ściągnął z Holandii w 1997 r. kilkumiesięcznego VW Polo, w którym
wymienić trzeba było wspomniany błotnik. Od tego czasu nic przy tym samochodzie
nie robił, auto jeździ bezawaryjnie i nazywanie go złomem jest po prostu
urzędniczym qrestwem.




Temat: Niezawodne samochody
Fiat Punto - tragedia!!!
Jestem nieszczęśliwym posiadaczem Fiata Punto, rocznik 96 (XII), 106 tyś km
przebiegu. I powiem, że jestem tym samochodem załamany, po prostu.
Kupiłem go trzy lata temu od teścia, samochód wówczas 4 letni, zaledwie 38 tyś
km przebiegu, ale juz wtedy trzeba było wymienić tylne amortyzatory i
silentbloki. A później posypało się wszystko:

1 60 tyś przebiegu i 4 lata - padł akumulator. Niby nie jest to awaria ale w
punciaku zastosowano akumulator 32Ah a więc słabszy niż w maluchu! I to
maleństwo wsadzono do wzbogaconej niby wersji.

2. 80 tyś km, wymiana: tył wahacze, kolejny raz silentbloki, sworznie, tuleje,
sanki, regeneracja belki - typowa usterka w puntach pierwszej generacji
przód - wahacze, końcówki drążków, sworznie - łączny koszt to 3,5 tyś złotych

3.83 tyś - alternator. Typowa usterka w puntach, w wyniku oddziaływania wilgoci
rozłupało obudowę która mechanicznie zablokowała pracę wirnika. Samochód na hol
i 550 zł naprawa, niby pod Warszawą aby taniej, części ponoć orginalne (
przynajmnie opakowanie takie było).

4.84 tyś - przeguby - 350 zł
5.Kostka elektryczna od wentylatora, 150 zł
6. 85 tyś - tylna część tłumika, cen nie podaje bo po znajomości zrobiłem

7.94 tyś - kolejna awaria alternatora, tym razem zablokowało sie łożysko
wirnika, przypadek jeden na sto - 330zł , wymiana wirnika
8. W tym czasie poszły cewki wysokiego napięcia, pompa paliwowa, monotawny w
salonie alarm ( zwariował), "harmonijka" w układzie wydechowym, silnik
kroczący - łączny koszt napraw to ponad 1100zł i to nie ASO, gdzie nie dość że
nie wiedzieli co autku dolega ( ów nieszczęsny alarm który raz na jakiś czas
odcinał dopływ paliwa po 5 sek pracy silnika, pomimo wymontowanego
bezpiecznika) to jeszcze nie umieli zmienić filtru paliwa (!) co okazło się
zadaniem wręcz karkołomnym.
9.106 tyś - sprzęgło, właśnie je robię

Samochód kupiłem z pełną świadomością niskiej pozycji punto we wszystkich
rankingach niezawodności, ale w najczarniejszych myslach nieprzewidywałem, że
będzie aż tak źle. Nie wiem, może ja przesadzam ale z tego co widzę to w
porównaniu do samochodów forumowiczów i wszelkich znajomych posaidających wozy
nawet dużo starsze i w powszechnej opini bardziej awaryjne ( jak np. polonezy)
mój punciak to jeżdzący złom i nie wiem czy jest to kwestia pechowego
egzemplarza czy raczej reguła dla fiata.
. A wielka szkoda bo to autko naprawde wdzięczne, bardzo przestronne, które
dobrze się prowadzi, jak na swoja klasę bardzo funkcjonalne.
Po naprawie sprzęgła pozbywam się jednak dziada w nadzieji, że żaden diabeł
więcej mnie nie podkusi do zakupu fiata. Przenigdy!!!



Temat: Spada sprzedaż nowych aut
W USA : Audi A4 3.2 quattro full opcja kosztuje...
150 tys zł ,a u nas z tym samym wyposażeniem cena sięga prawie 300 tys zł . W
USA za 120 tys zł mam nowe BMW 330iA ,a u nas za tą cenę jakąś Octavkę . To po
co przepłacać ? Nie kupię nowego w Polsce ,bo nie jestem frajerem i wolę sobie
coś sprowadzić . Nie wiem czy ktoś słyszał o sprawie z NOWIUTKIM Mercedesem
SL500 ,który cały czas się PSUŁ . Kupiła go pani doktor . Czyli po co kupować
nowy złom ? Pudzianowskiemu sypie się nowiutki Mercedes S400 CDi . Jeżeli ceny
będą na poziomie niemieckich ,a zarobki na poziomie republiki bananowej to
niech zapomną . Nie dajcie sobie kitu wciskać o złomie z zachodu ,bo teraz złom
się częściej trafia w salonie np. już obity i malowany nowy samochód ,był to
przypadek z nowym Fordem . Następny przykład Skody ,w której opony zużywały się
bardzo szybko i sprawa toczy się w sądzie . Gasnące silniki podczas
wyprzedzania (!!!) w nowiutkim Renault Lagunie 3.0 V6 i dieslu . Palące się
nowe Peugeoty 307 itd. itp. Jeszcze raz powtórze o cenach w USA : za np. 150
tys zł mamy tam Chryslera 300C SRT8 do setki 5 s ,a u nas słabszy Chrysler 300c
5.7 V8 do setki 6.3 s kosztuje 250 tys zł i jeszcze w USA mają paliwo po 2.5
zł ,a ludzie w Polsce cieszą się ,ze mogą tankować gaz za prawie 2 zł hehehe i
są wdzięczni socjalistom i komuchom . Śmiech na sali . Ale ludzie wolą
socjalizm zamiast "krwiożerczego kapitalizmu" hehehehe . Ciekawe ,że płacimy
tak ogromne podatki ,a nic z tego nie mamy ? Szpitale ,drogi ,szkoła itd. Gdzie
są nasze pieniądze ? A wiem u górników i w PKP ,no i oczywiście w limuzynach i
odprawach PKN Orlen i TVP . Myślałem ,ze Polacy zmądrzeli przez te 4 lata ,a tu
po wyborach straciłem wiarę w ten naród . Znowu wybrali Kaczyńskiego socjalistę
i karierowicza z Solidarności - Tuska . A już za głowę się złapałem jak
zobaczyłem wyniki Samejbrony i SLD . Ludzie gdzie wy macie mózg ?



Temat: chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi?
???????
hondziarz napisał:

> żal mi ludzi, którzy kupują samochody o przedpotopowej kontrukcji, na które
ich
>
> nie stać. Ludzie nie potrafią liczyć.
> Za dobrze wyposażone lacetti, można kupić porządnego passata.

Wydaje mi się, że lacetti kupuje się raczej "mnie wyposażone" i tu cena wynosi
45-48 tysięcy za auto kompaktowe z silnikiem 1.4, co w porównaniu z innymi
kompaktami, gdzie ceny zaczynają się od 50 tys (łącznie ze skodą) jest ceną
dość atrakcyjną. Cena passata zaczyna się pewnie od jakiś 70-paru tysięcy. Co
do "przedpotopowości" konstrukcji to ja bym nie narzekał. Na polskie drogi
supernowoczesne zawieszenia sie nie sprawdzają, bo nadają się na złom po
kilkudziesięciu tysiącach kilometrów. Silnik chyba taki przedpotopowy nie jest,
skoro ma katalizator i wtrysk paliwa. Ja osobiście nie widzę wielu zalet w
silniku w autach uchodzących za nowoczesne (z 2003 i 2004 roku), któe obecnie
użytkuję, w porównaniu z silnikami z auta z roku 2000, a nawet 1994, które
użytkowałem poprzednio. Powiedziałbym nawet, że te nowe silniki jakoś mniej mi
podobają pod względem charakterystyki (no moze za wyjątkiem pięciocylindrowca
2.0 - ale to już jest trochę wyższa półka).

A co to znaczy "nie stać"? To że biorą kredyt to zaraz "ich nie stać"? Jestem
przekonany, że na nowego passata też ludzie biorą kredyty. Jak zarabiasz 2000
miesięcznie to bierzesz kredyt na pandę, jak 5000 to na alfę albo na golfa, jak
10000 to na passata albo na accorda, a jak 50.000 to na pandę dla ghosposi
kupujesz za gotyówkę, sam bierzesz mercedesa S w leasing, SLK na kredyt 0%, a A-
klasę dla żonki albo smarta dla córki mozesz kupić za pół ceny.




Temat: Jakie auta z Wanklem byly seryjnie produkowane?
NSU Wankel-Spider (premiera IX 1963, dostępny w normalnej sprzedaży VII 1964-
1967), cała produkcja niespełna 2400 sztuk. Wyjątkowo korzystne warunki
gwarancji na silnik (często wymieniano je na nowe, za gratis).

Mazda Cosmo Sport / 110 S (VII 1967-1972)
Pierwszy seryjny samochód z 2-tłokowym silnikiem Wankla. Większość produkcji
trafiła do USA. Jeśli się nie mylę, sprzedano ok. 50 tys. sztuk.

NSU Ro80 (IX 1967-IV 1977), 37 tys. szt.
Generalnie, był o wiele lepszy niż o nim powszechnie mówią.
2 lata gwarancji (lub 30 tys. km) na silnik.

Mazda RX-100 Coupe (1968-73)
Sportowa wersja niedużej Mazdy 1000/1200.

Citroen M35 (1969-1970)
Opracowana na bazie Ami eksperymentalna seria 267 szt. (planowano 500 szt.).
Oferowana tylko wybranym klientom za cenę Citroena DS. Właściciel musiał
zobowiązać się do wykręcenia min. 30 tys. km w ciągu roku i pisania sprawozdań
z eksploatacji. W zamian dostawał 2 lata gwarancji i bezpłatnego serwisu
silnika (bez limitu przebiegu!), a w razie napraw samochód zastępczy do
dyspozycji (!)

Citroen GS Birotor (premiera IX 1973, sprzedaż II 1974-IX 1975)
Normalnie oferowany w salonach, lecz ze względu na podwyżki cen paliw w 1974
roku okazał się niesprzedawalny. Wyprodukowano tylko 874 sztuki. Wytwórnia
przyjęła nawet od dealerów egzemplarze, których nie upchnęli. Przez lata
parkowały pod chmurką na terenie centrum badawczego Citroëna w La Ferte-Vidame
(wraz z niedobitkami M35), aż w 1986 roku poszły na złom. (Jak widać nie tylko
w FSO wpadano na kretyńskie pomysły likwidowania swoich wyjątkowych produktów).

Mazda RX-7 / Savanna (1978-1985) - pierwsza generacja RX-7, najpopularniejsza.
Do tej pory relatywnie najtańszy samochód z silnikiem Wankla.
II generacja (1985-93) dużo bardziej wyrafinowana technicznie, ale też znacznie
droższa.
III generacja (1993-1999) jeszcze lepsza, jeszcze szybsza, jeszcze droższa, od
1997 roku nie sprzedawana w Europie, ze względu na nikłe zainteresowanie.
IV generacja (1999-2002).

Mazda RX-8 (2002-...)
O tej piszą sporo.

Ze względu na brak szczegółowej literatury nie liczę całej masy modeli Mazdy
oferowanych przez lata tylko w Japonii, niekiedy w USA i na innych wybranych
rynkach (w Europie np. Grecja).
W latach 70. były w sprzedaży nawet pick-upy i autobusy z Wanklami!

Najbardziej znane (osobowe) to Mazda RX-2 / Capella (1970-1978), czyli 120-
konna wersja Mazdy 616 średniej klasy (standardowo 1,6 litra), oferowana na
wybranych rynkach. Dalej Mazda 818 / RX-3 (premiera 1971) większa i droższa od
RX-2, Mazda 929 / RX-4 (1973), Mazda 1800 / RX-5 (1975).

Mercedes C111 odpada jako prototyp, zaopatrywany przez lata w różne silniki,
nie tylko wankle.



Temat: LIST do KE wzór !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tendencyjne pytanie
Nie wiem, o jakim złomie mówisz, facet. Jest to największe nadużycie i
największe kłamstwo, jakim szermują różnej maści dilerzy i atohandlarze, którym
bardzo na rękę jest zamknięcie, jak za komuny, polskiego rynku samochodów
używanych. Czyli : jeśli nie chcesz przepłacać w kraju i chcesz coś kupić za
granicą, to na pewno będzie to złom. Tak jakby człowiek był idiotą i chciał
własne, ciężko zarobione pieniądze wywalić w błoto. Kompletna bzdura, z którą
nie warto nawet dyskutować.

Gdybyście działali w dobrej wierze, to byście domagali się radykalnego
ukrócenia korupcji i nadużyć w sferze diagnostyki i badań technicznych
dopuszczających do ruchu, bo tam są nadużycia, a nie do cholery zamknięcia
całego prywatnego importu! Z takimi poglądami to do WNP a nie do Unii!

Każdy, kto choć trochę interesuje się rynkiem motoryzacyjnym wie, jak bardzo
podrożały samochody na wtórnym od czasu wprowadzenia qrewskiej akcyzy w marcu
2002. I jak ciężko kupić samochód w porządnym stanie. W Wyborczej w
dziale "sprzedaż" przeważają ogłoszenia kupna zamieszczane przez handlarzy,
którzy żerują na rozregulowaniu rynku przez biurokratów i windują ceny. W
Polsce cena Golfa czy Escorta '91-92 to niekiedy nawet ponad 10.000 zł, w
Niemczech – 250-500 €. Zarobki średnie w Polsce – 1500 zł (GUS), w Niemczech –
10.000 zł. I ten stan rzeczy odpowiada interesowi publicznemu???

Istnienie wolnego rynku, a nie rynku urzędniczego, jest ZAWSZE w interesie
publicznym krajów z gospodarką rynkową. Ale jeśli się nie podoba, jest zawsze
wybór krajów, które też nie lubią wolności gospodarczej ani
zachodniego "złomu" : np. Białoruś czy Kuba, gdzie jeżdżą jeszcze "niezłomami"
z czasów dyktatury Batisty. Oczywiście przeciętni obywatele, bo Fidela i
wierchuszkę, podobnie jak kastę urzędniczą w Polsce, zawsze stać jest na
wystrzałowe maszyny, za które płaci publiczna kasa.




Temat: MPK robi zakupy
Jestem ciekawa co się stanie z tymi autobusami jak nareszcie w MPK nastąpią
zmiany na które od wprowadzenia częstochowskiego eksperymentu czekam. Jesteśmy
jedynym miastem w Polsce w którym obowiązuje zasada pierwszych drzwi. Jesteśmy
jedynymi pasażerami w Polsce z którymi przwoźnik zupełnie się nie liczy w
majestacie miejscowego prawa.Mniej o jedne drzwi to dłuzszy czas wysiadania.
Przy tak zatłoczonych autobusach to nerwy, stres i dodatkowe minuty na każdym
przystanku.A co w razie zasłabnięcia, wypadku czy innej potrzeby
natychmiastowego skorzystania ze świeżego powietrza.Uważam tą decyzje za złą.I
mam nadzieję, że miasto nie dopuści abyśmy kupowali i przywozili do naszego
kraju złom.Ekolodzy,podejmowaliście akcje jeśli stare osobowe samochody
sprowadzano z Niemiec.Przecież one złomowane będą u nas.Ile palą?. Ile spalin
wydalają? .Kiedyś autobusy jeździły na ekologicznym paliwie, teraz podobno
cena jest taka sama więc po co je stosować.Taki tok myślenia przejawia MPK od
dłuższego czsu.Kolejny dowód to stwierdzenie"jesteśmy jedynym miastem w Polsce
stosującym zasadę pierwszych drzwi" więc tylko my możemy kupic od Niemców te
autobusy.Mam nadzieję, że niedługo wreszcie nastąpią zmiany osobowe i wszystko
wróci do normy. Będę jeżdziła tak jak w całej Polsce.Tylko tyle.A porównania do
jazdy w innych krajach europejskich są można rzec szydzące.Porównuje się
zresztą tylko to co akurat pasuje. Ceny tak, ale zarobki nie.Zasady wsiadania
tak, ale częstotliwość, kulturę , czystość pojazdów nie. Mam nadzieję, że jak
to sie skończy decydenci z MPK indywidualnie odkupią te 2 drzwiowe autobusy i
zabiorą je z sobą do innych eksperymentów. Ale juz gdzie indziej.



Temat: Samochód dla początkującego
uważaj z tym polonezem!!! lepiej UNO
Polonez to jest wyjatkowo toporna kobyła. Można rzeczywiscie kupić poloneza
albo jakąś ładę na poł roku, po to żeby się oswoić z jazdą - jeżeli
rzeczywiście nie jeździłeś np. ojcową gablotą. Niemniej jednak to jest GRUCHOT
i ZŁOM i więcej jak 1000-1500 nie opłaca się za to dawać. I tylko taki
egzemplarze, jeżeli chodzi o poloneza - po to żeby go za kilka miesięcy
sprzedać w cenie złomu albo zostawić gdzieś w rowie. W żadnym wypadku nie daj
się namówić na poloneza (ani na ładę czy favioritkę) jako auto docelowe. To
będzie forsa wyrzucona w błoto, pasmo udręki z naprawami każdego gówna.
Będziesz chodził z brudnymi paluchami i kluczami po kieszeniach, żeby to i owo
co trochę dokręcać i regulować.

Jeżlei jednak jaką taką wprawę masz albo stać cię na zapłącenie AC (wtedy nie
martfisz się o to, ze rozwalisz), KUP UNO. Mając 190 cm zmieścisz się swobodnie
(ja mam 194 i mieściłem się bez problemu) Za 14 tys (a nawet za mniej) można
kupić fajny egzemplarz. Jest to amochodzik niepozorny, ale wytrzymały i
niedrogi w eksploatacji. Nie piernicz się z gazem, bo zwłąszcza w starym trupie
to jesk kolejna rzecz, któa się będzie psuła i tylko ci popsuje radość z
posiadania samochodu. Uno występuje z trzema wersjami silnikowymi: 899 ccm
(taki jak w seicento), 1.0 i 1.4. Najfajniejszy jest oczywiśćie 1.4 - ale spala
w mieście ok. 9-10 litrów, a średnio przy dynamicznej jeździe 8-8,5. Bardzo
ekonomiczny jest 1.0, ale dynamika taka sobie - zresztą poczytaj sobie tu:
www.fiatuno.pl

Jeszcze raz przestrzegam - dobrze się zastanów zanim kupisz poloneza. To jest
samochód dla osób bardzo cieprliwych i dla starych dziadków z PRLu, któzy
uważali to za szczyt marzeń.

Niektózy radzą ci lanosa. Taż niegłupio.



Temat: Naprawa klimatyzacji
Gość portalu: is300 napisał(a):

> Gość portalu: Prezes napisał(a):
>
> > W warsztacie powiedzieli mi ze przecieka sprezarka.
> > Profesjonalna wymiana sprezarki + osuszacza nie ma
> > sensu, bo zaplacilbym wiecej niz warty jest samochod.
> > Moge zamowic stary kompresor z junk yardu, za 1/6 ceny
> > nowego i zalozyc go sam a potem dac do napelnienia.
> > W ksiazkach pisza, ze nalezy takze wymienic osuszacz
> > i zeby dobrze wyczyscic wszystkie rurki itp.
> > Czy jesli nie wymienie osuszacza (kolejne $50)
> > to sprezarke szlag trafi ?
> > Ile oleju trzeba wlac do sprezarki ?
> > W jaki sposob oczyscic te wnetrznosci ?
> > W domu nie dysponuje sprezonym powietrzem, ale jak juz
> > wszystko zloze ale przed skreceniem rurek moge podjechac
> > na stacje benzynowa i skorzystac ze sprezarki.
> > Czy warto rowniez przy okazji wymienic pasek klinowy ?
> > Czy jest go trudno zalozyc ?
>
> Jedno co nie rozumiem to co tych chcesz tam napelniac
tym powietrzem??
> Powietrzem na stacji?

nic nie chce napelniac, chce wydmuchac caly syf
z rur, i calej instalacji.

> Albo ja cosc zle rozumiem z tego co piszesz, albo cosc
nie jest tak.
>
> Po drugie jakie to jest auto, Amerykan?? JaponczyK?
> RAdzil bym auto na zlom odstawic jezeli jego wartosc
przekracza wartosc tej
> naprawy, jak widac, pakowanie kasy w stary zlom nie
jest zadnym rozsadnym
> rozwiazaniem.
>
no wlasnie nie chce pakowac kasy. Chce to zrobic wlasnym
sumptem za jak najmniej.

Z ta wartoscia to troche moze przesadzilem,
koszty naprawy wedlug oszacowania z porzadnego warsztatu
wynioslyby okolo 50% obecnej wartosci tego samochodu.
Dlatego mysle, ze zrobie to sam, albo u jakiegos
podworkowego naprawiacza, i tak wiele nie ryzykuje.




Temat: U W A G A !! ! !! AKCYZA 3 i 12 % - MF ZMIĘKŁO...
Z tego co tu czytam, co niektórzy przyjęli punkt widzenia ministra Pola. Brawo,
świetny wzór dla młodzieży, jeszcze 30 lat temu był to Lenin, dziś ma godnego
następcę.

Pol po objęciu teki ministra (cóż to był za fatalny dzień) stwierdził że
owszem, jest akcyza w cenie paliwa, która powinna iść na budowę dróg w co
najmniej 35%, jak przewiduje ustawa. Ale chwilę potem dodał, że idzie znacznie
mniej niż te 35%, bo "są trudności" I Trzeba wrzucić w związku z tym dodatkowe
podatki (najpierw słynne winiety, które uwalono, później "opłatę paliwową",
która niestety przeszłą. Czyli przedstawiciel władzy, która powinna czuwać nad
przestrzeganiem prawa, jak gdyby nigdy nic przyznaje że to prawo nie jest
realizowane i tworzy jakiegoś kolejnego potworka prawnego, oczywiście na koszt
podatnika.

Jeśli akcyzą obkłada się, czego jak wiadomo nie robi żaden inny kraj w Europie,
import samochodów używanych twierdząc że wszystkie one są "złomami", jest to
dokładnie ten sam mechanizm. Po to są obowiązkowe badania techniczne przed
rejestracją, żeby ewentualny złom "wychwycić" i odesłać na składowisko. Jak
jest, każdy wie, za łapówę można zarejestrować pewnie nawet jeszcze Syrenę
Bosto, jeśli wiecie co to jest. Więc znowu, przyznajemy że prawo nie działa,
nikt za to odpowiedzialności nie ponosi, za to wprowadzamy kolejnego potworka
prawnego, tj. kroczącą akcyzę, która trafia w normalnych ludzi i kompletnie
dezorganizuje rynek wtórny. Każdy, kto interesował się kupnem używanego
samochodu wie o czym mowa. W rubrykach sprzedaży dominują ogłoszenia "kupię", a
gdy pokazuje się ogłoszenie z pierwszej ręki, choćby nawet na pogardzane do
niedawna Fiaty, Daezoo czy Skody, parę godzin po publikacji nie ma już co
dzwonić. A gdy ktoś rozwali samochód, w dalszym ciągu bierze kasę z
ubezpieczalni, a wraka sprzedaje do jakiemuś cwaniakowi, który ogłasza
się "kupię w każdym stanie, rozbite, etc". Taki wyklepany zombie zjawia się
wkrótce na giełdzie, gdzie jakiś naiwny i tak go kupi, bo jest posucha.

W normalnym kraju urzędnicy, którzy wymyślili takie przepisy i do tego stopnia,
kosztem normalnych nabywców, zdezorganizowaliby rynek, poszliby siedzieć. U bas
siedzą, owszem, w miękkich fotelach swych gabinetów i zastanawiają się co by tu
nowego wymyślić żeby utrudnić życie normalnych ludzi. I to jest młyn na wodę
różnych Lepperów i Łyżwińskich.




Temat: Naprawa klimatyzacji
Gość portalu: XXL napisał(a):

> Gość portalu: Prezes napisał(a):
>
> > W warsztacie powiedzieli mi ze przecieka sprezarka.
> > Profesjonalna wymiana sprezarki + osuszacza nie ma
> > sensu, bo zaplacilbym wiecej niz warty jest samochod.
>
> Człowieku jak nie wiesz jak to zrobić, a samochód jest wart
> mniej niż 1000-1500$
>(bo tyle kosztuje nowy kompletny
> układ klimatyzacji)

trzeba wymienic tylko sprezarke ($200-$400) i ewentualnie
osuszacz ($50) + robocizna ($200) + freon i ladowanie
($150), razem $800 - $900

> to daj sobie spokój lub kup inny
> złom ze sprawną klimą.
>
> > Moge zamowic stary kompresor z junk yardu, za 1/6 ceny
> > nowego i zalozyc go sam a potem dac do napelnienia.
> > W ksiazkach pisza, ze nalezy takze wymienic osuszacz
> > i zeby dobrze wyczyscic wszystkie rurki itp.
>
> Cholera w instalacji klimy jest ciśnienie 25 bar,
> przecież nie zrobisz tego dobrze !
> Do płukania instalacji są specjalne płyny, ale
> dostępne tylko w dużych opakowaniach i drogie.
> I nie powietrzem tylko azotem, a przed napełnieniem
> freonem trzeba próżnię zrobić !
>

to juz zrobia mi w warsztacie. Ja tylko chce wymienic
kompresor. Freonu nie bede kupowal.

> > Czy jesli nie wymienie osuszacza (kolejne $50)
> > to sprezarke szlag trafi ?
> > Ile oleju trzeba wlac do sprezarki ?
> > W jaki sposob oczyscic te wnetrznosci ?
> > W domu nie dysponuje sprezonym powietrzem, ale jak juz
> > wszystko zloze ale przed skreceniem rurek moge podjechac
> > na stacje benzynowa i skorzystac ze sprezarki.
> > Czy warto rowniez przy okazji wymienic pasek klinowy ?
> > Czy jest go trudno zalozyc ?
>
> CZŁOWIEKU !! Daj sobie z tym spokój jak nie masz
> choć kszty elementarnej wiedzy z zakresu techniki.

elemantarna wiedze z zakresu techniki mam, czlowieku.
pare lat temu sam wymienialem w innym samochodzie
odparowywacz i klimatyzacja dzialala potem bez problemu,
czlowieku.




Temat: NSA o ubezpieczeniu OC: to naprawdę obowiązek
Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

> Stawki OC są u nas naprawdę bardzo wysokie(w zależności od
poje-
> mności silnika),aż do przesady.Nigdzie na świecie nie ma takich
> stawek.Wziąwszy pod uwagę ceny paliw,tojest makabra.
Daj przyklad jak mozesz, bo nie znam polskich stawek.
W D placi sie ostatnio w zaleznosci od modelu/typu auta.
Te ktore statystycznie czesciej powoduja wypadki sa drozsze, i
tak n.p. OC 6-7 letniego Golfa GTI jest duzo wyzsze niz OC nowego
Golfa GTI. Logika tego jest taka, ze takie starsze (=tansze)
szybkie auta kupuja sobie mlodociani kierowcy, pogarszajac
pozniej statystyczna wypadkowosc tych aut. Nowy Golf GTI jest
drozszy i kupuja go glownie powazniejsi ludzie, ktorzy wyszli juz
z tego wieku.
Za takiego 6-7 letniego Golfa GTI placi sie szacunkowo 1200-1500
DM OC (stawka 100%) na rok. To chyba w PL nie jest drozej?
(Oczywiscie w porownaniu do zarobkow, w PL jest drogo).

> Dlaczego n.p.nie mogę wyrejestrować samochodu,mając własną
> działkę poza miastem.Mam gdzie go trzymać,nikomu nie będzie
> przeszkadzał.Kiedyś można było wyrejestrować "czasowo"i nie
> płaciło się żadnych opłat.

To jakas paranoja.
To kiedy mozna w koncu przestac placic OC?

Jak sie odda dowod rejestracyjny czy jak sie odda auto
(silnik+nadwozie, bo sa na nich numery) na zlom?

A co jak sie nie ma co oddac na zlom, bo sie nadwozie i czesci
zuzylo do naprawy innych aut?

Przepisy powinny miec swoja wewnetrzna logike, a tu jakos tego
nie widze (jesli to prawda co pisze w artykule).

> Jeżeli np.chcę przerobić auto na kabrioleta we własnym zakresie
> (zgodnie z normami bezpieczeństwa)i przeróbka ta zajmie mi ok.
> 2 lata,to dlaczego za ten okres mam płacić OC.Po zakończeniu
> przeróbki samochodu,robię przegląd dopuszczający do ruchu i
wtedy
> powinienem dopiero opłacić OC.Proszę o ustosunkowanie sią do
mego
> pytania.




Temat: samochód kupiony w Austrii - kłopoty z Urzędem Cel
samochód kupiony w Austrii - kłopoty z Urzędem Cel
Witam specjalistów auto-moto! Moja koleżanka kupiła 2 miesiące temu samochód
10 letni w Austrii (sprowadzał i załatwiał wszystkie sprawy jej znajomy).
Otóż auto mimo dość dobrego wieku było w okropnym stanie całe blachy
zardzewiałe , rdza że tak powiem wyłaziła na zewnątrz, z tyłu miał wgniecioną
maskę i wogóle to wyglądał jak Titanic (ponoć stał kilka lat nieużywany , a
wcześniej jeździł w Alpach). Otóż kupiła go za symboliczne 10 €, właściciel
chciał sie pozbyć problemu, wolał tak sprzedać niż płacić za złomowanie.
Koleżanka wpakowała w niego sporo kasy (sypał się strasznie), gdzie się
blacharz nie dotknął tam dziura...
W zeszłym tygodniu dostała wezwanie z Urzędu Celnego (w celu wyjaśnień), gdyż
uważają ,że cena była sztucznie zaniżona, a ponadto sprawy urzędowe
uregulowała 5 dni po terminie więc grożą wysoką karą! Całe pismo napisane
jest w bardzo ostrym tonie- jak do jakiegoś wielkiego przestępcy , w
stylu "do wyjaśnienia nie wolno Pani opuszczać granic kraju" itp. Ma się tam
wstawić za kilka dni więc poradźcie:
- jak wysoka może być ta grzywna?
- co powinna mówić (prawdę- to oczywiste), ale jakie ona ma prawa , żeby być
przygotowaną na tę rozmowę
- czy macie jakieś doświadczenie w tej kwestii?
Pierwszy raz kupiła sobie (po starym maluszku) auto zza granicy i jest cała
przerażona - co będzie. Proszę Was jeśli macie jakieś doświadczenie -
poradźcie co robić? Za kilka dni ma jechać doUrzędu Celnego, jak wyczują ,że
się boi to pomyślą ,że coś ukrywa, choć tak nie jest.
Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie - sabulka




Temat: to bmw ma już 23 lata, a wygląda jak nowe!
to bmw ma już 23 lata, a wygląda jak nowe!
Na co polski rolnik przeznacza doplaty unijne ?
Zamiast inwestowac w maszyny, urzadzenia, ksztalcenie dzieci - kupuje zlom !

Przeciez taki 23-letni BMW to kupa zlomu, nadwozie pokryte woskiem dla
polysku. Ale polski rolnik wie, on sie zna !! Ten BMW wyprodukowano, kiedy w
Polsce wprowadzono stan wojenny !

Oto fragmenty:

Trasa nr 1, odcinek Gdańsk - Toruń. Tu za Pruszczem na zabłoconym polu 20-
letni VW golf i prawie tak samo stary opel astra. We wsi Pszczółki pod płotem
golf, astra i kilka innych. W szczerym polu przed wsią Subkowy - trzy ople. I
tak dalej do samego Torunia. Sprzedawcy to najczęściej młodzi mieszkańcy
okolic. Kupujący są najczęściej rolnikami.

Pierwsze, co robią po otrzymaniu dopłat na konta, to kupują samochody - mówi
pani Maria, sprzedawczyni ze sklepu wielobranżowego w Cedrach Małych
(Pomorskie). - Co zagroda, to inna fura.

Pod Chojnicami, Tucholą, Kartuzami polnych komisów naliczyliśmy ponad 20. - W
lipcu pojechałem do Francji po samochód dla siebie i zobaczyłem, że za tysiąc
euro można kupić dobry wóz - opowiada Mariusz Kowalski z Tucholi. - No to
wyprawiłem się po więcej. Proszę: to bmw ma już 23 lata, a wygląda jak nowe!

Większość wystawianych przy drogach samochodów nie ma tablic ani żadnych
załatwionych formalności. Jedynie niektóre - określane przez sprzedających
jako "gotowe do rejestracji" - mają opłaconą akcyzę. Za to ceny niskie jak
nigdy dotąd - 5-10 tys. zł za średnio 15-letnie ople, VW i renaulty.

- Za 6 tys. kupiłem we wioskowym komisie 11-letnią vectrę w świetnym stanie!
- cieszy się Jarosław Duraj z podgdańskiego Cieplewa.

Calosc mozna poczytac tu:
serwisy.gazeta.pl/ue/1,36173,2367635.html




Temat: Japonski zamach na S-Klasse
Witam. Wiesz ,jak czytam Twoje słowa to mi sie wydaje że pracujesz w
merketinkgu Toyoty. :D Serio albo innej marki japońskiej....

Tak zachwalasz , tak słodzisz że aż mdli mnie jak czytam Twoje piękne słowa....

Niewiem co chcesz udowodnić? że Lexus jest Miodzio a MB to przereklamowany złom
i ci co kupują i jeżdżą mietakmi to bezmuzgowcy <wydali kasę na chłam> ?

JEszcze raz piszę i mówię. W europie Lexus niema szansy bo europa ma swoje
marki!!!!

takie kraje jak Polska i WNP Rosja które nie mają swoich samochodów klasy
wyższej i lux będą rynkiem dla tej marki ...
A wyobrażasz sobie Niemców Francuzów Włochów Anglików że przesiądą sie ze
swoich samochodów <MB,BMW,Audi,Lancia,ALfa Romeo,Citroen,Peugeot,Jaguar>
na Lexusa??? ja tego nie widzę i sobie nawet nie wyobrażam.....

Zresztą zupełnie inne gusta są Amerykanów a innne Europejczyków!!!!!

wogóle temat niema sensu .....

Ewidentnie temat dla Entuzjastow i Fanatyków japończyków by podwyższyć sobie
samopoczucie i dać upust swoim komplexom....

Niech nawet Lex bedzie miał zerową usterkowość !!!!!!!!! to i tak ci co mają
kupić Sklasę to i tak ją kupią bo to MERCEDES - Historia - tradycja - Marka !!!!

widać ze komplexy padają na rozum ! żałosne i śmieszne :D

im bardziej ktoś wywyższa Lexusa niz MB czy BMW tym bardziej sie ośmiesza ...

Sama nazwa Lexus jest Tandetną nazwą . Z ewidentnym nastawieniem na Luxus -
takie Wulgarne Wmawianie że to luxusowa nazwa to moje zdanie bo gdyby nie ta
nazwa to nic z luxusem oprócz wyposazenia niema związku z lexusem.....

luxus-prestiż buduje sie latami a nie za pomocą procent usterek czy ceny ....

gdize Lexus do Mercedesa czy do BMW to są najstarsze marki na Swiecie!!
zresztą mowa o usterkach w eSkach to nie porozumienie. kto kupuje luxusowe
samochody na procent usterek ?



Temat: Jaki bedzie Elblag za 15-20 lat...
Elbląg 2019-2024. Wizja apokalipsy :-)
1. Miasto przeżywa paraliż komunikacyjny.Na osiedlach mieszkaniowych brak
miejsc parkinogwych: budowane kiedyś aby realizować potrzeby mieszkaniowe
zupełnie nie przygotowane są do wielkiej ilości samochodów: właścicielem
samochodu jest obecnie emeryt urodzony w latach 1950-1960, jego dzieci z lat
1970-1980, wnukowie z przełomu PRL i IIIRP oraz prawnukowie wchodzący w
dorosłość. Na obrzeżach Elbląga istnieje kilkadziesiąt dzikich złomowisk
samochodów sprowadzonych z UE tuż po otwarciu granic ćwierć wieku temu:
problemem staje się jednak porzucanie aut w miejscach publicznych, zwłaszcza w
Centrum miasta. Na placu konstytucji ilość złomowanych aut zbliża sie do
wysokości pomnika postawionego tam z niewiadomo jakiej okazji.
2. Przestaje istnieć fragment parku leśnego Bażantarnia dzieląc los dawnej Góry
Chrobrego zaanektowanej przez rozrastający się do megarozmiarów Cmentarz Dębica
wraz z nową jego częścią Cmentarz Góra Chrobrego. Emerytowany prezydent miasta
Elblaga z lat 2002-2006 pytany o to, dlaczego miasto nie przygotowało planów
pod nowy cmentarz miejski zasłania się złym stanem zdrowia. Tymczasem pod
potrzeby mieszkańców odwiedzających grony bliskich powstaje na cmentarzu sieć
komunikacyjna naziemna z wykorzystaniem zapomnianego wyciągu narciarskiego oraz
mini gastronomia. Dodatkowo pojawiają się odziały Straży Cmentarnej zwalczające
chuligańskie wybryki młodzieży uprawiającej między mogiłami old-schoolowy sport
swoich ojców zwany "snowboard"
3. Miasto walczy z bombą ekologiczną: na nieużywanym od ponad 20 lat stadionie
piłkarskim klubu Olimpia Elbląg (zlikwidowanego w 2005r.) pojawiają się
zmutowane rośliny-giganty zagrażające rozmiarami i potrzebami w zakresie
fotosyntezy okolicznym mieszkańcom - tymczasem władze miasta chcą wykorzystać
to jako element promocji rekomendując schorowanemu Stevenowi Spilbergowi
naturalną scenografię do filmu "Jurasic Park 97". Na razie ten kwadrat miasta
opanowały roje owadów oraz gryzoni. Na giełdach staroci zdjęcia z czasów kiedy
widziano na tym stadionie jakiś mecz osiągają zawrotne ceny.

c.d.n.